Multi-cloud, chmura za serwer i rozwiązanie dla Big Data – nowości od Oktawave

Artykuł/Biznes 26.03.2019
Multi-cloud, chmura za serwer i rozwiązanie dla Big Data – nowości od Oktawave

Multi-cloud, chmura za serwer i rozwiązanie dla Big Data – nowości od Oktawave

Czym jest multi-cloud i komu się przyda? Co zrobić ze starymi serwerami w trakcie przesiadki do chmury? Jak przetwarzać dane w czasie rzeczywistym w chmurze?

Oktawave to jeden z liderów polskiego rynku chmury, który w portfolio posiada ciekawe nowości. Wdraża program utylizacji starych serwerów w zamian za migrację do chmury, zarządza multicloudem czy otwiera nowe centrum danych. O polskim rynku i innowacjach rozmawiam z kierownictwem firmy.

Karol Kopańko, Spider’s Web: Zacznijmy od słonia w pokoju. Chmura w Polsce rozwija się wolno w porównaniu do Zachodu. Dlaczego tak się dzieje?

Michał Paschalis-Jakubowicz, CEO Oktawave: Powodów jest kilka. Z naszych obserwacji wynika, że najczęstszy z nich to przywiązanie firm do starej infrastruktury serwerowej. Zaczyna ona już coraz bardziej ciążyć, bo powiększa ich dług technologiczny. Wiedzą też, że starzejące się serwery wkrótce przestaną spełniać oczekiwania. Mimo to firmy odwlekają decyzję o przejściu do chmury, ponieważ nie mają odpowiednich zasobów, kompetencji czy po prostu czasu, aby odpowiednio zarządzić tym procesem.

Zachodnie firmy łatwiej przeszły na rozwiązania chmurowe?

Maciej Kuźniar, COO Oktawave: Zachód dużo wcześniej inwestował w serwery i przeszedł przez fazę zauroczenia własną infrastrukturą. Piętnaście lat temu sami zamawialiśmy serwery ze Stanów Zjednoczonych i czekaliśmy, aż przypłyną statkiem. U nas kosztowały tyle, co mieszkanie. To może być odpowiedzią, dlaczego niektóre polskie firmy nadal są przywiązane do serwerów.

Sam pracowałem kiedyś w startupie, gdzie jeden pokój w biurze mieliśmy przeznaczony na serwerownię. Mieliśmy jednego admina i to było jego królestwo.

MK: Sentyment do serwerów wynika czasem też z obaw administratorów o ich przyszłość zawodową. Teraz mają swój sprzęt i obowiązki zawodowe pod kontrolą. Doświadczenia naszych klientów pokazują jednak, że po przeprowadzce do chmury żaden z adminów nie stracił pracy. Migracja wymagała jednak od nich zmiany myślenia i podniesienia swoich kwalifikacji.  Przyniosła też oczywiste korzyści. Zostanie DevOpsem wiąże się wyższą pensją i ciekawszymi zadaniami.

Przenosząc się do chmury firmy zwykle zostają ze sprzętem, który do niczego już się im nie przyda.

MK: Właśnie dlatego wystartowaliśmy z programem, w którym firmy mogą zapłacić za chmurę starym serwerem. Przyjeżdżamy, wyceniamy i przejmujemy hardware, który następnie zasila saldo klienta.

MPJ: Chcemy maksymalnie odciążyć naszych klientów i uczynić proces migracji jak najłatwiejszym.

Firmy same nie poradziłyby sobie z migracją?

MPJ: To trochę jak ze sprzątaniem garażu. Jeśli nie robimy tego co roku, to po latach nagromadzi się nam cała sterta rzeczy do uporządkowania i wyniesienia.

MK: Posprzątać garaż możemy sami, chociaż to nic przyjemnego. Z migracją do chmury tak łatwo już nie jest. Specjaliści, którzy znają się na rzeczy, są już przeważnie zatrudnieni na bardzo intratnych kontraktach. Firmy nie dysponują wystarczającym know-how, a szkolenie własnych pracowników jest kosztowne. Dlatego w Oktawave mamy zespół specjalistów, którzy najpierw badają obecną infrastrukturę i projektują nową, a później zajmą się przeniesieniem do chmury krajowej lub globalnej. A to wszystko w rozliczeniu za niepotrzebne serwery.

Czy chmura się opłaca? Przecież kilkanaście serwerów na własność będzie tańsze niż wynajęcie tej samej ich liczby w chmurze?

