Samyang AF 85 mm f/1.4 FE to nowa portretówka, która ma zachwycać ostrością, kontrastem i bokeh

Artykuł/Foto 15.03.2019
Samyang AF 85 mm f/1.4 FE to nowa portretówka, która ma zachwycać ostrością, kontrastem i bokeh

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE to nowa portretówka, która ma zachwycać ostrością, kontrastem i bokeh

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE to coś dla fanów portretów z dużą głębią ostrości i pięknym bokeh w tle. Nowe szkło południowokoreańskiej firmy ma zachwycać świetną rozdzielczością, precyzyjnym systemem AF i efektowym bokeh. A to wszystko w całkiem rozsądnej cenie, jak na tego typu obiektyw.

Kochamy pełną klatkę między innymi za możliwość uzyskania dużej głębi ostrości i fantazyjnego bokeh. Aby jednak je uzyskać, trzeba mieć jasne obiektyw, najlepiej o dłuższej ogniskowej.

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE ma być mistrzem bokeh.

Obiektywem, który ma idealnie spełniać te wymagania, jest nowy Samyang AF 85 mm f/1.4 FE. Jasna portretówka z autofokusem została zaprojektowana z myślą o pełnoklatkowych bezlusterkowcach Sony, jak Sony A7 III czy Sony A7R III.

Jak twierdzi producent, nowy obiektyw to „przełom w tworzeniu optyki przez markę Samyang”, a firma skupiła się tu „na dwóch najważniejszych dla inżynierów aspektach; ostrości obrazu oraz rozmyciu tła”. Za tymi mocnymi słowami nie idą jednak żadne konkretne dane dotyczące konstrukcji obiektywu. No, poza informacjami o budowie przysłony, która składa się 9 listków. Idealnego kształtu bokeh pewnie tym nie uzyskamy, ale i tak zapowiada się dobrze.

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE

Obiektyw ma dawać piękną plastykę i duży kontrast.

Nie wiemy, z ilu soczewek składa się układ optyczny obiektywu Samyang AF 85 mm f/1.4 FE. Wiemy natomiast, że po raz pierwszy w tak szerokim zakresie zastosowano tu specjalną technologię polerowania soczewek. Dzięki niej obiektyw ma gwarantować wspaniałą plastykę obrazu i duży kontrast, czyli spełniać warunki, którymi chwali się producent.

Nie jest wykluczone, że projektanci poszli nieco na łatwiznę, a Samyang AF 85 mm f/1.4 FE jest po prostu bezlusterkową wersją Samyanga AF 85 mm f/1.4 EF, czyli szkła zaprojektowanego do lustrzanek, ale z konstrukcją oraz bagnetem dostosowanym do potrzeb aparatów bez lustra. Być może jednak nowa konstrukcja jest ulepszona, ponieważ obiektyw do systemu EF raczej nie słynął z cech opisywanych przy premierze portretówki FE. Na to liczę.

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE – cena w Polsce. Czy warto go kupić?

Cena w Polsce obiektywu Samyang AF 85 mm f/1.4 FE ma wynosić 2 799 zł. W naszym kraju swoją premierę będzie on mieć 9 i 10 maja w trakcie targów EXPOzycja w Tauron Arenie w Krakowie.

To bardzo rozsądna cena, jak za obiektyw tego typu z AF i jasnością f/1.4. Oczywiście, nie wiemy jeszcze jaką jakość obrazu i wykonania oferuje. Wersja do lustrzanek imponowała ceną, niskimi gabarytami i solidnym wykonaniem, ale była krytykowana za problemy z AF, niską rozdzielczość na brzegach, czy ogromną aberrację chromatyczną. Oby w wypadku szkła do aparatów Sony było lepiej.

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE

Konkurencja w tym segmencie wśród obiektywów do bezlusterkowców Sony nie jest zbyt duża. Przede wszystkim mamy firmowe, genialne optycznie szkło Sony 85 mm f/1.4 FE G-Master, które jednak kosztuje ok. 8000 zł. Nie można też zapomnieć o ogromnej Sigmie 85 mm f/1.4 A DG HSM w cenie ok. 5000 zł. Na ich tle Samyang AF 85 mm f/1.4 FE kosztuje grosze, co może się spodobać początkującym entuzjastom fotografii.

Samyang intensywnie rozbudowuje swoją ofertę, podążając za nowymi aparatami.

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE to kolejna ciekawa nowość Koreańczyków tym roku. Wcześniej światło dzienne ujrzały bowiem takie obiektywy, jak Samyang XP 10 mm f/3.5 (najszersza na świecie pełnoklatkowa stałka do lustrzanek) oraz Samyang MF 14 mm f/2.8 RF i MF 85 mm f/1.4 RF (manualne konstrukcje do nowego systemu Canon EOS R). I na tym zapewne nie koniec premier w tym roku.

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE

To bardzo dobre wieści szczególnie dla użytkowników bezlusterkowców z nowych systemów, do których oferta obiektywów jest ograniczona. Każde nowe szkło lub stare, ale dostosowane do nowych konstrukcji bez lustra, sprawia, że nowe systemy bezlusterkowe są coraz bardziej atrakcyjne. A dzięki temu mamy coraz większy wybór i możliwości.

Dołącz do dyskusji