Inteligentny dom według LG to nie futurystyczny przepych, ale miłe dla oka i wygodne lokum

Technologie 25.04.2019
Inteligentny dom według LG to nie futurystyczny przepych, ale miłe dla oka i wygodne lokum

Inteligentny dom według LG to nie futurystyczny przepych, ale miłe dla oka i wygodne lokum

Myśląc o inteligentnym domu, o mieszkaniach przyszłości, mam przed oczami wizję futurystycznego wzornictwa, pełnego różnego rodzaju obecnie niedostępnych urządzeń. Inteligentny dom jednak na pierwszy rzut oka nie będzie się różnił od swojego analogowego odpowiednika.

Miałem okazję się o tym przekonać w Madrycie, gdzie miała miejsce konferencja Innofest 2019 prowadzona przez LG. Jest to coroczna impreza koreańskiej firmy, podczas której można zapoznać się z praktycznie całym portfolio produktów firmy. Tym razem zdecydowano się jednak nie wystawiać ich w sterylnych warunkach, tylko umieścić je w prawdziwym domu.

To był strzał w dziesiątkę.

Nie znam bowiem normalnej osoby, która jest w stanie zachwycić się nawet najbardziej zaawansowaną lodówką czy pralką znajdującą się na wystawie. Co innego, gdy ten sam sprzęt jest umieszczony w swoich naturalnych warunkach, jest częścią przemyślanego i bardzo ładnego wzornictwa, a do tego komunikuje się z innymi urządzeniami znajdującymi się w jego otoczeniu.

To ostatnie jest właśnie kluczowe, ponieważ większość dostępnych na rynku sprzętów nie jest kompatybilna ze sobą. Widzę to po swoim mieszkaniu. Mój telewizor Philipsa współpracuje z oświetleniem Hue, ale nie z lodówką i pralką LG, które są spięte w oddzielny ekosystem SmartThinQ. Po domu jeździ też Roomba, do sterowania którą potrzebuję oddzielnej aplikacji.

Ten cały bajzel jeszcze kilka miesięcy temu był nie do ogarnięcia. Wtedy jednak do Polski wszedł Asystent Google i częściowo uporządkował tę sytuację, dzięki czemu mogę korzystać z niemal wszystkich swoich sprzętów z poziomu jednej aplikacji. Wspominam o tym, ponieważ ekosystem LG w dużej mierze opiera się właśnie o Google Assistant, dzięki czemu można do niego dodawać też sprzęty innych marek, nie tracąc dodatkowych możliwości. Całością można sterować z poziomu smartfona lub telewizora, na przykład ekranu OLED o rozdzielczości 4K lub nawet 8K, który LG też zaprezentowało na Innofest 2019.

Jakie inteligentne urządzenia ma w ofercie LG?

Prawidłowa odpowiedź na to pytanie to “wszystkie” i mówię tu jako użytkownik wielu sprzętów domowych od LG. Trudno znaleźć bowiem w ofercie Koreańczyków rzeczy, które nie stanowią części domowego ekosystemu. Dotyczy to nawet takich sprzętów jak lodówki, pralki, klimatyzatory, oczyszczacze powietrza oraz urządzenia do odświeżania ubrań, takie jak LG Styler.

Lodówki LG pozwalają na zdalne monitorowanie ich pracy, dobieranie parametrów oraz uruchamianie trybu szybkiego schładzania rzeczy znajdujących się w zamrażalniku. Idealna opcja, gdy chwilę po pracy mają do Ciebie wpaść znajomi. Klimatyzator pozwala z kolei na szybkie schłodzenie całego mieszkania lub przynajmniej pomieszczenia. Pralka zaś oferuje możliwość dodawania do niej dodatkowych programów, które nie przydają się w codziennym użytkowaniu.

By zaoszczędzić miejsce, można postawić suszarkę na pralce. A Styler idealnie pasuje do wnękowej szafy.

A dodatkowo wszystkie wymienione sprzęty mają funkcję Smart Diagnosis, która pozwala łatwo zlokalizować rodzaj usterki w niesprawnym sprzęcie. Z tej ostatniej funkcji miałem okazję korzystać ostatnio, gdy pralka nie wyprowadzała wody. Aplikacja powiedziała mi, o co chodzi, dzięki czemu wiedziałem, by oczyścić filtry i rurę odpływową, by rozwiązać problem. Pomogło.

Inteligentny dom to nie przyszłość. To teraźniejszość.

Już teraz możemy korzystać z wielu inteligentnych rozwiązań i warto pamiętać o tym, gdy będziemy wybierać sprzęty AGD. Gdy rok temu wybierałem wyposażenie nowego mieszkania, niespecjalnie się tym przejmowałem, bo każdy sprzęt działał we własnym ekosystemie.

Te dwa niepozorne, bliźnizaczo podobne sprzęty to lodówka i oczyszczacz powietrza.

Wprowadzenie Asystenta Google jednak to zmieniło i gdybym ponownie wybierał wyposażenie domu, zwróciłbym większą uwagę na to, czy moje sprzęty są naprawdę Smart. Zrobiłbym to tym bardziej, że inteligentne funkcje, które uważałem za zbędny dodatek, ostatecznie okazały się bardzo przydatne.

Dołącz do dyskusji