Zapłaciłem za TVN24 GO. Dobrego słowa powiedzieć nie mogę

Recenzja/Media 30.05.2019
Zapłaciłem za TVN24 GO. Dobrego słowa powiedzieć nie mogę

Zapłaciłem za TVN24 GO. Dobrego słowa powiedzieć nie mogę

Aż sam się zdziwiłem, z jakim entuzjazmem zareagowałem na wiadomość o uruchomieniu platformy TVN24 GO. Nie była to premiera, na którą czekałem, ale z jakichś względów po przeczytaniu newsa miałem ochotę zapłacić za usługę i zacząć z niej skorzystać. Bardzo szybko się jednak sparzyłem.

Nie będę owijał w bawełnę i od razu przechodzę do wyliczania grzechów TVN24 GO.

TVN24 GO, grzech #1: Niewygodna aktywacja subskrypcji

TVN24 GO to serwis z materiałami wideo (oraz audio) z TVN24. Hasło „GO” sugeruje, że możesz oglądać gdzie chcesz, nawet gdzieś w biegu na urządzeniach mobilnych.

Załóżmy, że na smartfonie chcesz zacząć oglądać coś na TVN24 GO, więc wchodzisz na go.tvn24.pl, klikasz „oglądaj teraz”. Otwiera się nowa strona. STOP. Komunikat mówi, że musisz zainstalować aplikację. Klikasz i przenosi cię do sklepu. Pobierasz. Logujesz się. Chcesz oglądać. STOP. Aplikacja mówi, że masz wrócić na stronę, żeby zarządzać subskrypcjami.

Dlaczego nie możesz zrobić tego z poziomu aplikacji? Dlaczego nie możesz opłacić subskrypcji przez App Store? Tego nie wie nikt.

Grzech #2: Sposób płatności

No dobra. Wchodzisz na stronę usługi. STOP. Odnośnik z aplikacji nie działa. Nie możesz wygodnie przejść z apki na stronę, na której masz zarządzać płatnościami. Musisz sobie ręcznie wpisać adres w przeglądarce. Logujesz się. Chcesz zapłacić. STOP. Normalne metody płatności zarezerwowane są tylko dla opłacenia 1 dnia abonamentu w cenie 5 zł. Wybierając tę opcję zapłacisz Blikiem, Przelewami24 lub kartą.

Decydując się na dostęp na 30 lub 365 dni zapłacisz odpowiednio 10 zł lub 100 zł. Niestety w tych scenariuszach musisz podać usługodawcy dane swojej karty. Nie ma Blika. Nie ma Paypala. Nie ma Apple Pay. Nie ma subskrypcji przez App Store. Nie ma żadnych bezpiecznych metod płatności. Musisz podać dane swojej karty i zgodzić się na cykliczne odnawianie płatności.

To nie jest wygodne rozwiązanie. To nie jest bezpieczne rozwiązanie. To nie jest podejście do klienta, jakiego oczekiwałbym od startującej usługi, która powinna stawać na głowie, żebyśmy zapłacili kolejny abonament.

Na górze serwisu, tuż pod logo, jest dopisek „BETA”. A to oznacza, że serwis jest dopiero w fazie testów i może nie działać poprawnie. I nie działa – o tym zaraz. Podasz dane karty w młodziutkim serwisie internetowym, który wprost mówi, że jeszcze nie wszystko działa poprawnie? Nie? Słusznie. Tak? W razie ewentualnego wycieku danych… nawet mi cię nie żal.

Grzech #3: Halo, TVN24 GO, nic nie słyszę

Zainstalowałem TVN24 GO. Bez płacenia subskrypcji powinienem mieć audio za darmo. Wybieram program. Włącza się odtwarzacz. STOP. Dlaczego odtwarzacz audio otwiera się tylko w orientacji poziomej? Mnie nie pytajcie. No ale włączył się. STOP. Szkoda, że audio nie działa. Zmieniam program. Znowu nie ma audio.

Dobra. Opłacam subskrypcję. Włączam wideo, bo mogę. Znowu działa tylko w trybie poziomym. STOP. Znowu bez audio. Nie wiem co się dzieje. Zmieniam program. Też nie ma dźwięku. Reguluję poziom głośności w iPhonie (model XR, z iOS 12.3.1). To nic nie daje. Restartuję telefon. To nic nie daje.

Próbuję zainstalować apkę na iPadzie i w międzyczasie na komputerze otwieram TVN24 GO w przeglądarce.

Na Macu loguję się. Wybieram wideo. Otwieram. STOP. Nie ma audio. Ok, odkrywam, że player startuje z automatycznie wyciszonym audio. Dlaczego? Mnie nie pytajcie – inne serwisy streamingu wideo takie jak Netflix i HBO GO uruchamiają wideo z dźwiękiem. Ok, włączyłem ręcznie dźwięk w wideo na komputerze.

 Oglądam. STOP. Krótko się nacieszyłem…

Instaluję appkę na iPadzie. Włącza się. STOP. Dlaczego aplikacja działa tylko w trybie poziomym? Nie wiem. Ale jest audio! Jest audio! Słucham sobie… reklamy Lidla.

Grzech #4: Reklamy są

Tak. Płatna telewizja TVN24 GO ma reklamy. Płacisz za subskrypcję w aplikacji mobilnej i masz reklamy. W Netfliksie nie ma reklam. W HBO GO nie ma. Jak opłacisz sobie Spotify, żeby słuchać np. podcastów, to nie masz reklam. W TVN24 GO płacisz i masz reklamy.