MPJ: Nie da się porównywać środowisk dedykowanych i chmurowych 1 do 1.

MK: Zdecydowanie. Mieliśmy kiedyś klienta z 30 serwerami dedykowanymi. Poprosił o wycenę 30 serwerów w chmurze i złapał się za głowę widząc pierwotny koszt. Jednak gdy tylko nasz architekt przeanalizował jego plany okazało się, że treści statyczne nie muszą się kurzyć na dyskach i można je wrzucić na OCS (Oktawave Cloud Storage), czyli nasz system wymiany plików. Dlatego podkreślamy, że przenosiny do chmury wymagają dogłębnego zrozumienia potrzeb klienta, aby projektując infrastrukturę maksymalnie ją zoptymalizować pod kątem funkcjonalności i kosztów.

W ten sposób hostowane są obrazki Spider’s Web, prawda?

MK: Tak, a czytelnicy mogą w tym momencie sprawdzić, że ścieżka obrazków zaczyna się od „ocs”. Nasi administratorzy wspólnie z redakcją opracowali cały plan migracji. Środowisko Spider’s Web jest wieloserwerowe. Składa się z maszyn odpowiadających za warstwę aplikacyjną, proxy i bazodanową. Dodatkowo projekt wspomagany jest przez OCS (Oktawave Cloud Storage), który serwuje treści statyczne bezpośrednio z platformy Oktawave. Na froncie infrastruktury wykorzystywana jest usługa Oktawave Load Balancer. Jest to mechanizm rozkładający ruch pomiędzy instancjami. Dzięki temu gwałtowne wzrosty odwiedzin nie powodują wahań wydajności infrastruktury.

Rozmawialiśmy o barierach dla rozwoju polskiej chmury, a tymczasem na rynku pojawiają się usługi z jej nowym „typem” – multi-cloud.

MK: My również wkraczamy w ten segment, udostępniając rozwiązania globalne. Scenariuszy wykorzystania multi-cloudu jest kilka. Możemy sobie wyobrazić globalnego gracza, który korzysta z zaawansowanych narzędzi hostowanych na AWS lub Azure. Jego polska filia potrzebuje zaś większej dostępności, czyli aby zasoby ładowały się szybciej niż z centrum danych w Stanach Zjednoczonych. W tym celu utrzymuje część danych np. w  jednym z trzech certyfikowanych centrów danych Oktawave, zlokalizowanych w Polsce.

Zdarza się jednak, że tacy, globalni gracze mają z góry podpisany kontrakt z kilkoma dostawcami na cały świat.

MPJ: Zgadza się. Jednak wtedy również widzimy miejsce dla siebie. Ktoś tą chmurą musi przecież zarządzać.

Nawet jeśli nie będzie to chmura Oktawave?

MPJ: Nawet wtedy. Mamy wyspecjalizowany zespół administratorów, który sprawnie działa w każdym środowisku.

Czyli gdyby Spider’s Web chciał się ładować szybciej czytelnikom z Wielkiej Brytanii, to mógłby rozważyć oprócz chmury Oktawave także jakiegoś innego, brytyjskiego dostawcę, czy tak?

MK: Teoretycznie tak, choć praktycznie odległości są jeszcze zbyt małe, aby grały rolę pod kątem opóźnień. Multi-cloud to rozwiązanie dla graczy zdywersyfikowanych geograficznie, o zasięgu międzynarodowym, międzykontynentalnym lub globalnym.

Jakie daje im benefity?

MPJ: Firma taka nie musi się wiązać z jednym dostawcą i jest bardziej niezależna, co wpływa pozytywnie na jej bezpieczeństwo biznesowe. Może też korzystać z arbitrażu cenowego, czyli przenieść zasoby do dostawcy, którego usługi są w danej chwili bardziej efektywne kosztowo.

MK: Na dodatek, jeśli działalność operacyjna danej firmy jest rozproszona geograficznie, to może ona korzystać z najszybciej dostępnej przestrzeni storage’owej, zlokalizowanej w najbliższym centrum danych. Ma to także znacznie w przypadku krytycznych elementów różnych aplikacji, na przykład central systemów telefonicznych VoIP, gdzie opóźnienie transmisji skutkuje słabą jakością albo zerwaniem połączenia.

Czy w takim razie polskie firmy powinny częściej wybierać polskich dostawców? Zwłaszcza po zmianach, jakie wprowadziło RODO?

