Apple Watch LTE w Polsce – wszystko, co musisz wiedzieć

Artykuł/Sprzęt 20.05.2019
Apple Watch LTE w Polsce – wszystko, co musisz wiedzieć

Apple Watch LTE w Polsce – wszystko, co musisz wiedzieć

Można z niego dzwonić, słuchać muzyki, wysyłać SMS-y i maile, można nim płacić i z jego pomocą nawigować do celu. Nie, nie chodzi o kolejny smartfon, a o Apple Watcha LTE, który od niedawna jest dostępny w Polsce. I który od niedawna w Polsce ma sens. Co jeszcze warto o nim wiedzieć?

Zegarek z najważniejszymi funkcjami smartfona. Zegarek, który jest w stanie zastąpić smartfon. Dla wielu osób – w tym dla mnie, o czym za chwilę – takie rozwiązanie może być spełnieniem marzeń. Zanim jednak pójdziemy do sklepu, żeby kupić Apple Watcha LTE, warto wiedzieć o nim kilka rzeczy.

Apple Watch LTE – jak odróżnić od zwykłego Apple Watcha GPS?

Poza napisem na opakowaniu i tym, że działa bez podłączonego telefonu – czerwoną opaską na koronce. Poza tym obie wersje są niemal nie do odróżnienia.

Apple Watch LTE w Polsce – ile kosztuje?

W wolnej sprzedaży dostępne są w sumie dwie generacje Apple Watcha, które wspierają LTE – Series 3 oraz Series 4. W przypadku Series 3 trzeba zapłacić:

  • 1799 zł za wersję z kopertą 38 mm
  • 1949 zł za wersję z kopertą 42 mm

W dokładnie tych samych cenach sprzedawana jest też odmiana Nike+, również dostępna w wariancie LTE.

Jeśli natomiast planujemy kupić nowszy model (warto!), trzeba będzie trochę dopłacić. Apple Watch Series 4 LTE to koszt:

  • 2349 zł za odmianę z kopertą aluminiową 40 mm
  • 2499 zł za odmianę z kopertą aluminiową 44 mm
  • 3199 zł za odmianę z kopertą ze stali nierdzewnej 40 mm
  • 3449 zł za odmianę z kopertą ze stali nierdzewnej 44 mm

Dopłata w stosunku do wersji GPS wynosi więc w przypadku odmian z kopertą aluminiową około 400 zł. Apple Watcha z kopertą ze stali nierdzewnej nie da się natomiast kupić w Polsce bez łączności LTE.

Czy da się kupić jakoś taniej – czyli Apple Watch LTE u polskich operatorów.

Czy taniej – to już każdy musi sobie policzyć. Najważniejsze jednak, że Apple Watcha LTE da się kupić w Polsce w ofertach abonamentowych – zarówno dla klientów prywatnych, jak i tych dedykowanych firmom. Jest tylko jeden haczyk.

Tym haczykiem jest fakt, że w Polsce tylko jeden operator oferuje odpowiednią usługę. I jest to Orange.

Jeśli więc chcemy korzystać z pełni możliwości Apple Watcha LTE w naszym kraju, musimy zdecydować się właśnie na pomarańczową sieć i odpowiednią taryfę. Pozostali operatorzy wprawdzie mniej lub bardziej wprost zapowiadają wprowadzenie podobnych usług, ale póki co tylko Orange ma na tyle kompletną ofertę.

Orange oferuje przy tym niemal wszystkie warianty Apple Watcha LTE. Do wyboru jest Seria 3, w obu rozmiarach, a także Seria 4, również w dwóch wariantach. Zabrakło natomiast droższych, stalowych wersji.

Ile przyjdzie nam zapłacić za Apple Watcha w Orange? W przypadku taryf abonamentowych dla klientów indywidualnych, sytuacja prezentuje się następująco:

  • Apple Watch Series 3 38 mm Cellular – 24 raty po 64 zł, 149 zł opłaty startowej, plus wybrany abonament
  • Apple Watch Series 3 42 mm Cellular – 24 raty po 69 zł, 199 zł opłaty startowej, plus wybrany abonament
  • Apple Watch Series 4 40 mm Cellular – 24 raty po 83 zł, 249 zł opłaty startowej, plus wybrany abonament
  • Apple Watch Series 4 44 mm Cellular – 24 raty po 87,99 zł, 299 zł opłaty startowej, plus wybrany abonament

Ceny te dotyczą Planu Mobilnego 55. W zależności od wybranego planu może się zmienić wartość opłaty startowej. Przykładowo dla najdroższego z zegarków w Planie Mobilnym opłata na start wynosi 149 zł, natomiast w Planie Mobilnym 45 – 399 zł. W Planie Mobilnym 35 trzeba za zegarek zapłacić od razu pełną kwotę.

