PlayStation promuje CDP RED oraz Wiedźmina. Narratorem klipów o polskim sukcesie jest sam Geralt

News/Gry 06.03.2019
PlayStation promuje CDP RED oraz Wiedźmina. Narratorem klipów o polskim sukcesie jest sam Geralt

PlayStation promuje CDP RED oraz Wiedźmina. Narratorem klipów o polskim sukcesie jest sam Geralt

Chociaż od premiery Dzikiego Gonu minęły trzy lata, żaden inny producent cRPG nie zbliżył się poziomem do dzieła stworzonego przez CDP RED. Wiedźmin 3 pozostaje światowym fenomenem, który z jakiegoś powodu jest teraz intensywnie promowany przez Sony. Na kanale PlayStation można znaleźć dwa świetne materiały o polskim hicie, oba wydane w ciągu ostatnich 24 godzin.

Wystarczy, że przypomnę sobie Pana Lusterko wbijającego łyżkę w oczodół karczemnego pijaka. Niesamowita, zaskakująca, wprowadzająca w osłupienie scena to jeden z dziesiątek dowodów na to, jakim narracyjnym majstersztykiem jest Wiedźmin 3. Do teraz mam ciarki, gdy przypomnę sobie scenariusz dodatku Serca z Kamienia. Olgiert, Geralt, Gaunter o’Dim… no geniusze. Po prostu geniusze.

Fenomen gry Wiedźmin 3 stara się uchwycić PlayStation, promując CDP RED na kanale YouTube.

W ciągu ostatnich 24 godzin na oficjalnym kanale PlayStation w serwisie YouTube ukazały się dwa materiały: The Origins of CD Projekt Red oraz How The Witcher Took Over The World. Oba ponad 4-minutowe klipy to zasłużone laurki dla CDP RED zrealizowane na bardzo wysokim poziomie. Smaku dodaje fakt, że narratorem obu filmów jest Doug Cockle – aktor, który podkładał głos pod Geralta we wszystkich trzech częściach interaktywnego Wiedźmina. Chcecie usłyszeć, jak Biały Wilk wymawia Cyberpunk 2077? Żaden problem:

Oczywiście oba materiały to tylko przystawka do serii anegdot o Wiedźminie. Ciekawych historii związanych z Witcherem jest znacznie więcej. Jak na przykład ta, że początkowo gracz miał tworzyć własnego wiedźmina, z kolei Geralt byłby jedną z postaci niezależnych. Albo ta o nigdy niezrealizowanym Wiedźminie z 1997 r., za który odpowiadało Metropolis. Kapitalny materiał na te temat zrealizował Arek Kamiński z arhn.ue. Ciekawy jest również fakt, że początkowo gra CDP RED była realizowana na silniku polskiego FPS-a Mortyr.

Dlaczego akurat teraz PlayStation promuje Polaków z CDP RED?

Powstaje pytanie o celowość tworzenia materiałów w trzy lata od oryginalnej premiery Dzikiego Gonu. Dlaczego Sony dedykuje polskiemu studio aż dwa materiały w tak krótkim odstępie czasu? Po chwili zastanowienia do głowy przychodzą mi dwie odpowiedzi – jedna bardziej prawdopodobna, druga mniej.

Bardziej prawdopodobny scenariusz zakłada klasyczne ocieplenie wizerunku oraz zaangażowanie widza. W ostatnim czasie Sony miało kilka PR-owych problemów. Na przykład ten dotyczący standardu cross-play. CDP RED to z kolei jeden z najbardziej utalentowanych i przyjaznych konsumentom deweloperów. Grzanie się w blasku RED-ów jeszcze nigdy nikomu nie wyszło na złe, o czym doskonale wie na przykład premier Ewa Kopacz. Być może osoby odpowiedzialne za media PlayStation chciały zrobić coś pozytywnego, a cała sytuacja nie ma żadnego drugiego dna.

Przyjmując ten wariant dziwi tylko, że Sony wybrało właśnie CDP RED. Umówimy się – polskie studio nie jest przesadnie związane z PlayStation. Tylko Dziki Gon ukazał się na konsoli z rodziny Sony. Wiedźmin 2 debiutował na Xboksie 360, z kolei nowe projekty Redów są prezentowane na scenie Microsoftu. Nie inaczej było w 2018 r. z Cyberpunkiem 2077. Jestem przekonany, że podczas tegorocznego E3 ponownie zobaczymy Cyberpunka podczas konferencji Xboksa. Z tej perspektywy pompowanie Redów wydaje się zastanawiające. Tutaj dochodzimy do drugiego wariantu.

Mniej prawdopodobny scenariusz to celowe grzanie tematem przed skrzętnie zaplanowaną zapowiedzią drugiego Wiedźmina, a może nawet całej trylogii na PS4. Mamy w Polsce kilka firm wyspecjalizowanych w tworzeniu portów, które oferują usługi na prawdziwie światowym poziomie. CDP RED mógł zlecić stworzenie remastera zewnętrznemu podmiotowi, jak czyni to współcześnie masa wydawców. Nie byłby to zresztą pierwszy raz, gdy Polacy zdecydowaliby się na taki krok. Swojego czasu Wiedźmin miał pojawić się na Xboksie 360, ale Redzi nie byli zadowoleni z pracy zleceniobiorcy.

Dołącz do dyskusji