Play jest 5G Ready. Oficjalnie 5G nie ma, ale z niektórych zalet tej sieci już skorzystasz

Artykuł/Operatorzy 01.03.2019
Play jest 5G Ready. Oficjalnie 5G nie ma, ale z niektórych zalet tej sieci już skorzystasz

Play jest 5G Ready. Oficjalnie 5G nie ma, ale z niektórych zalet tej sieci już skorzystasz

5G ma na dobre zawitać do naszego kraju za niecałe pół dekady. Niektórzy operatorzy mają jednak kilka dobrych pomysłów, by już dziś zapewnić użytkownikom jeszcze wyższy standard usługi. Play, jak sam to określa, jest „5G Ready”.

5G to nie tylko wyższa przepustowość sieci. To również (a może przede wszystkim?) zdolność do obsłużenia znacznie większej liczby urządzeń na danym obszarze oraz minimalne opóźnienia sieciowe. W efekcie za sprawą 5G mamy się spodziewać eksplozji popularności urządzeń Internetu rzeczy, od zastosowań konsumenckich, aż po infrastrukturalne czy przemysłowe.

Niemal każda operująca w Polsce sieć komórkowa ma już swój plan na wdrożenie sieci 5G – Orange dzisiaj pochwalił się, że zakończył testy 5G w Zakopanem. Play w swojej najnowszej kampanii reklamowej będzie informował, że jest już „5G Ready”. Nie jestem pewien czy to najszczęśliwsze z określeń, ale gdy przejdziemy do faktycznych korzyści, jakie ten operator nam zapewnia… cóż, z faktami dyskutować nie będziemy.

Play jest 5G Ready – co to oznacza?

Operator chce nas tym hasłem przekonać, że jego infrastruktura już dziś zapewnia sporą część korzyści, których doświadczymy, gdy właściwe 5G upowszechni się w naszym kraju. Nie wierzmy jednak Playowi na słowo, a przytoczmy konkretne przykłady.

Po pierwsze Play wykorzystuje system anten MIMO4x4. Samo MIMO oznacza, że sygnały z wielu anten nie są skorelowane, zanik sygnału pochodzącego z jednej anteny nie ma wpływu na sygnał z innej. Po drugie, dzięki temu rozwiązaniu wzrasta SNR (stosunek sygnału do szumu). A po trzecie, to co jest dla nas szczególnie interesujące, dzięki multipleksacji, wzrasta przepustowość łącza. Dopisek 4×4 oznacza, że moduł nadawczy składa się z czterech niezależnych nadajników połączonych z oddzielnymi antenami, które mogą wysłać do czterech odbiorników w naszym urządzeniu odbiorczym, a więc w naszym modemie czy telefonie.

Po drugie Play stosuje technikę agregacji pasm, co dodatkowo wpływa na wyższe prędkości transmisji. Po trzecie nadajniki Playa wykorzystują przewidzianą również w 5G modulację 256QAM. Oznacza to, ze w każdy pakiet wysyłany drogą radiową reprezentuje jedną z 256 kombinacji amplitudy i fazy sygnału. A więc można za jednym zamachem przesłać większą ilość danych.

Po czwarte Play wykorzystuje synchronizację fazy, która jest potrzebna do dynamicznego współdzielenia częstotliwości pomiędzy standardami komunikacyjnymi, przez co nadajniki Playa nawzajem się nie zagłuszają, dzięki czemu nie ma problemów z transmisją. I wreszcie po piąte – za sprawą Cloud Air nadajniki Playa mogą w sposób dynamiczny przydzielać to samo pasmo dla różnych standardów komunikacyjnych.

5G Ready jeszcze nie w całej Polsce – póki co. Które telefony wykorzystają pełnię jej możliwości?

Jak informuje Play, 5G Ready stanowi „kilkanaście procent” całego zasięgu sieci. Choć za sprawą licznych inwestycji w najbliższych kilkunastu miesiącach ma się to dramatycznie zmienić na lepsze. W efekcie na zgodnych urządzeniach mamy się spodziewać przepustowości rzędu 80-100 Mb/s, a przy wyjątkowo korzystnych warunkach nawet 300-500 Mb/s.

Jest w zasadzie tylko jeden haczyk: by odczuć pełne spektrum benefitów, musimy mieć w miarę nowoczesny telefon. Play ma jednak sporo modeli od wielu producentów do wyboru w swoim sklepie. Należą do nich Samsung Galaxy S10E, Samsung Galaxy S10, Samsung Galaxy S10+, LG V30, LG G7 ThinQ, LG V40, Sony Xperia XZ3, Huawei P20, Huawei P20 Pro, Huawei Mate 20 Pro, Apple iPhone XS, Apple iPhone XS Max oraz router Netgear Nighthawk.

Dołącz do dyskusji