Huawei tłumaczy Polakom: albo współpraca, albo Polska straci dużo pieniędzy

News/Biznes 26.04.2019
Huawei tłumaczy Polakom: albo współpraca, albo Polska straci dużo pieniędzy

Huawei tłumaczy Polakom: albo współpraca, albo Polska straci dużo pieniędzy

Polska na razie nie dołączyła do zapoczątkowanego przez Stany Zjednoczone bojkotu Huawei, mimo pewnego niemiłego incydentu. Chiński koncern wyraźnie to docenia. Choć zauważa nonszalancko, że bunt przeciwko Huawei to ekonomiczne problemy dla Polski.

Huawei to jeden z liderów nie tylko telefonów komórkowych, ale i… telefonii komórkowej. Firma ta na całym świecie buduje infrastrukturę sieciową dla operatorów telefonii i dużych firm. Rywalizuje z takimi gigantami, jak Nokia, Ericsson czy Alcatel-Lucent. I bardzo często w tych bataliach z konkurencją wychodzi jako zwycięzca.

Chiński gigant jest jednym z liderów rozwiązań infrastrukturalnych dla sieci 5G. Na drodze do sukcesu totalnego stoi już bardzo niewiele, a wśród barier znaleźli się amerykańscy politycy. Władze Stanów Zjednoczonych uważają, że domniemane przez nich związki Huawei z chińskim wywiadem są dla tej firmy dyskwalifikujące. Amerykanie znaleźli kilku sojuszników, ale Europa na razie nie zamierza utrudniać Chińczykom życia.

W polityce chodzi o układy. Więc Huawei idzie na rękę europejskim władzom.

Guo Ping z Huawei w swoim przemówieniu na jednej z firmowych konferencji deklaruje pełną gotowość swojego pracodawcy do współpracy z władzami. Zauważa też, że już teraz w Brukseli działa Centrum Bezpieczeństwa Huawei, a koncern zamierza wydać 2 mld dol. celem stworzenia niezawodnych procesów bezpieczeństwa cybernetycznego w ciągu najbliższych pięciu lat. Strategiczni klienci Huawei mają też pełen wgląd do kodów źródłowych oprogramowania układowego jego urządzeń.

Ping twierdzi, że konkurencja jest dobra dla rynku. Zauważa, że nawet w Unii Europejskiej różne kraje mają zupełnie odmienne tempo rozbudowy sieci komórkowych i wdrażania ich kolejnych generacji. Wśród krajów, które mają zaległości, wskazał Polskę. I dodał, że rezygnacja naszego kraju ze współpracy z Huaweiem kosztować nas będzie miliardy euro. Choć niezupełnie z powodów, o których myślimy.

Polska już teraz Huaweiem stoi.

Ten wątek bliżej objaśnia Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji Huawei Polska, w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Zmiana dostawcy, którego urządzenia działają od kilkunastu lat, rodzi dodatkowe koszty, bo wiąże się z wymianą działających elementów sieci. (…) Patrząc w przyszłość, można opisać to tak, że do istniejącego już masztu z wyżej wspomnianym urządzeniem dokładamy tylko niewielką antenę 5G, która waży około 20 kg i może ją zamontować jeden człowiek. Wykluczenie nas z 5G spowodowałoby, że operatorzy musieliby wymienić całą infrastrukturę. To szalenie nieekonomiczne i z punktu widzenia cyberbezpieczeństwa bezcelowe – tłumaczy.

Innymi słowy, dużo łatwiej jest uaktualniać istniejący ekosystem urządzeń o nowsze rozwiązania niż wymieniać całą infrastrukturę na taką od innego producenta. Rozwód z Huawei nam się prawdopodobnie faktycznie finansowo zupełnie nie opłaca. Pozostaje jednak kwestia bezpieczeństwa narodowego. Wielu znających się na rzeczy specjalistów bije na alarm, twierdząc, że współpraca z koncernem o rzekomych głębokich powiązaniach z chińskim wywiadem jest skrajnie nierozsądna. Tyle że do tej pory firmie Huawei nikt nie zdołał udowodnić żadnych złowrogich działań.

Dołącz do dyskusji