W ofercie są też Apple Watche Series 3 bez łączności komórkowej, ale one w tej chwili nas nie interesują.

Klienci biznesowi mają do wyboru te same urządzenia. Jest jednak znacząca różnica w wysokości abonamentu, a także opłacie startowej:

  • Apple Watch Series 3 38 mm Cellular – 0 zł na start, sumaryczna opłata miesięczna z abonamentem od 100 zł netto
  • Apple Watch Series 3 42 mm Cellular –  0 zł na start, sumaryczna opłata miesięczna z abonamentem od 105 zł netto
  • Apple Watch Series 4 40 mm Cellular – 0 zł na start, sumaryczna opłata miesięczna z abonamentem od 119 zł netto
  • Apple Watch Series 4 44 mm Cellular – 0 zł na start, sumaryczna opłata miesięczna z abonamentem od 124 zł netto

Czy do korzystania z Apple Watcha LTE trzeba mieć jakąś dodatkową usługę? I ile to kosztuje?

Tak. Nazywa się ona Ekstra karta eSIM i jej aktywacja jest absolutnie niezbędna do tego, żeby posiadanie Apple Watcha LTE w Polsce miało sens.

Mogą z niej skorzystać klienci indywidualni, którzy posiadają plan taryfowy:

  • Plan Mobilny,
  • Smart Plan LTE  Główny, Smart Plan LTE,
  • Plan Komórkowy,
  • w ofertach Orange Love – Internet / Usługa TV / Telefon domowy / Telefon komórkowy,
  • Orange Love –Internet / Telefon komórkowy, Orange Love – Internet 4G / Usługa TV / Telefon komórkowy,
  • Orange Love – Internet 4G /Telefon Komórkowy, Internet Mobilny Podstawowy, Internet Mobilny Optymalny;

A także klienci biznesowi, którzy mają wykupioną jedną z tych taryf:

  • Dla Firm,
  • Orange Biz Krajowy, Orange Biz Europejski, Orange Biz Podstawowy, Orange Biz VIP,
  • Internet LTE dla Firm Biurowy,
  • Internet dla Firm,
  • Internet Mobilny dla Firm,
  • Internet LTE dla dużych Firm,
  • Internet LTE dla Firm Podstawowy,
  • Internet LTE dla Firm Zaawansowany,
  • Internet LTE dla Firm Standardowy,
  • Internet LTE dla Firm na Start,
  • Internet LTE dla Firm Maksymalny.

Usługa przez pierwsze 6 miesięcy od aktywacji jest darmowa, bezpłatne jest też samo uruchomienie. Po zakończeniu promocji kosztuje ona natomiast 9 zł brutto miesięcznie, a z aktywację zapłacimy 5 zł brutto.

Karta SIM w zegarku – jak to w ogóle działa?

Oczywiście po aktywacji usługi nie otrzymujemy fizycznej, dodatkowej karty, którą można umieścić w zegarku. Zamiast tego generowana jest wirtualna, dodatkowa karta eSIM, która zostaje przypisana do naszego urządzenia.

Jakie plusy ma takie rozwiązanie? Jeden z nich to fakt, że urządzenie nie potrzebuje dodatkowego slotu na fizyczną kartę SIM. W rezultacie może być mniejsze, lżejsze, a do tego ma mniej elementów, które mogą ulec uszkodzeniu w trakcie eksploatacji.

Drugi z nich to olbrzymi komfort korzystania w wielu sytuacjach, które do tej pory mogły sprawić problem. Przykładowo po zamówieniu usługi nie trzeba czekać kilku dni na kuriera, który dostarczy nam fizyczną kopię karty. Kilka kliknięć w aplikacji i już – możemy korzystać z wykupionych usług, bez najmniejszego problemu.

Zalety eSIM mogą docenić zresztą nie tylko posiadacze Apple Watcha LTE, ale i także np. użytkownicy najnowszych iPhone’ów, na które eSIM wdrożono wcześniej. Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy kupujemy telefon w sklepie, ale nie mamy do niego jeszcze żadnej karty SIM ani żadnej taryfy. Do tej pory musieliśmy udać się do sklepu albo salonu operatora, tam wybrać odpowiednią kartę, zarejestrować ją, aktywować, wybrać plan taryfowy, wyłamać z opakowania i zamontować w telefonie. Od niedawna jednak cały ten proces został znacząco uproszczony – w Orange Flex można bowiem całą procedurę przejść bezpośrednio z poziomu aplikacji. Pobieramy ją (np. przez WiFi), rejestrujemy się (wystarczy zdjęcie dowodu i selfie), wybieramy plan taryfowy i po chwili możemy korzystać z telefonu w ramach sieci operatora.

I nikt nie ma raczej wątpliwości, że tak właśnie wygląda przyszłość kart SIM. Żadnych fizycznych kawałeczków plastiku, żadnych wycieczek do salonów operatora. Wszystko w telefonie, wszystko w aplikacji.

PS. Jeśli ktoś nie ma Apple Watcha, a chce przekonać się, jak działa w praktyce eSIM (i ma przy tym odpowiedni telefon), to usługę już teraz można aktywować w dużej części planów taryfowych Orange. Jak to zrobić? Już tłumaczę na przykładzie mojego prywatnego numeru w Orange Flex. Trzeba tylko pamiętać, że karta eSIM w telefonie nie jest tym samym, co usługa Ekstra karta eSIM – to dwie różne usługi, bazujące na technologii eSIM.

Uruchamiamy aplikację Orange Flex – nic więcej nie jest nam potrzebne, tutaj wszystko załatwia się w ten sposób.

Klikamy na nasz profil (ikona w prawym górnym rogu) i wybieramy pozycję Karty SIM, a następnie Karta Główna i Wymień.

Oczywiście chcemy kartę eSIM, więc wybieramy odpowiednią opcję:

Potwierdzamy nasz zamiar:

Opłata? W Orange Flex 0 zł.

I to tyle – zostaje nam oczekiwanie na aktywację i dokończenie konfiguracji w ustawieniach systemowych. Fizyczna karta SIM nie jest nam już do niczego potrzeba.

Z jakiego planu taryfowego korzystam na Apple Watchu LTE po aktywacji?

Dokładnie tego samego, z którego korzystało się wcześniej. Korzystając z Apple Watcha LTE zużywamy więc minuty, SMS-y i dane z naszej głównej puli.

Czy Apple Watch LTE będzie działał w roamingu?

Nie, a przynajmniej nie będą działać jego funkcje związane z łącznością przez sieć operatora komórkowego. Czyli jeśli wyjdziemy na wakacje i zostawimy telefon w pokoju hotelowym, to po powrocie możemy liczyć na kilka nieodebranych połączeń, których na zegarku podczas spaceru nie zobaczymy.

A co z Orange Flex?

Póki co w Orange Flex nie możemy niestety aktywować usług Ekstra karta eSIM. Natomiast można się spodziewać, że ta sytuacja zmieni się w przyszłości. W końcu jeszcze nie tak dawno usługa była dostępna tylko dla klientów indywidualnych, a teraz mogą z niej korzystać również klienci biznesowi.

Na dobre rzeczy zdecydowanie warto poczekać. I jako klient Orange Flex, a niedługo pewnie posiadacz Apple Watcha LTE, z chęcią poczekam jeszcze chwilę. Tym bardziej, że póki co Flex spisuje się u mnie bez zarzutu i nie spieszy mi się ze zmianą taryfy.

Jak wygląda konfiguracja?

Banalnie prosto. Wystarczy mieć Apple Watcha LTE, iPhone’a i konto Mój Orange. Następnie:

Uruchamiamy aplikację Watch na telefonie:

Wybieramy zegarek, który chcemy podłączyć do sieci (o ile mamy więcej niż dwa).

Z listy opcji na głównym ekranie wybieramy pozycję Sieć komórkowa.

Następnie Konfiguruj sieć komórkową:

Jeśli konfigurujemy przy tym nasz zegarek po raz pierwszy, ustawienie sieci komórkowej będzie elementem procesu startowego. Nie trzeba się błąkać po menu.

Po wybraniu konfiguracji zostajemy przeniesieni na stronę Orange. Tutaj logujemy się do naszego konta Mój Orange:

Musimy jeszcze aktywować usługę Ekstra karta eSIM.

Wybrać nazwę urządzenia, dla której będzie utworzona wirtualna karta eSIM…

… i już, gotowe. Pozostaje tylko poczekać chwilę na aktywację usługi po stronie Orange.

W tej zakładce po konfiguracji znajdziemy też szczegółowe zestawienie zużycia danych, wliczając w to zużycie dla poszczególnych aplikacji. Choć biorąc pod uwagę rozmiary pakietów danych w Orange, samym zegarkiem raczej nie mamy szans ich wyczerpać.

Upewnijmy się jeszcze, że usługa jest aktywna.

I można się zająć samym zegarkiem.

Zdecydowanie nie zajmuje to wiele czasu.

Apple Watch LTE – jak działa? Z jakich aplikacji można korzystać?

I tutaj można wyróżnić dwa przypadki. Pomijamy oczywiście ten, kiedy Apple Watch jest w bezpośrednim zasięgu iPhone’a – w takim układzie zegarek działa dokładnie tak samo, jak normalna odmiana.

Pierwszym przypadkiem jest sytuacja, kiedy Apple Watch znajduje się z dala od iPhone’a, ale ten drugi jest włączony i jest w jakiś sposób podłączony do sieci. W takim układzie działa… cóż, właściwie wszystko.

Możemy bez większych ograniczeń korzystać ze wszystkich funkcji Apple Watcha. Aplikacje firm trzecich synchronizują się ze swoimi serwerami, możemy dzwonić, do kogo nam się żywnie podoba, możemy wysłać oraz odbierać wszelkiej maści wiadomości tekstowe (nie tylko od użytkowników iMessage), odpisywać na maile i tak dalej, i tak dalej.

Jeśli więc nasz iPhone gdzieś jest, jest włączony i podłączony do sieci – niezależnie jak daleko od nas – nasz Apple Watch LTE nie powinien nas ani razu zaskoczyć odmową wykonania jakieś czynności (chyba że korzystamy z dawno nieaktualizowanych aplikacji wykorzystujących starsze API). Staje się po prostu malutkim iPhone’em, którego nosimy na nadgarstku.

Uwaga: na wszelki wypadek nie daję gwarancji, że absolutnie wszystkie aplikacje zadziałają w takim układzie. Ale jest spora szansa, że zdecydowana większość z nich będzie funkcjonować absolutnie normalnie. 

Sytuacja trochę komplikuje się, kiedy iPhone zostaje wyłączony.

Jeśli w takim układzie chcemy wysłać wiadomość do kogoś, kto nie ma iMessage – nic z tego. Wiadomość pozostanie niewysłana do momentu, kiedy iPhone zostanie włączony. Jeśli natomiast ten ktoś ma iMessage – możemy z nim pisać od woli. Szczęśliwie w przypadku połączeń telefonicznych takiego ograniczenia nie ma – są one realizowane bez najmniejszego zająknięcia.

Problem pojawia się niestety również wtedy, kiedy będziemy chcieli skorzystać z większości aplikacji firm trzecich. Mówiąc wprost – po prostu nie zadziałają. Przykładowo MyFitnessPal przy odłączonym od sieci iPhonie próbę dodania posiłku zawsze kwituje błędem. Jeśli natomiast iPhone gdzieś tam jest i działa, wszystko przebiega bezproblemowo.

I tak jest właściwie ze wszystkimi zewnętrznymi aplikacjami. Jeśli iPhone jest wyłączony i nie może pełnić roli pomostu, nie dostaniemy powiadomień z Facebooka i Twittera. Możemy wysyłać i odbierać maile, słuchać radia internetowego i Apple Music, komunikować się przez iMessage, korzystać z Siri, nawigacji i szeregu innych programów od Apple, ale jeśli chodzi o aplikacje zewnętrze, to niestety w tym trybie pełnią rolę wyłącznie ozdobnych ikonek.

Apple Watch LTE – czy warto?

Póki co moja przygoda z Apple Watchem LTE jest bardzo krótka – sprawdziłem, co i jak działa, sprawdziłem, co i kiedy nie działa. Nadal zostaje jednak sporo pytań, na które jeszcze będę szukał odpowiedzi. Przykładowo – na jak długo starcza akumulator w codziennym (i mniej codziennym) użytkowaniu? Czy faktycznie wystarczy mi na krótki wypad w góry z włączonym LTE i GPS, bez konieczności zabierania ze sobą telefonu? Czy zasięg w każdym punkcie będzie wystarczająco dobry, podobnie jak w moim telefonie? I wiele innych, podobnych pytań.

Tego wszystkiego niestety nie jestem w stanie sprawdzić podczas krótkich testów w satysfakcjonujący dla mnie sposób – musiałbym zostać z Apple Watchem LTE na dużo, dużo dłużej. Ale wiem za to jedno – nawet biorąc pod uwagę ograniczenia tego rozwiązania, jestem absolutnie sprzedany idei iPhone’a na nadgarstku. Przy moim trybie życia takie sprzęt sprawdza się idealnie – wychodząc na spacer czy pobiegać albo pojeździć na rowerze, nie muszę się w ogóle przejmować tym, żeby zabierać ze sobą telefon. Wszystko, czego potrzebuję, ma malutki Apple Watch, który przez prawie całą dobę jest i tak na moim nadgarstku.

Nie wiem natomiast czego innego – czy Apple Watch LTE zawita u mnie jeszcze w ramach tej generacji, czy przewalczę w sobie chęć zakupu i poczekam na debiut Series 5. Bo tego, że mój kolejny zegarek będzie miał LTE, jestem absolutnie pewien. Czekam tylko, aż Ekstra karta eSIM pojawi się w Orange Flex i jestem gotowy do przesiadki.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji