Skype żegna się z Cortaną. My też powinniśmy

News/Oprogramowanie 28.03.2019
Skype żegna się z Cortaną. My też powinniśmy

Skype żegna się z Cortaną. My też powinniśmy

Microsoft już dawno pogodził się z faktem, że Cortana już nie ma szans w rywalizacji z Asystentem Google czy Alexą. Asystentka jest właśnie odłączana od kolejnej sztandarowej usługi tej firmy. Na rzecz Alexy od Amazonu.

Microsoft miał wielkie nadzieje i ambicje w związku z Cortaną. I w teorii miał wszystkie narzędzia, by osiągnąć sukces. Cortana, gdy się pojawiła na rynku, była znacząco zdolniejsza od konkurencji. A jakby tego było mało, pozwalała na drobiazgowe zarządzanie prywatnością i informacjami, jakie może na nasz temat zbierać. Była wedle wielu opinii świetna, choć sam nie miałem przyjemności jej używać – asystentka Microsoftu do tej pory nie pojawiła się w Polsce.

Cortana miała tylko jeden problem, ale ten wystarczył, by powstrzymać ją przed zdobyciem popularności. Ów problem nazywał się Windows Phone. Cortana weszła na rynek jeszcze przed eksplozją popularności gadżetów IoT. To oznacza, że była domyślnym asystentem na telefonach z systemem, których niemal nikt nie kupował. Siri i Google Now (obecnie Asystent Google) podbijały serca użytkowników, a Cortany nie znał prawie nikt.

Nie pomogło udostępnienie jej na inne platformy – bo nikt nie widział powodu, by przestać korzystać z Siri czy Google Now – oraz zintegrowanie jej z desktopowym Windowsem, gdzie jest relatywnie mało przydatna. Gdy w końcu trafiła do pierwszych głośników, licząc na powtórzenie fenomenu Alexy, urządzeń tych nie kupił… nikt. Serio, nikt.

Microsoft robi miejsce dla Alexy i Asystenta Google. Wyrzucił Cortanę z wyszukiwarki Windowsa. Teraz pozbywa się jej ze Skype’a.

Jak poinformował na swoim koncie twitterowym jeden z testerów oprogramowania Microsoftu (co jako pierwszy wychwycił OnMSFT.com), najnowsza rozwojowa wersja Skype’a informuje, że już niedługo integracją z Cortaną przestanie działać w tym komunikatorze. Jakby tego było mało, Microsoft oferuje darmowe minuty ze Skype’a na połączenia telefoniczne, jeżeli zdecydujemy się na połączenie go z Alexą (nowość planowana na nieodległą przyszłość).

Cortana pozostaje zintegrowana z desktopową wersją Windowsa 10 dla PC, tabletów i konsol do gier (choć nie w wyszukiwarce), jest dostępna jako aplikacja dla Androida (gdzie może zastąpić domyślnego Asystenta Google) i iOS-a. Współpracuje z bardzo nielicznymi urządzeniami RTV i AGD. Jest też obsługiwana przez… Alexę. Od bardzo długiego czasu nie zwiększano jej dostępności w kolejnych krajach. A zamiast pojawiać się na nowych urządzeniach i usługach, znika z kolejnych. Tak, to naprawdę już koniec.

Cortana do końca nie umrze. Microsoft nadal ma na nią pewien plan.

Po pierwsze, Cortana będzie nadal utrzymywana jako specjalistka od produktów i usług Microsoftu. W krajach, w których jest dostępna, będzie nadal pomagać użytkownikom Windowsa 10 i usług biurowych tej firmy w odnalezieniu potrzebnych im funkcji czy danych.

Po drugie, Cortana będzie funkcjonowała jako szkielet dla firm, które chcą stworzyć własnych, wyspecjalizowanych asystentów pod własną marką. Na przykład w punktach sprzedaży czy w samochodach. Programiści mogą wykorzystać zaawansowane algorytmy rozumienia mowy czy zdolności nauki czy inne unikalne cechy Cortany do własnych produktów.

Cortana jako uniwersalny asystent głosowy, mający nam towarzyszyć w codziennych obowiązkach i przyjemnościach, to sen, w który nikt już nie wierzy, z Microsoftem włącznie. Firma Satyi Nadelli przynajmniej nie utrudnia użytkownikom Windowsa korzystania z cudzych asystentów, wprowadzając do swoich systemów i usług kolejne punkty dostępu dla asystentów od innych firm. Cortana została zdegradowana do wąskiej specjalizacji. Przyszłość, również i zdaniem Microsoftu, należy do Alexy i Asystenta Google.

Dołącz do dyskusji

Advertisement