Uber chce banować najgorszych pasażerów. Niskie oceny pozbawią nas możliwości przejazdu

News/Podróże 30.05.2019
Uber chce banować najgorszych pasażerów. Niskie oceny pozbawią nas możliwości przejazdu

Uber chce banować najgorszych pasażerów. Niskie oceny pozbawią nas możliwości przejazdu

Z pewnością kojarzycie ocenę kierowcy Ubera zaraz po zakończonym kursie. Liczba gwiazdek, które mu wystawiamy, ma realne przełożenie na to, czy dalej będzie pracował dla tego przewoźnika. Pasażerów czeka mniej więcej to samo…

Uber zapowiedział właśnie, że pasażerowie z odpowiednio niskim rankingiem osobistym zostaną wkrótce pozbawieni możliwości podróżowania Uberem. Nie wiemy jak na razie, czy pomysł ten dotyczy tylko i wyłącznie Stanów Zjednoczonych, czy zostanie wprowadzony globalnie.

Ranking pasażerów Ubera będzie miał znaczenie

Obecnie liczba gwiazdek u osób podróżujących Uberem nie ma zbyt wielkiego znaczenia. W Stanach taka sytuacja rodzi oczywiście problemy, na które skarży się m.in. Gildia Niezależnych Kierowców (brzmi jak coś ze Świata Dysku), której przedstawiciele przyjęli zapowiedź Ubera z wielką radością.

Okazuje się bowiem, że wielu pasażerów w Stanach Zjednoczonych potrafi zachowywać się skandalicznie jadąc w nie swoim samochodzie. Śmiecenie, kłótnie z kierowcą i doprowadzanie jego nastroju do poziomu nędzy i rozpaczy jest stosowane przez pasażerów dość często.

Uber zdecydował się powiedzieć dość. Na razie jednak o nowym mechanizmie wiemy dość niewiele. Właściwie to tylko tyle, że osoby ze zbyt niską punktacją zostaną po prostu pozbawione możliwości zamawiania kursów. Wydaje mi się zresztą, że w zapowiedzi tego pomysłu zabrakło kilku istotnych szczegółów.

Na przykład kwestii tego, po jakim czasie pasażer Ubera może zacząć korzystać ponownie z przejazdów po tym, jak jego ranking spadnie poniżej minimum? Żaden przewoźnik nie chce raczej ot tak sobie tracić klienta dożywotnio – zakładam więc, że pojawi się jakaś możliwość rehabilitacji.

Ciekaw też jestem, jak ta zmiana (o ile się pojawi) zostanie przyjęta w naszym kraju. Jeżdżąc po Warszawie coraz rzadziej jestem w stanie porozumieć się z kierowcą Ubera – ciekawe, czy to wpłynie na moją ocenę jako pasażera. Na razie nie muszę płacić ekstra za jazdę w ciszy….

Dołącz do dyskusji