Poczta Polska rzuca rękawicę InPostowi. Do końca roku chce mieć 200 własnych automatów do odbioru paczek

Artykuł/Technologie 04.04.2019
Poczta Polska rzuca rękawicę InPostowi. Do końca roku chce mieć 200 własnych automatów do odbioru paczek

Poczta Polska rzuca rękawicę InPostowi. Do końca roku chce mieć 200 własnych automatów do odbioru paczek

Odbiór z automatów przesyłek od małych i średnich sklepów jest już prawie na poziomie odbioru osobistego. Poczta Polska chce to wykorzystać i w końcu przestać oglądać się na innych. Automaty do odbioru paczek Poczty Polskiej na początku pojawią się w największych miastach.

Chociaż odbiór osobisty ciągle pozostaje najwygodniejszym sposobem odbioru e-zakupów, to mocno tej formie po piętach depczą automaty do odbioru przesyłek. Już blisko połowa z nas (48 proc.) preferuje je jako najdogodniejszą formę dostawy. Dość powiedzieć, że tylko w okresie od stycznia do sierpnia 2018 r. najważniejszy na razie gracz na rynku polskich automatów do odbioru przesyłek, InPost, dostarczył w ten sposób ponad 46 mln przesyłek.

Co więcej, prosty sposób odbioru zakupów z automatów do odbioru przesyłek motywuje do kupowania w e-sklepach coraz więcej klientów. To już 55 proc. respondentów. I można bez większego ryzyka zakładać, że w dalszych latach automaty do odbioru przesyłek będą tylko zyskiwały na popularności, podbijając przy okazji wyniki finansowe firm je obsługujących.

Nadchodzą automaty do odbioru przesyłek Poczty Polskiej.

Automatami do odbioru przesyłek koniec końców zainteresowała się też Poczta Polska. Jak informuje Rzeczpospolita, państwowa spółka ma już dość wiodącej roli InPostu na rynku tych maszyn. Chce to zmienić i planuje w tym roku uruchomienie własnych urządzeń tego typu. Na początek automaty do odbioru przesyłek Poczty Polskiej pojawią się w sklepach Biedronka i placówkach pocztowych.

W tym roku ma być ich 200. Na start w największych miastach, żeby sprawdzić, jak działa nowa usługa. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie, to w 2020 r. Poczta Polska chce mieć kolejnych 500 automatów do odbioru przesyłek, które miałyby pojawić się w Carrefourach i Lidlach.

Duńskie negocjacje w tle.

Ku końcowi mają się negocjacje Poczty Polskiej z duńską firmą SwipBox, której znakiem rozpoznawczym jest produkcja urządzeń służących do odbioru przesyłek internetowych. Te dla Poczty Polskiej mają mieć co najmniej 40 skrytek na wyłączność. Ale to nie koniec, a bardziej początek planów Poczty Polskiej związanych ze zmianą modelu dostarczania przesyłek.

Prowadzimy m.in. testy maszyn wspólnie z polskim startupem Pakomatic, który udostępnia skrytki w tzw. formie concierge, w recepcjach biurowców czy we współpracy ze spółdzielniami mieszkaniowymi – podaje przykład innych działań w tym względzie Rafał Makowski, menedżer ds. rozwoju sieci punktów nadawczo-odbiorczych w Poczcie Polskiej.

Automaty do odbioru przesyłek pojawią się też u innych.

Efektywność automatów do odbioru przesyłek i ich rosnąca popularność wśród klientów nęcą nie tylko Pocztę Polską. O takich dodatkowych urządzeniach myśli np. DHL. Obecnie ta sieć kurierska ma w Polsce przeszło 800 automatów do odbioru przesyłek. W tym roku planuje uruchomienie 300 kolejnych.

To zdecydowanie bardzo rozwojowy rynek. Rosnąca liczba użytkowników i ich pozytywne oceny potwierdzają, że to dobry kierunek dla dalszych inwestycji. Rok do roku liczba przesyłek obsługiwanych w naszych punktach rośnie ponad sześciokrotnie – tłumaczy Maciej Dudek, kierownik ds. sieci punktów dostępu DHL Parcel.

Poczta Polska patrzy na Allegro i Orlen.

Ekspansja Poczty Polskiej ma iść jak najszerszym frontem. Duńskie urządzenia to tylko część strategii. Szacuje się, że za dwa lata Poczta będzie miała już ponad tysiąc własnych maszyn do odbioru przesyłek. Ma to osiągnąć m.in. dzięki współpracy w tym względzie z Allegro i Orlenem. Rozmowy na ten temat prowadzone są od co najmniej roku.

Dołącz do dyskusji