„Hej Google, jestem głodny”. Od teraz zamówisz Pyszne.pl lub kupisz bilety przez Asystenta Google

News/Oprogramowanie 03.04.2019
„Hej Google, jestem głodny”. Od teraz zamówisz Pyszne.pl lub kupisz bilety przez Asystenta Google

„Hej Google, jestem głodny”. Od teraz zamówisz Pyszne.pl lub kupisz bilety przez Asystenta Google

Asystent Google uczy się naszego kraju i integruje się z kolejnymi usługami. Od teraz będzie można prosić go o zrobienie zakupów i nabycie biletów.

Głosowi asystenci mają wreszcie szansę stać się naprawdę użyteczni. Google nauczył już swoje algorytmy naszego języka. Teraz przyszła kolej na integrację z lokalnymi usługami. Ta na szczęście postępuje całkiem sprawnie. Firma z Mountain View pochwaliła się właśnie o nawiązaniu kilku ważnych partnerstw.

„Hej Google, zamów pizzę”

Lista komend, jakie może przyjąć Google Assistant, właśnie się powiększyła. Od jutra będzie można za pomocą asystenta zamówić jedzenie z portalu Pyszne.pl. Możliwe jest to dzięki wsparciu dla platformy Actions on Google, która pozwala na integrowanie się z algorytmami giganta firm trzecich.

Aby rozpocząć proces, wystarczy wypowiedzieć frazę „Okay Google, porozmawiaj z Pyszne”. Transakcję będzie sfinalizować za pośrednictwem komend głosowych i na żadnym etapie nie pojawi się konieczność sięgnięcia po smartfon.

„Hej Google, a może by tak wyjechać w Bieszczady?”

Kolejnym nowym partnerem Google’a jest Flixbus. Asystent głosowy będzie mógł komunikować się z serwerami firmy i nabywać w imieniu posiadacza smartfona bilety na przejazd. Wystarczy rozpocząć rozmowę od takiej frazy jak np. „Okay Google, zapytaj FlixBus o połączenie z Warszawy do Krakowa”.

Podobnie jak w przypadku zamawiania jedzenia z Pyszne.pl, tak i tutaj cały proces zakupowy ma odbywać się z użyciem wyłącznie głosu. Nie trzeba brać telefonu do ręki.

Na tym lista partnerów wspierających Asystenta Google się nie kończy.

Pyszne.pl i Flixbus to dwie najnowsze firmy, które wspierają Actions on Google. Oprócz tego firma z Mountain View chwali się, że Asystent Google wspiera również:

  • 180 słów – zagracie z Asystentem w słówka;
  • Onet – posłuchacie najważniejszych wiadomości od Onet.pl;
  • Niedziela Handlowa – dowiecie się, czy nadchodząca niedziela jest handlowa;
  • TOK FM – posłuchacie najnowszych informacji radia TOK FM;
  • Kanarek – sprawdzicie poziom smogu;
  • Play – uzyskacie odpowiedzi na pytania, dotyczące oferty i usług sieci Play;
  • eSky – znajdziecie najlepsze oferty połączeń lotniczych.

Oprócz tego Google wprowadza liczne easter-eggi. Spróbujcie w wolnej chwili poprosić Asystenta o to, żeby opowiedział, kim jest Wiedźmin lub o rozegranie partyjki Gwinta.

Pewna ironia mi w tym wszystkim oczywiście nie umyka.

Zaletą stron internetowych i aplikacji mobilnych do zamawiania dostaw jedzenia i innych usług jest to, że nie trzeba rozmawiać z przedstawicielem firmy przez telefon. Wszystko można zrobić samemu. To ogromna zaleta.

Asystent Google z kolei po raz kolejny wywraca ten proces do góry nogami. Znowu zamiast dotykać ekran, żeby zamówić jedzenie lub zarezerwować bilet trzeba porozmawiać. Po prostu już nie z żywym człowiekiem, a z bezdusznymi bot.

Dołącz do dyskusji