Pigułka antykoncepcyjna dla mężczyzn przeszła pomyślnie testy kliniczne

Artykuł/Nauka 01.04.2019
Pigułka antykoncepcyjna dla mężczyzn przeszła pomyślnie testy kliniczne

Pigułka antykoncepcyjna dla mężczyzn przeszła pomyślnie testy kliniczne

Opracowana przez naukowców z Los Angeles Biomedical Research Institute i Uniwersytetu Waszyngtońskiego męska pigułka antykoncepcyjna przeszła pomyślnie pierwsze testy na ludziach. Jak działa męska pigułka?

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie to prawdziwy przełom w męskiej antykoncepcji, która do tej pory ograniczała się albo do stosowania prezerwatyw, albo do wykonania trwałego (i dość bolesnego) zabiegu wazektomii. Pigułki hormonalne według zapewnień ich twórców są zarówno bardzo skuteczne, jak i… wygodniejsze w użyciu.

Jak działa męska pigułka antykoncepcyjna?

Pigułka znana jako 11-beta-MNTDC zawiera dwa kluczowe składniki w formie zmodyfikowanych hormonów: androgenów i progesteronu. Rola androgenów polega na zapobieganiu spadkom poziomu testosteronu, który normalnie wystąpiłby przy zażywaniu tabletki. Progesteron z kolei zajmuje się blokowaniem hormonów LG i FSH, które odpowiadają za naturalną produkcję testosteronu oraz nasienia.

Nasz produkt działa na dwa sposoby: zmniejsza produkcję spermy przy zachowaniu libido – tłumaczy dr Christina Wang, jedna z twórców cudownej pigułki.

11-beta-MNTDC był testowany przez 28 dni na grupie 40 ochotników. Testerzy zostali podzieleni na dwie grupy: 30 z nich przyjmowało tabletki z różnym stężeniem czynnej substancji: 14 przyjmowało dawkę 200 mg, 16 – 400 mg. Pozostałe 10 osób przyjmowało tabletkę-placebo. Po miesiącu przyjmowania pigułek, u mężczyzn przyjmujących 11-beta-MNTDC nastąpił oczekiwany spadek produkcji nasienia. Sukces. Chociaż nie obyło się bez skutków ubocznych. U kilku ochotników zaobserwowano takie symptomy, jak bóle głowy, zmęczenie, spadek popędu seksualnego, kilka przypadków trądzika i dwa przypadki zaburzeń erekcji.

Pierwsze testy zakończyły się. Co dalej?

To oczywiście dopiero początek badań. Pozytywny wynik pierwszego badania na ludziach to niewątpliwy sukces zespołu dr Wang, ale to sam początek drogi. Kolejnym krokiem będą testy długoterminowe, na większej liczbie osób. Naukowcy muszą zbadać, czy w po dłuższym okresie zażywania 11-beta-MNTDC, u użytkowników nie występują żadne poważniejsze skutki uboczne.

Związane chociażby z tak długotrwałą zmianą, jeśli chodzi o gospodarkę hormonalną użytkownika. Ile czasu zajmie powrót do naturalnego poziomu produkcji testosteronu i nasienia? Tego jeszcze nie wiadomo. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, środek trafi do aptek za ok. 10 lat. Jest to mniej więcej standardowy czas od wynalezienia nowego leku, do wprowadzenia do do sprzedaży.

Pigułki hormonalne nie są jedynym nowym pomysłem na antykoncepcję dla mężczyzn

Kolejnym pomysłem na męską antykoncepcję jest… żel hormonalny. Wystarczy wcierać go codziennie w ramiona i przedramiona, żeby aktywne składniki w nim zawarte (skład jest b. podobny do pigułek opisywanych powyżej) zmniejszyły produkcję nasienia.

Oprócz żelu, naukowcy testują również plastry działające na tej samej zasadzie. Oba produkty badane są jak na razie na ochotnikach w Stanach Zjednoczonych (m.in: w Seattle, Kansas i Kalifornii). Następnym krokiem będą testy na innych kontynentach. Jeśli o Europę chodzi, żel na pewno trafi do ochotników ze Szwecji i Wielkiej Brytanii.

W publikacjach związanych z testami klinicznymi tych produktów brakuje na razie najważniejsze kwestii. Procentowej skuteczności tych specyfików. Z dość dużą prawdopodobieństwa można chyba założyć, że ktoś, kto przyjmuje środki antykoncepcyjne robi to, bo nie jest gotowy na spłodzenie potomstwa.

Zabezpieczając się przed tym scenariuszem nikt raczej nie będzie chciał polegać na środku, którego skuteczność jest mniejsza niż 90-kilka procent. Dlatego też, zanim zaczniemy się ekscytować się nowymi możliwościami, sugeruję poczekać na pełne wyniki badań. No i uzbroić się w cierpliwość. Hormonalna antykoncepcja dla mężczyzn to pieśń odległa mniej więcej o dekadę.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji