Koniec ery Marcina Gruszki w Play

Felieton/Operatorzy 03.04.2019
Koniec ery Marcina Gruszki w Play

Koniec ery Marcina Gruszki w Play

– Play podjął decyzję o utworzeniu nowego Departamentu Komunikacji. Nowy departament połączy obszary public relations, public affairs i komunikacji wewnętrznej. Na stanowisko Dyrektora Departamentu Komunikacji została powołana Małgorzata Zakrzewska – czytamy w komunikacie operatora komórkowego.

Zaskoczenie? Prawdziwe zaskoczenie przychodzi w kolejnym zdaniu oświadczenia: „Członkami jej zespołu są: Marcin Gruszka, Ewa Sankowska-Sieniek, Matylda Walewska-Romanowska, Katarzyna Tajak-Pietrowska i Witold Tomaszewski.”

Tak oto kończy się era Marcina Gruszki jako twarzy najgłośniejszego polskiego operatora komórkowego.

Z naszych informacji wynika, że Gruszka utrzymał stanowisko dyrektora ds. PR oraz swoje (wysokie) wynagrodzenie, jednak rzecznik sieci stracił niezależność wewnątrz firmy, nie kieruje już własnym zespołem, dostał zwierzchniczkę, która – jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie – „akurat nigdy specjalnie nie była fanem jego aktywności”.

Zawirowania w dziale komunikacji Playa to kolejny etap zmian, jakie wprowadza nowy prezes spółki P4 Jean-Marc Harion, kierujący firmą od lipca 2018 r. Z końcem ubiegłego roku z zarządu P4 odeszli m.in. dyrektor ds. strategii Jacek Niewęgłowski oraz dyrektor ds. marketingu Bartosz Dobrzyński, którzy tworzyli długoletnią strategię rynkowo-marketingową marki Play. Jej głośną medialną twarzą był właśnie Marcin Gruszka.

Gruszka przyszedł do działu komunikacji Playa w marcu 2007 r., na kilkanaście dni przed oficjalnym startem operatora, z… Orange. Szybko dał się poznać jako nietuzinkowa, nierzadko kontrowersyjna postać, która swoimi działaniami zmieniała nie tylko wizerunek polskich telekomów, lecz obraz polskiego public relations w ogóle.

Szczególnie w pierwszym okresie pracy w Play Gruszka prowadził bardzo agresywną politykę informacyjną – jego oświadczenia prasowe odbiegały od utartych sztywnych ram oficjalnych działań PR, często bez pardonu krytykował konkurentów, prowadził też bardzo szerokie spektrum aktywności – od mediów społecznościowych, po firmowe blogi, vlogi, czy mikroblogi.

Dziś nie brzmi to może przesadnie spektakularnie, ale dekadę temu dla wielu obserwatorów i aktorów rynkowych było szokiem. Oto bowiem oficjalny przedstawiciel operatora komórkowego i jego twarz medialna okazuje się być bardziej warszawskim hipsterem aniżeli w zapiętej na ostatni guzik wykrochmalonej i na gładko wyprasowanej białej koszuli menedżerem, który częściej niż z rynkowymi analitykami rozmawia w internecie ze zwykłymi klientami sieci.

W ciągu 12 lat pracy w P4 Gruszka stał się nieodzownym atrybutem marki Play, nie tylko dla dziennikarzy mediów tradycyjnych oraz blogerów, lecz przede wszystkim dla bardziej zaangażowanych klientów sieci komórkowych, z którymi uwielbiał dyskutować i spierać się w mediach społecznościowych.

Jego marginalizacja w P4 wysyła czytelny sygnał – Play zmienia swoją politykę informacyjną. Czas rebelii, szaleństwa i medialnego show rynkowego challengera zastąpi chłodne, wyrachowane i korporacyjne oblicze rynkowego lidera.

Z jakim skutkiem? Tego dowiemy się w ciągu najbliższych miesięcy.

* Marcin Gruszka nie chciał z nami rozmawiać nt. zmian w dziale komunikacji.

Dołącz do dyskusji