Facebook wyjaśni ci, dlaczego to, co widzisz w aktualnościach, jest ważne

News/Social media 01.04.2019
Facebook wyjaśni ci, dlaczego to, co widzisz w aktualnościach, jest ważne

Facebook wyjaśni ci, dlaczego to, co widzisz w aktualnościach, jest ważne

Facebook wyjaśni nam dlaczego widzimy dany wpis lub link w naszych aktualnościach. 

Niedawno Facebook wdrożył ulepszony mechanizm pokazujący, dlaczego widzimy konkretną reklamę. Po kliknięciu w trzykropek przy treści reklamowej, możemy skorzystać z opcji „Dlaczego to widzę?” Facebook wytłumaczy, dlaczego dana reklama jest kierowana do nas, a także wskaże reklamodawcę, który ją zamieścił.

Facebook wytłumaczy, dlaczego widzimy dany wpis.

Największy serwis społecznościowy świata wdraża podobny mechanizm dla treści, które nie są reklamami. Wkrótce, po kliknięciu trzykropka, będziemy mogli zobaczyć, dlaczego widzimy konkretne posty w naszych aktualnościach.

Na pierwszy rzut oka mechanizm wydaje się nieco dziwaczny, bo przecież gdy widzimy wpis znajomego, najczęściej mamy świadomość, że… jest on naszym znajomym. Raczej pamiętamy również, że polubiliśmy daną stronę.  Nie zawsze jest to jednak takie proste. Często bowiem oglądamy treści osób trzecich, które nasi znajomi udostępniają i zastanawiamy się, dlaczego musimy je widzieć. Ponadto, dzięki nowej funkcji dowiemy się również, co wpływa na kolejność wyświetlania postów.

Serwis tłumaczy, że podczas testów użytkownicy jednoznacznie wskazali, że sama przejrzystość dotycząca wyświetlania postów to zbyt mało i potrzebna jest możliwość wprowadzania zmian w ustawieniach. Dlatego oprócz informacji o zależnościach i sposobie dobierania wpisów będziemy mogli również z tego samego panelu dokonać korekty sposobu ich wyświetlania.

Facebook udoskonala mechanizm  „Dlaczego widzę tę reklamę?”

Opisany na początku mechanizm dotyczący reklam zostanie wzbogacony o informacje dotyczące danych wykorzystywanych przez reklamodawców do dopasowywania reklam, takich jak adresy e-mail czy numery telefonów. Przykładowy komunikat może brzmieć następująco:

Firma XYZ przesłała zaszyfrowaną listę klientów. Facebook dopasował twój e-mail do informacji z tej listy.

Powyższe nowości mają być jedną z form realizacji obietnicy, zgodnie z którą Facebook ma być bardziej transparentny dla swoich użytkowników. Po ubiegłorocznych licznych wpadkach Mark Zuckerberg chce sprawiać wrażenie żywo zainteresowanego nie tylko naprawą nadszarpniętego wizerunku, ale również przejętego prywatnością użytkowników.

Gdyby tego było mało, szef Facebooka stał się orędownikiem regulacji. „Skuteczna ochrona prywatności i danych wymaga globalnie zharmonizowanych ram” – stwierdził ostatnio Zuckerberg i dodał, że „byłoby dobrze dla internetu, gdyby więcej krajów przyjęło regulacje, takie jak RODO, jako wspólne ramy”.

Przypomnijmy, że jeszcze rok temu, podczas przesłuchań przed senackimi komisjami Zuckerberg unikał tematu RODO i choć stwierdził, że zgadza się z takim podejściem „co do zasady”, uważał kwestię za bardziej skomplikowaną i wymagającą przemyślenia.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji