Pokemony z każdej strony. Pokemon Sleep obok GO, Home zamiast Bank, a Detektyw Pikachu zmierza na Switcha

Artykuł/Gry 29.05.2019
Pokemony z każdej strony. Pokemon Sleep obok GO, Home zamiast Bank, a Detektyw Pikachu zmierza na Switcha

Pokemony z każdej strony. Pokemon Sleep obok GO, Home zamiast Bank, a Detektyw Pikachu zmierza na Switcha

Fani serii Pokemon nie mogą narzekać. Pokemon Home zastąpi Bank, na smartfony trafią Pokemon Sleep i Pokemon Masters, a Detektyw Pikachu zmierza na Switcha.

Już za kilka dni dowiemy się wreszcie więcej na temat Pokemon Sword i Pokemon Shield, czyli pierwszych „prawdziwych” gier z tej głównej serii Pokemon na konsolę Nintendo Switch – w końcu Pokken Tournament i Pokemon Let’s Go to jedynie spin-offy. Nintendo poświęci im mnóstwo uwagi podczas tegorocznego E3.

To jednak nie oznacza, że nowe odsłony dominują przekaz płynący do fanów z The Pokemon Company. Na chwilę przed targami E3 i zapowiedzianym na 5 czerwca streamingiem Pokemon Direct odbyła się konferencja prasowa poświęcona serii Pokemon. Fani kolorowych stworków mają naprawdę wiele powodów do zadowolenia.

Pokemony w chmurze, czyli Pokemon Home.

Najwięksi fani serii z pewnością ucieszą się z nowej usługi chmurowej, która pozwoli w jednym miejscu przechowywać stworki z różnych źródeł. Pokemon Home to bezpośredni następca Pokemon Bank, czyli aplikacji która pozwala przechowywać na serwerze stworki z gier wydanych na konsolę Nintendo 3DS.

pokemon home

Do nowej usługi Pokemon Home będzie można przesyłać stworki przechowywane dzisiaj w ramach Pokemon Bank oraz okazy złapane w grach Pokemon Let’s GO Pikachu i Pokemon Let’s GO Eevee na Switcha oraz Pokemon GO na urządzenia mobilne. Uwaga! To będzie droga bez powrotu.

Przechowywanie stworków w chmurze to oczywiście nie jest cel sam w sobie. Pokemon Home pozwoli więc na transfer stworków w obie strony, czyli z i do gier Pokemon Sword i Pokemon Shield. Dzięki temu nie będę musiał w nowych grach na Switcha od nowa mozolnie zbierać kilkuset okazów z poprzednich generacji.

pokemon sleep

Pokemon GO jest passe, pora na Pokemon Sleep.

Oprócz nowej usługi online zapowiedziano zupełnie nową aplikację mobilną na smartfony od twórców Magikarp Jump. Dzięki niej fani będą mogli dzień w dzień budzić się w towarzystwie kolorowych stworków. Pokemon Sleep, którego premierę zaplanowano na 2020 r. ma ambicję zgrywalizować sen – cokolwiek to dokładnie znaczy.

Wraz z Pokemon Sleep zapowiedziano nowe akcesorium od Nintendo do badania jakości snu. Pokemon GO Plus + będzie następcą gadżetów Pokemon GO Plus (ułatwiającego łapanie stworków w Pokemon GO) i Poke Ball Plus (ułatwiającego łapanie stworków w Pokemon GO i zastępującego Joy-Cona w grach Pokemon Let’s GO).

pokemon go plus plus

Akcesorium do badania jakości snu w nocy będzie pomagało łapać Pokemony w dzień – podobnie jak dwa poprzednie gadżety od Nintendo. Nic więc dziwnego, że w Pokemon GO wystartował event-niespodzianka. Jego gwiazdą jest śpiący Snorlax, którego gracze mogą teraz spotkać na swojej drodze.

Nie tylko aplikacje – Pokemon Masters to nowa gra mobilna.

Oprócz usługi Pokemon Home i aplikacji Pokemon Sleep na smartfony trafi zupełnie nowa gra. Niestety nie będzie to reedycja kultowych gier z poprzednich generacji z wykorzystaniem np. emulatora konsol z rodziny Gameboy – na co fani od lat czekają – ale i tak Pokemon Masters zapowiada się nieźle.

pokemon masters

W nowej grze gracze zmierzą się z dobrze znanymi trenerami ze świata Pokemon w pojedynkach 3 na 3. W grze pojawią się wyłącznie stworki z regionu Kanto, które były gwiazdami anime Pokemon oraz pierwszych gier z serii Pokemon wraz z ich reedycjami i remake’ami.

O mechanice gry nie wiemy na razie niestety zbyt dużo. Pierwsze zapowiedzi Pokemon Masters mają pojawi się w czerwcu, a gra doczeka się premiery jeszcze w tym roku. Na zrzutach ekranu widzimy jednak, że gra będzie uruchamiana w widoku pionowym, a pojedynki będą przerywane statycznymi planszami.

pokemon detektyw pikachu gra nintendo switch 3ds film

Detektyw Pikachu trafi na konsolę Nintendo Switch.

Do polskich kin trafił już Detektyw Pikachu, czyli pierwsza odsłona cyklu Pokemon, która swoją miała premierę na początku maja. Na ekranie po raz pierwszy w historii pojawiają się żywi aktorzy w towarzystwie stworków wygenerowanych komputerowo. Głos pod tytułową żółtą mysz podłożył Ryan Reynolds.

Film nie jest może arcydziełem, ale podczas seansu bawiłem się nieźle. Co ciekawe, obraz w wielu miejscach zaskakuje, bo nie bazuje fabularnie ani na anime Pokemon, ani na głównej serii gier, tylko na spin-offie. Pierwotnie gra pojawiła się na konsoli Nintendo 3DS. Teraz czas na to, by Detektyw Pikachu trafił na Switcha.

Jestem jednak ciut rozczarowany. Nowy tytuł ma być kontynuacją poprzedniej części wydanej na 3DS-a i jak na razie nie wiadomo, czy reedycja pierwszej części serii Detektyw Pikachu na Switchu się pojawi. Jej brak może zniechęcić graczy, którzy poprzedniej konsoli Nintendo nie mają i w poprzednią część nie grali.

Dołącz do dyskusji

Advertisement