PlayStation Now zawitało do siedmiu kolejnych europejskich krajów. Polacy dostali natomiast PlayStation Later

News/Gry 12.03.2019
PlayStation Now zawitało do siedmiu kolejnych europejskich krajów. Polacy dostali natomiast PlayStation Later

PlayStation Now zawitało do siedmiu kolejnych europejskich krajów. Polacy dostali natomiast PlayStation Later

Dostępność usługi PlayStation Now została poszerzona o siedem krajów Starego Kontynentu: Włochy, Hiszpanię, Portugalię, Finlandię, Szwecję, Danię oraz Norwegię. Polacy jak zwykle zostali na europejskim szarym końcu.

PlayStation Now to sieciowa usługa, która pozwala wypożyczać cyfrowe gry na określony czas. Tytuły z katalogu PS4 można pobierać do pamięci własnej konsoli, z kolei produkcje dla PS3 oraz starszych platform są oferowane w postaci strumieniowanego obrazu. W bibliotece PS Now znajduje się łącznie ponad 600 tytułów, a baza gier jest systematycznie powiększana przez Sony.

Ze względu na strumieniowanie obrazu PlayStation Now wdrażane jest stopniowo. Proces idzie w parze z rozbudową infrastruktury sieciowej Sony na Starym Kontynencie. Dotychczasowe kraje Europy w których działa ta usługa to Zjednoczone Królestwo, Irlandia, Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, Szwajcaria, Austria oraz Luksemburg. Dzisiaj do tego grona dołączyły kolejne kraje: Włochy, Hiszpania, Portugalia, Finlandia, Szwecja, Dania oraz Norwegia.

Pominięcie Polski podczas rozszerzenia PlayStation Now to wielki błąd.

Nie chodzi tutaj o wydumane uczucie narodowej dumy czy patriotycznego nadąsania. Wystarczy spojrzeć na wskaźniki makroekonomiczne. Dzięki nim widać jak na dłoni, że Polska to rynek o większej sile nabywczej niż np. Portugalia. W 2019 r. statystyczny Polak stał się bogatszy niż statystyczny Portugalczyk. Dzięki dynamice wzrostu naszym nowym celem zostały Włochy – kraj, który kilka lat temu wydawał się kompletnie poza zasięgiem wskaźników ekonomicznych.

Poza siłą nabywczą ważna jest również infrastruktura sieciowa. Tutaj Polska również nie wypada najgorzej. Kto był w Stanach Zjednoczonych, Niemczech czy Francji ten doskonale wie, jak archaiczna może być tamtejsza sieć. Została położona wcześniej, więc oferuje mniejsze możliwości, z kolei jej wymiana to potężne wyzwanie budowlano-logistyczno-własnościowo-urbanistyczne. Im więcej człowiek jeździ za granicę, tym mniej narzeka na własny Internet. Naprawdę nie ma u nas tragedii na tym polu.

Mimo tego dalej jesteśmy traktowani jak państwa grupy C.

Polska nie znalazła się w zbiorze drugich co do kolejności priorytetowych rynków europejskich dla Sony. Takie podejście najbardziej szkodzi nie tyle polskim graczom, co samemu PlayStation. Coraz częściej moi znajomi zaczynają myśleć o tanim Xboksie, tylko dla usługi Xbox Pass. PlayStation Now byłoby przynajmniej częściową alternatywą dla abonamentu Microsoftu. Tyle tylko, że w naszym kraju ona nie istnieje.

Biorąc pod uwagę, iż przynajmniej 4/5 konsolowych graczy w Polsce gra na PS4, Sony samo odcina sobie dopływ gotówki. Nie byłoby jej tyle co z francuskich albo niemieckich kont bankowych, ale PS Now to długofalowy program Sony. Usługa polegająca na budowaniu relacji z klientem oraz przywiązywania go do cyfrowego modelu dystrybucji treści. To istotne o tyle, że już za dwa lata pojawi się nowa generacja konsol. Jeśli Microsoft w dalszym ciągu będzie wtedy oferował Polakom Xbox Pass, brak alternatywy może wpłynąć na sprzedaż PS5. Ale nie o taki wpływ chodzi Sony.

Dołącz do dyskusji