Olympus Tough TG-6 to nowy aparat z którym można nurkować, a potem rzucić go na plażę

News/Foto 22.05.2019
Olympus Tough TG-6 to nowy aparat z którym można nurkować, a potem rzucić go na plażę

Olympus Tough TG-6 to nowy aparat z którym można nurkować, a potem rzucić go na plażę

Olympus Tough TG-6 to nowy aparat stworzony z myślą o podróżach i wszystkich wakacyjnych aktywnościach. Można z nim nurkować, bo jest wodoodporny. Zniesie rzucanie, zgniatanie, pył i niskie temperatury. A do tego ma GPS, Wi-Fi, świetny tryb makro i mieści się w kieszeni. 

Olympus Tough TG-6

Twardziel na każdą okazję

Olympus TG-6 ma na pierwszy rzut oka taką samą konstrukcję jak jego poprzednik. Po bliższym przyjrzeniu się widać jednak, że producent zastosował tu wyświetlacz LCD o rozdzielczości 1,04 mln punktów, co jest istotnym postępem w porównaniu do 460 tysięcy punktów w TG-5.

 

Aparat ma identyczną odporność, co poprzednik: jest wodoodporny do 15 m, odporny na wstrząsy od 2,4 m, odporny na zgniatanie do 100 kg i odporny na mrozy do -10° C. Obiektyw aparatu ma podwójną przeciwmgielną szybkę chroniącą go przed zaparowaniem. Nowa, dodatkowa osłona obiektywu ma zmniejszać ryzyko zarysowania jego przedniej soczewki.

Miłośnikom głębszego nurkowania spodoba się opcjonalna obudowa podwodną PT-059 pozwalającą fotografować i nagrywać wideo na głębokości nawet 45 m.

Olympus Tough TG-6

Podobnie jak poprzednik, Olympus TG-6 ma system czujników, które rejestrują dane log, np. naszą lokalizację, wysokość/głębokość oraz temperaturę powietrza/wody.

Jasny obiektyw, nowy procesor

Sercem „twardziela” jest matryca backlit CMOS w rozmiarze 1/2.3” o rozdzielczości 12 Mpix. To ten sam sensor, co u poprzednika, ale współpracuje on z najnowszym procesorem obrazu TruePic VIII. Można zatem spodziewać się nieco lepszej jakości zdjęć, szczególnie w kiepskich warunkach oświetleniowych. Zestaw umożliwia fotografowanie z czułością ISO 100-12800 i prędkością 5 kl./s.

Ważnym elementem jest także obiektyw o ekwiwalencie 25-100 mm ze zmiennym światłem f/2.0-4 ze stabilizacją. Nowością jest specjalna powłoka antyrefleksyjna, której celem jest zredukowanie odbić światła i flar, czyli problemu, który był zauważalny w TG-5.

Warto wspomnieć, że Olympus TG-6 jako jedyny z aparatów tej klasy oferuje zapis zdjęć w formacie RAW, ale także potrafi rejestrować filmów 4K z prędkością 30 kl./s (Full HD 60 kl./s).

Ulepszone oprogramowanie, czyli lepsze makro.

Olympus TG-6 otrzymał wiele wartościowych ulepszeń na drodze rozwinięcia wewnętrznego oprogramowania. I tak mamy tu wbudowany cyfrowy telekonwerter (2x), który pozwala uzyskać nawet 8-krotny zoom. Dodano 3 nowe warianty ustawień balansu bieli do fotografowania pod wodą, które dostosowano do głębokości, na której fotografujemy (dotychczas stosowany pojedynczy podwodny balans bieli).

Program Makro jest teraz dostępny w trybach P oraz A. Zdjęcia makro wykonamy z odległości wynoszącej zaledwie 1 cm. System makro składa się z czterech trybów: Mikroskop, Kontrolowany Mikroskop, Focus Bracketing oraz Focus Stacking. Udoskonalony tryb Focus Stacking umożliwia wybór zdjęć, które będą wykorzystane do stworzenia finalnej fotografii (od 3 do 10 zdjęć).

Olympus TG-6 – cena i dostępność

Aparat Olympus TG-6 trafi do sprzedaży w lipcu 2019 roku, w dwóch wersjach kolorystycznych (czarna i czerwona). Oficjalnej polskiej ceny jeszcze nie znamy, ale można się spodziewać, że aparat będzie kosztować ok. 2000 zł.

TG-6 to solidne rozwinięcie sprawdzonej konstrukcji, chociaż trudno spodziewać się po niej cudów pod względem jakości obrazu. W środku siedzi bowiem wciąż matryca 1/2.3″, czyli o podobnej wielkości, jak w smartfonach. Z drugiej strony, dzięki temu aparat jest stosunkowo nieduży i ma rozsądną cenę. Poza tym rynek aparatów tego typu jest ograniczony, a TG-6 się i tak na nim bardzo pozytywnie wyróżnia. Jeśli zatem szukamy aparatu idealnego do wakacyjnych szaleństw, to TG-6 wydaje się być kandydatem numer 1.

Dołącz do dyskusji