Wynika to z faktu, że TVN24 GO w dużej mierze polega na oglądaniu na żywo telewizji TVN24 i TVN24BIŚ. Masz więc chwilkę w metrze lub autobusie, chcesz sprawdzić, co się dzieje na świecie, otwierasz TVN24 GO i wiesz, że w Lidlu udko z kurczaka jest za 16,99 zł, a w Rossmannie jak kupisz dwa szampony na łysienie za 9,99 zł, to tupecik dostaniesz gratis.

Trochę słabo to wygląda. Robi bardzo złe pierwsze wrażenie i powoduje, że mając gdzieś w biegu 10 minut czasu na obejrzenie czegoś ciekawego, to połowę tego możemy spędzić na reklamach.

Wybierając archiwalne programy – takie jak „Fakty”, „Kropka nad i” lub „Fakty w południe” – wideo uruchamia się od razu bez reklam. Tylko te pozycje są gdzieś niżej w aplikacji. Eksponowane są pozycje, które mają reklamy.

Grzech #5: Odcinek 18, sezon 0

Wchodzisz w zakładkę „Fakty”, klikasz w jakąś miniaturkę. Włącz się wideo. I już oglądasz… STOP. Wideo jest podpisane w stylu „Odcinek 30, Sezon 0”, więc w zasadzie nie wiesz, co oglądasz. Poprawne podpisy są widoczne wcześniej. Po wejściu w wideo nie wiesz, czy oglądasz Fakty z dzisiaj, czy z wczoraj. A aplikacja daje dostęp do materiałów z ostatnich 7 dni, więc – dajmy na to – w czwartek możesz oglądać wydanie „Faktów w południe” z poprzedniego czwartku. Miło byłoby wiedzieć, w trakcie oglądania lub po zapauzowaniu materiału, co właściwie oglądamy.

Grzech #6: Gestów nie ma

Aplikacja TVN24 GO nie jest dobrze przygotowana do pracy na iOS-ie. Nie obsługuje ona gestów, więc, żeby się cofnąć do poprzedniego ekranu, trzeba celować w małą strzałkę w lewym górnym rogu.

To bardzo niewygodne. Nie tak korzystają z aplikacji użytkownicy iPhone’ów i iPadów. Przez twórców dobrych jakościowo aplikacji zostaliśmy przyzwyczajeni do tego, że gestem przeciągnięcia od lewej do prawej wykonujemy krok wstecz.

Grzech #7: Wideo nie pływa

Oglądasz sobie wideo na iPadzie. Jeśli jest to Netflix lub HBO GO, to nie musisz mieć cały czas otwartej aplikacji, żeby śledzić wideo. Możesz przejść do innej aplikacji, a wideo zacznie pływać w małym prostokącie na ekranie. Ty robisz inne rzeczy, a kątem oka śledzisz film lub serial.

W TVN24 GO – aplikacji, która co jakiś czas serwuje wideo z udkiem z kurczaka za 16,99 zł – minimalizowanie aplikacji i przejście do pływającego wideo byłoby bardzo wskazane. Który użytkownik iPada chce na pełnym ekranie oglądać reklamy?

Minimalizowanie aplikacji powoduje natychmiastowe zatrzymanie odtwarzania materiału wideo.

Grzech #8: Audio nie gra w tle

Włączasz sobie audycję audio, chcesz sobie posłuchać, co Kraśko mówi na antenie TVN24, a tam znowu udko z Lidla. Żartowałem. Z kurczaka. Dobra, znowu żartowałem. Jest Kraśko, więc zamykasz aplikację, żeby napisać maila albo sprawdzić w internecie, czy lidlowa promocja na udka to rzeczywiście dobry deal, ale… STOP.

Zminimalizowanie aplikacji zatrzymuje odtwarzanie audio. Chcesz słuchać audio? Musisz mieć cały czas otwartą aplikację. Wyjście z aplikacji, przejście do innej lub zablokowanie ekranu zatrzymuje odtwarzanie. Kto tak korzysta z aplikacji do słuchania czegokolwiek?!

Jednym rozwiązaniem na słuchanie TVN24 GO i równoczesne robienie czegoś jeszcze na iPadzie, jest uruchomienie drugiej aplikacji w małym pływającym oknie. Rozwiązanie partyzanckie. I w dodatku na iPhonie zrobić się tego nie da. Koszmar.

Spokojnie, TVN24 GO to tylko BETA…

TVN24 GO jest jeszcze w wersji beta. A to oznacza, że TVN Discovery Polska wie, że nie wszystko działa dobrze. Jednak za korzystanie z platformy pobiera już opłaty, więc to nie jest tak, że nie możemy wymagać minimalnego poziomu świadczonych usług.

Ja przetestowałem TVN24 GO i się sparzyłem. A mówiąc szczerze, po tym, jak poznałem cennik, to chciałem zapłacić za cały rok z góry.

Teraz poczekam na rozwój wypadków. Będę obserwował TVN24 GO i gdy wyjdzie już z bety, to znowu zapłacę za 1 dzień. Zobaczę, czy wszystkie błędy i braki zostały usunięte. Jeśli tak, to może się skuszę. Niestety śladu po fatalnym pierwszym wrażeniu nie będzie łatwo zatrzeć.

Dołącz do dyskusji