Capcom pokazuje własną „konsolę”. Capcom Home Arcade to kontroler arcade stick z grami, podłączany do TV

News/Gry 17.04.2019
Capcom pokazuje własną „konsolę”. Capcom Home Arcade to kontroler arcade stick z grami, podłączany do TV

Capcom pokazuje własną „konsolę”. Capcom Home Arcade to kontroler arcade stick z grami, podłączany do TV

Jest brzydka. Jest droga. No i jest retro. „Konsola” Capcomu to nic innego jak kontroler typu arcade stick, który podłączamy do telewizora za pomocą kabla HDMI. Na Capcom Home Arcade preinstalowano 16 klasycznych gier, które w żaden sposób nie tłumaczą wysokiej ceny urządzenia.

Sam pomysł jest bardzo ciekawy. Wydawca gier Capcom łączy podwójny kontroler typu arcade stick z konsolą retro. We wbudowanej pamięci umieszczono 16 klasycznych hitów Capcomu, które uruchamia się podłączając kontroler do telewizora za pomocą kabla HDMI. W ten sposób cały pakiet – konsola, podwójny pad oraz gry – otrzymujemy w formie jednej bryły. Niestety nie obejdzie się bez dodatkowego kabla zasilającego.

Capcom Home Arcade wyraźnie odróżnia się od przeciętnego kontrolera typu arcade stick.

„Konsola” Capcomu cechuje się podwójnym układem gałki i przycisków. Dzięki temu na Home Arcade może grać dwóch miłośników cyfrowego retro jednocześnie. W zależności od tytułu, gracze mogą ze sobą rywalizować (Street Fighter 2) bądź współpracować (Alien vs Predator) przed jednym ekranem. Świetny pomysł, gorzej z wykonaniem. Patrząc na bryłę kontrolera śmiem sądzić, że wspólnie grający będą musieli siedzieć blisko siebie. Naprawdę. Blisko. Siebie. Nie każdemu może to odpowiadać.

Odpowiadać powinny za to podzespoły, które zostały użyte do stworzenia osobliwego arcade sticka. Kontroler korzysta z części firmy Sanwa. To uznane japońskie przedsiębiorstwo, doskonale znane miłośnikom bijatyk oraz salonów arcade. Dlatego o samą jakość podwójnego pada możemy być raczej spokojni. Wykręcanie Shoryukena w Street Fighterze nie będzie żadnym problemem.

Za działanie gier odpowie sprawdzony emulator FB Alpha.

FB Alpha to darmowy projekt, który pobierzecie m.in. z GitHuba. Niestety zdaje się, że Capcom nie poczynił żadnych dodatkowych modyfikacji kodu. Oznacza to, że klasyczne gry nie będą poddawane żadnej dodatkowej obróbce ani edycji. Tak jak na konsoli PS Classic, trzeba będzie pogodzić się z jedynie słusznymi proporcjami ekranu 4:3 oraz brakiem wyostrzania. Szkoda. Nintendo już lata temu udowodniło, że z kultowymi grami można robić prawdziwe wizualne cuda, wydając własne retro konsole. Capcom wolał jednak iść na łatwiznę.

Jak wspomniałem wcześniej, w pamięci Home Arcade znajdzie się 16 preinstalowanych gier Capcomu. To bardzo skromne zestawienie, biorąc pod uwagę gigantyczny dorobek tego wydawcy w latach 90-tych. Jestem wręcz zszokowany tak skromną liczbą produkcji. Pełna biblioteka prezentuje się następująco:

  • 1944: The Loop Master
  • Alien vs. Predator
  • Armored Warriors
  • Capcom Sports Club
  • Captain Commando
  • Cyberbots: Full Metal Madness
  • Darkstalkers: The Night Warriors
  • Eco Fighters
  • Final Fight
  • Ghouls ‘n Ghosts
  • Gigawing
  • Mega Man: The Power Battle
  • Progear
  • Street Fighter 2: Hyper Fighting
  • Strider
  • Super Puzzle Fighter II Turbo

Moda retro nie usprawiedliwia wysokiej ceny. Capcom Home Arcade kosztuje… 250 dol.

Z jednej strony rozumiem tak wysoką cenę. Za niewiele mniej kupowałem własnego arcade sticka do PlayStation 4. Moja Razer Panthera kosztowała 199 dol. Chociaż to astronomiczna suma, nie żałuję ani centa. W przypadku urządzenia Capcomu kontroler jest podwójny, stąd jeszcze wyższa cena wydaje się czymś oczywistym. O ile jednak rozumiem powód tak wysokiej ceny „konsoli”, nie rozumiem graczy którzy zdecydują się na jej kupno.

Zakup podwójnego arcade sticka dla skromnej biblioteki 16 gier to jak zakup Humvee by co sobotę jeździć do marketu. Niby można, ale trudno znaleźć logiczne uzasadnienie takiego stanu rzeczy. Capcom Arcade Stick jest zbyt drogi nie tylko jako konsola retro, ale również w stosunku do oferowanej biblioteki tytułów. Dlatego wątpię, aby produkt odniósł sukces na miarę NES-a Mini oraz SNES-a Mini.

Dołącz do dyskusji

Advertisement