Najlepszy program do RSS-ów został przepisany od zera. Reeder 4 w wersji beta na macOS już dostępny

News/Oprogramowanie 13.03.2019
Najlepszy program do RSS-ów został przepisany od zera. Reeder 4 w wersji beta na macOS już dostępny

Najlepszy program do RSS-ów został przepisany od zera. Reeder 4 w wersji beta na macOS już dostępny

Najlepszy program do RSS-ów na systemy macOS i iOS doczeka się nowej wersji. Reeder 4 w wydaniu na macOS mogą testować już wszyscy chętni.

Technologia o nazwie RSS to świetny sposób na zbieranie w jednym miejscu informacji o nowych wpisach z wybranych stronach internetowych. Tego typu usługi wciągają na jedną wspólną listę aktualności z wszystkich wybranych przez użytkownika witryn. Dzięki temu nie sposób przegapić nowych postów na ulubionych blogach, newsów z portali informacyjnych itp. W dobie social media RSS-y straciły jednak swój dawny blask.

Mimo to, z tego typu narzędzi nadal korzystają wszelkiej maści geeki oraz… pracownicy mediów. Nie ma lepszego sposobu na to, by być na bieżąco z aktualnymi nagłówkami. Po śmierci Google Readera królem RSS-ów został serwis Feedly, który pozwala na przeglądanie swojej listy aktualności w przeglądarce. Do tego dochodzą programy, dzięki którym można zapoznawać się z najnowszymi wiadomościami poza przeglądarką.

reeder 3 macOS 1

Jednym z nich jest Reeder, który niedługo doczeka się nowej wersji.

Użytkownikom sprzętów Apple’a, którzy korzystają z RSS-ów, tej aplikacji raczej nie trzeba przedstawiać. Program, który może być nakładką na m.in. Feedly, dostał wyróżnienie w Mac App Store i znajduje się na zaszczytnym 1. miejscu w sekcji Wiadomości. Reeder zajął też 18. miejsce w tej samej kategorii w mobilnej wersji sklepu.

Ze względu na malejącą popularność technologii RSS, zacząłem się mimo to martwić o przyszłość programu. Reeder w wersji mobilnej nie był aktualizowany rok. Do niedawna nie działał nawet w pełni poprawnie na nowym iPadzie Pro. Wersja na komputery doczekała się ostatniej aktualizacji, i to wyłącznie takiej łatającej błędy, pół roku temu.

Na szczęście twórca Reedera nie rozpłynął się w powietrzu.

Reeder 3 nie był rozwijany, bo deweloper Silvio Rizzi, zgodnie z obietnicą, pracował nad zupełnie nową wersją aplikacji. Wreszcie zobaczyliśmy efekty tych prac. Reeder 4 niedługo będzie miał swoją premierę, a wczoraj zaliczyła debiut pierwsza publiczna beta wersji na system macOS.

reeder 4 beta macOS 1

Oczywiście na wstępie trzeba zaznaczyć, że Reeder 4 w wersji beta nie nadaje się do codziennego użytku. Nie zaimplementowano w nim jeszcze wszystkich funkcji. Warto jednak mu się przyjrzeć, by wiedzieć, co nas czeka. Aplikację można pobrać bezpośrednio ze strony internetowej beta.reeder.ch.

Reeder 4 został napisany od zera i znalazło się w nim kilka nowości.

Jedną z najważniejszych jest wbudowana usługa typu Read Later (Przeczytaj później), która pozwala przechowywać artykuły offline. Zapisane w jej ramach wpisy będą synchronizowane z innymi urządzeniami poprzez iCloud Drive. Użytkowników takich rozwiązań jak Pocket oraz Lista Czytelnia w Safari to raczej nie przekona, ale taka usługa spięta z czytnikiem z pewnością ucieszy wielu odbiorców.

Do tego doszła opcja wyciągnięcia grafik bezpośrednio na listę nowych artykułów. Pojawił się też nowy moduł przeglądania obrazów w pełnej rozdzielczości. Aplikacja w dodatku automatycznie zmienia layout po zmianie rozmiaru okna i kolorystykę po włączeniu lub wyłączeniu Dark Mode w macOS. Poprawiony został również widok artykułu. Reeder 4 wykorzystuje WKWebview oraz Readability.js.

reeder 4 beta macOS 2

Widzę jednak kilka zgrzytów.

Najbardziej irytuje mnie fakt, że nie da się zwęzić kolumny ze źródłami – jest ona teraz mniej więcej dwukrotnie szersza niż w poprzedniej edycji. W dodatku Reeder 4 w wersji beta nie obsługuje nawigacji za pomocą gestów, aczkolwiek mam nadzieję, że to nie świadoma decyzja, tylko jedna z funkcji, którą Silvio Rizzi doda później.

Tak czy inaczej, rozwój aplikacji z pewnością będę teraz śledził. Liczę na to, że niedociągnięcia zostaną poprawione, a program dostanie jeszcze kilka nowych i przydatnych funkcji. Coś musi bowiem uzasadnić konieczność ponownego płacenia za aplikację, skoro poprzednia wersja nadal działa świetnie, a kilka ze zmian nie do końca mi się podoba.

Sam fakt, że trzeba będzie za aktualizację zapłacić, oczywiście mi nie przeszkadza. Aktualizacje były udostępniane bez opłat od premiery Reedera 3, która miała miejsce w 2015 r. Nie mogę się też doczekać, aż pojawi się Reeder 4 w wersji na iOS. Deweloper zapewnia, że również nad tą edycją obecnie pracuje.

Nieprzekonanych zachęcam natomiast do pobrania aplikacji Reeder 3, za którą obecnie płacić nie trzeba. Najlepsza aplikacja do RSS dostępna jest za darmo zarówno w edycji na system iOS, jak i macOS.

Dołącz do dyskusji