Tryb Księżyc z Huawei P30 Pro to ściema? Bloger oskarża firmę o nakładanie tekstur na zdjęcia

Artykuł/Foto 23.04.2019
Tryb Księżyc z Huawei P30 Pro to ściema? Bloger oskarża firmę o nakładanie tekstur na zdjęcia

Tryb Księżyc z Huawei P30 Pro to ściema? Bloger oskarża firmę o nakładanie tekstur na zdjęcia

Zoom cyfrowy w nowym Huawei P30 Pro robi ogromne wrażenie, co widać było zwłaszcza podczas ostatniej pełni Księżyca. Wysyp zdjęć Księżyca zrobionych smartfonem imponował, ale może się okazać, że Huawei nie mówi nam całej prawdy.

Jeżeli obserwujecie dziennikarzy technologicznych w mediach społecznościowych, w ostatnich dniach na pewno natrafiliście na zdjęcia Księżyca wykonane Huaweiem P30 Pro. Moje tablice na Facebooku i Twitterze były wręcz zalane identycznymi kadrami, pokazującymi pełnię uchwyconą smartfonem.

Nieco rozmyte zdjęcia niedzielnych fotografów może nie robiły wielkiego wrażenia jakością, ale jednocześnie jasno pokazywały, do czego jest zdolny Huawei P30 Pro. Do tej pory takie możliwości były zupełnie niedostępne w świecie smartfonów.

Tym bardziej, że zdjęcia były wykonywane w trybie automatycznym. Po cyfrowym przybliżeniu do krotności x50 i wycelowaniu smartfona w Księżyc, Huawei P30 Pro automatycznie aktywuje tryb AI o nazwie „Księżyc” i dobiera odpowiednie parametry ekspozycji. Wrażenie robi też stabilizacja obrazu.

Reddit twierdzi, że Huawei fałszuje zdjęcia Księżyca. P30 Pro ma nakładać na zdjęcie obraz Księżyca o wyższej jakości.

Takie zarzuty pojawiły się na subforum Androida na Reddicie. Chiński bloger Wang Yuexi twierdzi, że zdjęcia Księżyca robione przez Huawei P30 Pro są tak naprawdę generowane przez AI i nie są fotografią wykonaną przez smartfona. Innymi słowy, P30 Pro ma rzekomo nakładać na zdjęcie teksturę Księżyca o wyższej jakości.

Bloger twierdzi, że przetestował kilka obiektów, które udawały Księżyc na tyle sprawnie, że AI w smartfonie włączyła odpowiedni tryb. Na finalnym zdjęciu widać było, że smartfon nakłada własną teksturę na zdjęcia. Przykładowo okrągły wycinek książki miał nałożony charakterystyczny krater Aristarchus.

Teoretycznie takie zachowanie smartfona jest możliwe i byłoby dość proste do realizacji. Będąc na Ziemi zawsze widzimy tylko jedną stronę Księżyca z uwagi na synchronizację ruchu obrotowego i obiegowego naszego satelity. Poszczególne elementy Księżyca są więc w tym samym miejscu, a różnicą jest jedynie aktualna faza, czyli stopień oświetlenia widocznej części Księżyca. A skoro nasz naturalny satelita jest widoczny zawsze z tej samej strony, to można skorzystać z tekstury Księżyca o dużej rozdzielczości, by poprawić jakość zdjęć.

Jeśli te informacje się potwierdzą, Huawei będzie miał spory problem.

Póki co nie miałem jeszcze okazji potwierdzić tych doniesień. Nasz redakcyjny egzemplarz testowy Huaweia P30 Pro jest obecnie za granicą. O sprawę zapytałem polski oddział Huaweia, ale nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi. Jeżeli otrzymam stanowisko, zaktualizuję tekst.

Temat szybko podchwyciły media, ale pamiętajmy, że łatwo jest rzucić oskarżeniem bez pokrycia. Jeśli jednak zarzuty okażą się prawdziwe, będzie to katastrofą wizerunkową Huaweia i strzałem w stopę. Tak mocna ingerencja w zdjęcia to krok za daleko.

Aktualizacja, godzina 20:00

Otrzymaliśmy stanowisko Huawei Polska. Publikujemy je w całości:

Zdjęcia Księżyca wykonywane smartfonem Huawei P30 Pro wspierane są przez technologię AI Super Resolution, bazującą na algorytmach sztucznej inteligencji. Dzięki niej smartfon, z poziomu oprogramowania, może podnieść rozdzielczość zdjęcia i zwiększyć jego szczegółowość. Oprogramowanie jedynie poprawia obraz zarejestrowany w danej chwili przez matrycę aparatu w smartfonie.

Dołącz do dyskusji