MPJ: Zarówno przed, jak i po RODO nie było przepisów mówiących, że dane Polaków nie mogą znajdować się w innym kraju Unii Europejskiej. Współpraca z polskim dostawcą jest jednak łatwiejsza jeśli chodzi o kontrolę nad tymi danymi, czy w przypadku ewentualnych sporów.

MK: I nie chodzi tu o winę klienta czy dostawcy, ale zwykłe ryzyko biznesowe, które powinno być zminimalizowane podczas wyboru chmury. Dyskusje prawne prowadzi się bowiem łatwiej na rodzimym gruncie.

A samo RODO bardziej się nam przysłużyło niż wprowadziło zamęt. Chmura niesie bowiem szereg usprawnień, jeśli chodzi o zarządzanie danymi i ich kontrolę. Mamy tu pewien reżim, który idealnie wpisuje się wymogi RODO.

Czyli firmy przenoszą swoją infrastrukturę się do chmury, aby być w zgodzie z RODO?

MPJ: Mamy kilka takich przypadków, np. niewielkiej firmy headhunterskiej, która nie była pewna czy jej procedury po RODO są zgodne z prawem. Przenieśli się do nas i mają problem z głowy.

Przeniesienie do chmury rozwiązuje problemy klienta i to właśnie jeden z takich przykładów. Jako Oktawave mamy tę przewagę, że pomiędzy klienta a chmurę wstawiamy naszych  doradców. Nie tylko pomogą oni w bieżącym zarządzaniu chmurą czy rozwiązywaniu ewentualnych problemów, ale będą też pomocni w wypracowywaniu nowych rozwiązań czy konsultowaniu pomysłów i inicjatyw klienta.

Podejście takie przejawia się w wielu aspektach naszej działalności: od zarządzania multi-cloudem po pomoc w obliczeniu TCO chmury (Total Cost of Ownership). W naszym interesie jest, aby klient korzystał z chmury jak najefektywniej.

Wiem też, że rozwijacie się infrastrukturalnie. W jaki sposób?

MK: Otwieramy kolejne centrum danych w Krakowie, ze wszystkimi usługami HA (wysokiej dostępności). Centrum jest już prawie gotowe, obecnie trwają prace konfiguracyjne.

Za to produkcyjnie nasi klienci korzystają już z Oktawave DNS, czyli usługi, która pozwala na łatwe kierowanie ruchem w zależności od stanu serwera. Wykorzystuje ona ideę wielu centrów danych, więc finalnie zyskuje się na czasie ładowania.

Czyli strony szybciej się ładują, a developerzy mają lepszy dostęp do narzędzi.

MK: Tak, proces developmentu przyspiesza też wykorzystanie klastrów kubertnesowych, które obsługujemy. Z kolei poziom bezpieczeństwa podnosi nasz Oktawave OCK, czyli mechanizm szyfrowania danych w chmurze.

Jakie inne rozwiązania lub usługi można znaleźć w chmurze Oktawave?

MK: W tym roku wprowadziliśmy nowe rozwiązanie Oktawave Data Flow dla segmentu Big Data, służące do strumieniowego przetwarzania danych w czasie rzeczywistym. Skorzystają z niego na przykład firmy analizujące dane ze smart liczników, a także centra logistyczne obsługujące duże floty. Potencjał ODF jest bardzo duży także w branży e-commerce. Umożliwia bowiem bardzo dokładną analizę zachowań użytkowników, opartą o bardzo duże zbiory danych.

MPJ: Podsumowując wszystkie aspekty naszej rozmowy –  to, czym tak naprawdę się zajmujemy, to wspieranie rozwoju biznesu naszych klientów, poprzez migrację ich infrastruktury do bezpiecznej chmury publicznej. Udostępniamy zarówno własną certyfikowaną infrastrukturę, zlokalizowaną w Polsce, jak i rozwiązania globalne. A to tego udzielamy pełnego wsparcia na każdym etapie migracji tym klientom, którzy nie mają czasu lub zasobów, by skutecznie zarządzić tym procesem. Możemy też wziąć na siebie utrzymanie zmigrowanej infrastruktury. Jako jedyni na rynku oferujemy pełne wsparcie przy pozbyciu się niepotrzebnej infrastruktury serwerowej, którą przyjmujemy w rozliczeniu na usługi chmurowe.

Partnerem wywiadu jest Oktawave.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji