Apple pracuje nad okularami do rozszerzonej rzeczywistości. Co o nich wiemy?

News/Sprzęt 09.03.2019
Apple pracuje nad okularami do rozszerzonej rzeczywistości. Co o nich wiemy?

Apple pracuje nad okularami do rozszerzonej rzeczywistości. Co o nich wiemy?

Jak dotąd żadnemu producentowi nie udało się stworzyć produktu bazującego na rozszerzonej rzeczywistości, który zainteresowałby zwykłego Kowalskiego. Według najnowszych przecieków Apple chce zmienić ten stan rzeczy.

O rozszerzonej rzeczywistości słyszymy już od kilku lat. Najciekawsze projekty jak dotąd pokazały dwie firmy: Google i Microsoft. Żadna z nich nie była jednak w stanie zaprojektować urządzenia, które byłoby pożądane przez zwykłego konsumenta. Okularom Google Glass nadal bliżej do eksperymentalnego prototypu, który trafił do rąk nielicznych beta-testerów, z kolei Microsoft HoloLens jest produktem nieco zbyt specjalistycznym. Apple ma więc szansę na stworzenie pierwszych okularów z rozszerzoną rzeczywistością na rynek konsumencki.

Okulary Apple AR – co o nich wiemy?

Oficjalnie? Bardzo niewiele. Od czego jednak są przecieki. Ten ostatni pochodzi od Ming-Chi Kuo, analityka z TF International Securities, który w przeszłości przewidział pojawienie się pierwszego telefonu Apple z ekranem OLED i iPhone’a SE. Można więc założyć, że Kuo dysponuje wiarygodnymi źródłami i bardzo chętnie dzieli się pozyskaną od nich wiedzą na temat planów Apple z mediami. Jednym słowem – warto zainteresować się tym, co ma do powiedzenia na temat okularów AR od Apple.

Zacznijmy może od rzeczy, w którą trudno uwierzyć. Kuo twierdzi, że okulary Apple zostaną wyposażone w zewnętrzny akumulator. Z jednej strony ma to sens: obecnie nie istnieją bowiem żadne akumulatory, które dałoby się zmieścić w zausznikach okularów i które byłyby na tyle pojemne, żeby zapewnić im cały dzień pracy bez konieczności ładowania. Z drugiej strony trudno uwierzyć, że firma, która od lat na pierwszym miejscu stawia design swoich urządzeń zdecyduje się na tak nieporęczne rozwiązanie. No i gdzie niby użytkownik ma sobie zamontować taki zewnętrzny akumulator? O jego połączeniu z okularami nawet nie wspominam.

Oprócz kwestii akumulatora, reszta informacji wydaje się być w miarę sensowna. Okulary Apple mają być wyposażone w niezależny wyświetlacz (co jest dość logiczne, jak na urządzenie AR) i własny układ odpowiedzialny za nakładanie rozszerzonej rzeczywistości na widok widziany przez soczewki.

Kuo twierdzi, że okulary Apple będą wymagały stałego, bezprzewodowego połączenia z iPhone’em. Ma to sporo sensu – telefon Apple będzie miał zapewne większe możliwości, jeśli chodzi o wydajność. Takie rozwiązanie pozwoli też na odciążenie akumulatora samych okularów, dzięki czemu Apple będzie w stanie ograniczyć jego rozmiar (a co za tym idzie – pojemność) do absolutnego minimum.

Największą i najważniejszą tajemnicą pozostaje sam ekran.

Apple może pójść w ślady Microsoftu i wyposażyć swoje okulary w kolorowy wyświetlacz, zdolny do wyświetlania obrazów w wysokiej rozdzielczości lub ograniczyć się do rozwiązania zastosowanego w Google Glass. Użytkownicy zapewne woleliby tę pierwszą opcję, która oferuje o wiele więcej możliwości. Kolorowy wyświetlacz wydaje się też być bardziej prawdopodobny, jeśli przyjrzymy mu się przez pryzmat obecnie dostępnych aplikacji AR na urządzeniach Apple.

Źródła, na które powołuje się Kuo twierdzą, że masowa produkcja okularów Apple AR rozpocznie się najwcześniej w czwartym kwartale 2019 r. Mniej optymistyczna wersja mówi o drugim kwartale 2020 r. Jeśli ktoś śledzi poczynania firmy z Cupertino, nie powinien być tym zresztą zdziwiony. Tim Cook już w czerwcu 2017 r. twierdził, że rozszerzona rzeczywistość jest jednym z priorytetów, jeśli chodzi o przyszłość Apple.

Pytanie tylko, czy pierwsza generacja okularów AR spełni oczekiwania konsumentów, w taki sam sposób, w jaki udało się tego dokonać pierwszej generacji iPhone’a. Inni producenci sprzętu mobilnego zdają się jak na razie podchodzić do tematu rozszerzonej rzeczywistości dość sceptycznie. Pytanie tylko, czy wynika to z założenia, że konsumenci nie będą zainteresowani tym rozwiązaniem, czy z braku dysponowania odpowiednią technologią. Ale o tym przekonamy się dopiero po premierze okularów od Apple.

Dołącz do dyskusji