Gry z chmury Microsoftu będą dopasowywać się do urządzenia, z którego aktualnie korzystamy

News/Gry 21.03.2019
Gry z chmury Microsoftu będą dopasowywać się do urządzenia, z którego aktualnie korzystamy

Gry z chmury Microsoftu będą dopasowywać się do urządzenia, z którego aktualnie korzystamy

Microsoft zdradził na GDC 2019 kilka ciekawych szczegółów na temat gier, jakie pojawią się w xCloud. A wygląda na to, że tych gier będzie sporo, dzięki niemal pełnej zgodności z Xbox One S.

Google Stadia nie jest jedyną usługą strumieniowania gier, jaka pojawi się w tym roku. Microsoft szykuje się do premiery swojego xCloud, a podczas konferencji GDC 2019 zdradził kolejne techniczne szczegóły na temat gamingowej chmury. Do tej pory wiedzieliśmy w zasadzie tyle, że serwery Microsoftu będą wykorzystywać układy scalone konsol Xbox One S, co ma zagwarantować szeroką zgodność z obecnymi na rynku grami wideo. Wiedzieliśmy też, że xCloud to usługa, która ma zadziałać niemal na każdym urządzeniu, nawet na tanim telefonie i netbooku. Dziś dowiadujemy się nieco więcej.

Źródłem tych informacji są tweety uczestników konferencji. Posłużyłem się materiałem Brada Samsa, który zadał sobie trud przeanalizowania wszystkich wpisów od uczestników. Czego się dowiadujemy?

xCloud będzie dynamicznie dopasowywał się do aktualnie wykorzystywanego urządzenia.

Działanie usługi będzie się więc dynamicznie dopasowywać do urządzenia, z którego korzystamy w danej chwili. Chodzi oczywiście o interfejs. Jeżeli więc przesiądziemy się z komputera na telefon, xCloud będzie o tym wiedział i automatycznie wyświetli na ekranie dotykowym wirtualne przyciski i joysticki umożliwiające zabawę. Oczywiście gdy wykryje, że do telefonu podłączymy gamepada, te kontrolki znikną z ekranu, bo nie będą już potrzebne. To samo tyczy się oczywiście innych urządzeń, takich jak konsole do gier czy tablety.

Microsoft udostępni też twórcom gier nowe możliwości interakcji w interfejsie. Co to oznacza? Jako przykład podana jest mapa gry. Osoby korzystające z urządzeń z dotykowym ekranem są przyzwyczajone do powiększania treści za pomocą gestu szczypania. Obsługa takich gestów będzie możliwa w grach.

Na razie w xCloud dostępne będą wyłącznie gry z konsol Xbox One. Kluczowe jednak jest tu wyrażenie „na razie”.

Jak wyżej wspomnieliśmy, serwery Microsoftu były projektowane specjalnie z myślą o bezproblemowym przenoszeniu gier do chmury. Centra danych mogą jednak elastycznie zarządzać swoimi zasobami, a to oznacza, że w dalszej przyszłości w usłudze będą mogły pojawiać się gry pisane z myślą o innych sprzętach, w tym tytuły dostępne wyłącznie na PC.

Warto podkreślić po raz kolejny, że każda gra która działa na Xbox One S zadziała na xCloud. To jednak nie gwarantuje jej automatycznej dostępności w usłudze, to właściciel gry zdecyduje, czy chce ją oferować tą drogą. GDC 2019 jest jednak konferencją dla deweloperów i to dla nich skierowana była omawiana prezentacja. Microsoft to wykorzystał, by zachęcić twórców gier do tworzenia optymalizacji pod xClouda.

Jako przykład firma podała wyświetlane na urządzeniach dotykowych przyciski i wirtualne joysticki, których domyślny układ proponowany przez Microsoft może nie być optymalny dla każdego z tytułów. Firma zwróciła też uwagę, że xCloud będzie prawdopodobnie konsumowany często jako krótki przerywnik od rzeczywistości – na przykład jako sposób zabicia czasu podczas krótkiej przejażdżki komunikacją miejską. Dlatego zachęca deweloperów, by ich produkcje częściej automatycznie zapisywały stan gry, niż na stacjonarnych urządzeniach do elektronicznej rozrywki.

Oficjalna, medialna prezentacja xCloud ma nastąpić na targach E3 2019, które zaczynają się 11 czerwca. Dziś nie wiemy jeszcze, ile usługa będzie kosztować, jakie gry będą w niej dostępne oraz czy będzie dostępna w naszym kraju.

Dołącz do dyskusji