Wyciek z Roksy może doprowadzić do wielu rozwodów. Ostrzeżcie znajomych

News/Technologie 29.04.2019
Wyciek z Roksy może doprowadzić do wielu rozwodów. Ostrzeżcie znajomych

Wyciek z Roksy może doprowadzić do wielu rozwodów. Ostrzeżcie znajomych

Roksa.pl ostrzega, że mogła paść ofiarą hakerów. Choć informacja nie jest jeszcze pewna, na wielu znajomych znajomych padł blady strach. 

Są takie strony, których nikt nie odwiedza osobiście. Znają je i odwiedzają tylko znajomi, ewentualnie, w wypadku osób bardzo ostrożnych i paranoików, znajomi znajomych. O istnieniu Roksy dowiedziałam się dopiero dziś od znajomego. On sam tam oczywiście nigdy nie wchodził, ale słyszał o niej od kolegi. Roksa i jej użytkownicy mają problem. Serwis miał wyciek.

Włamanie do Roksa.pl. Wirtualny lupanar padł łupem hakerów.

Roksa, portal zawierający darmowe anonse i ogłoszenia towarzyskie, prawdopodobnie padł łupem hakerów.

Zaufana Trzecia Strona opublikowała na swoim fanpage’u screen maila wystosowanego przez Roksę do swoich użytkowników.

Jak tłumaczą przedstawiciele portalu, odezwała się do nich osoba twierdząca, że ma dostęp do poufnych informacji, które znajdowały się w ich bazie. Niestety firma sprawia wrażenie, jakby sama nie była do końca pewna, co właściwie się stało. Nie wie, ile danych wyciekło, jak wyciekły, ani na dobrą sprawę, czy w ogóle na pewno wyciekły z ich bazy. Ponieważ jednak w tym biznesie ostrożności nigdy za wiele, na wszelki wypadek o potencjalnym wycieku zawiadamia, co akurat jej się chwali.

Jeśli czyjś znajomy miał nadzieję, że posiadane przez hakera dane, go nie zidentyfikują, to powinien tę nadzieję szybko porzucić i zacząć opracowywać plan awaryjny. Wyciec mogły bowiem loginy i zaszyfrowane hasła, adresy e-mail, adresy IP, wiadomości słane do administratora, listy ogłoszeń, a także dane przelewów w tym numer konta i nazwa nadawcy.

Roksa.pl, czyli każdy ma taką aferę Ashley Maddison, na jaką zasłużył.

Jak pokazuje przykład głośnego ataku na bazę danych Ashley Maddison tragedia użytkowników, wcale nie musi oznaczać końca portalu. W 2018 r. słynna strona kojarząca ze sobą niewiernych małżonków miała ponad 60 mln użytkowników.

Właściciele Roksy mogą więc raczej spać spokojnie, gorzej jej klienci. Jeśli ich dane wyciekły i już szykują się na przyjęcie papierów rozwodowych, niech otrą łzy. Z dobrego źródła wiem, że niedaleko właśnie czekają na nich gorące mamuśki.

Dołącz do dyskusji