To iPhone świata motoryzacji. Sprawdzamy nowości w BMW serii 8 i w nowym X5

Relacja/Motoryzacja 16.03.2019
To iPhone świata motoryzacji. Sprawdzamy nowości w BMW serii 8 i w nowym X5

To iPhone świata motoryzacji. Sprawdzamy nowości w BMW serii 8 i w nowym X5

BMW serii 8 i nowe BMW X5 to piękne samochody, które jednocześnie są naszpikowane nowymi technologiami. Sprawdziliśmy te nowinki w praktyce, w ramach BMW Tech Club.

Wyobraź sobie, że dysponujesz flotą aut o wartości ok. 600 tys. zł. za sztukę, po czym udostępniasz je grupie osób zupełnie niezwiązanych z motoryzacją i życzysz dobrej zabawy.

Jakkolwiek absurdalnie nie brzmiałby taki plan, to zrealizowało go BMW podczas kolejnej imprezy z cyklu BMW Tech Club. Jest to wydarzenie, podczas którego redakcje technologiczne mogą spojrzeć na najnowsze samochody BMW przez pryzmat nowych technologii znajdujących się w autach.

W lipcu ubiegłego roku mogłem w ten sposób testować BMW M5 na torze pod Poznaniem. Tym razem BMW przygotowało dwie atrakcje: szkółkę jazdy i off-road w najnowszej odsłonie BMW X5, a także pokaz mocy i technologii w BMW serii 8.

BMW serii 8 niczym iPhone świata motoryzacji.

Gwiazdą wydarzenia było BMW serii 8, czyli luksusowe sportowe coupe. Mieliśmy do dyspozycji zarówno auta z silnikiem 840d xDrive (320 KM), jak i szalone M850i xDrive, które osiąga moc 530 KM, moment obrotowy 750 Nm, a sprint do setki zajmuje mu zaledwie 3,7 s.

Auto robi na żywo piorunujące wrażenie i nie sposób przejść obok niego obojętnie. To właśnie w tym samochodzie mogliśmy sprawdzić nowy system iDrive 7.0, czyli kolejną generację systemu operacyjnego działającego na pokładzie auta. Wszystkie trzy ekrany (centralny, za kierownicą i head-up) uległy znacznemu odświeżeniu.

bmw serii 8

Na centralnym wyświetlaczu dominują teraz konfigurowalne widżety. Możemy umieścić od 2 do 4 takich elementów na jednej stronie systemu, uzyskując np. podgląd mapy po lewej i jednocześnie widok multimediów oraz pogody po prawej.

Interfejs uległ mocnemu odświeżeniu i wygląda znacznie lepiej niż dotychczasowy system iDrive 6.0, ale najbardziej cieszy mnie fakt, że BMW nie rezygnuje z fizycznego pokrętła i przycisków do obsługi systemu. Centralny ekran jest oczywiście dotykowy, ale podczas jazdy zdecydowanie bardziej wolę korzystać z fizycznych przełączników, które są pewniejsze i lepiej wyczuwalne.

Zupełną nowością są też zegary. Okrągły kształt zastąpiły łamane, ostrzejsze linie. W centralnej części widzimy teraz duży podgląd nawigacji, a prawa strona (wewnątrz obrotomierza) może mieścić wybrany przez nas widżet, np, okładkę płyty ze Spotify, czy wskaźniki z aktualnym momentem obrotowym. Ekran wygląda doskonale w dzień i nieco gorzej w nocy, kiedy czerń wyraźnie świeci. Szkoda, że w aucie tak wysokiej klasy zabrakło ekranu OLED.

BMW stawia na coraz mocniejszą integrację samochodu ze smartfonem.

bmw serii 8

Przykładowo, BMW umożliwia aktualizację oprogramowania samochodu właśnie przez smartfon. Kolejną nowością są profile kierowców przechowywane w chmurze, dzięki czemu po przesiadce do innego BMW wszystkie ustawienia zostaną przeniesione z poprzedniego auta.

Pojawiła się też obsługa Apple CarPlay, co ucieszy posiadaczy iPhone’ów. Nie ucieszy ich jednak fakt, że funkcja Digital Key, czyli kluczyka w smartfonie, działa jedynie na smartfonach Samsunga. Oznacza to, że chcąc wykorzystać wszystkie funkcje mobilne, musielibyśmy mieć dwa smartfony powiązane z jednym autem. Mamy więc pewną niekonsekwencję w wydaniu BMW.

Producent pochwalił się też nadchodzącym asystentem głosowym, który zadebiutuje w marcu. Ma on działać podobnie do Siri czy Asystenta Google, lecz zamiast wyszukiwania informacji w internecie, asystent BMW może aktywować różne funkcje w aucie. Tej funkcji nie mogliśmy jeszcze przetestować.

Kierownica kręci się sama.

BMW X5

Drugim testowanym autem było najnowsze BMW X5, w którym mogliśmy sprawdzić bardzo ciekawe funkcje związane z automatyzacją jazdy. Asystent parkowania bezbłędnie wykrył wolne miejsce, po czym automatycznie zaparkował równolegle z iście zegarmistrzowską precyzją. Obserwowanie 2,3 tonowego auta podczas autonomicznego manewru jest czymś fascynującym. Szczególnie kiedy patrzymy na obracająca się samodzielnie kierownicę.

Jeszcze ciekawszą nowinką jest asystent cofania. To nowa funkcja, która może się przydać np. na ciasnych podziemnych parkingach. Kiedy chcemy wyjechać na zewnątrz, asystent może sam precyzyjnie odtworzyć trasę, po której zaparkowaliśmy auto. Dzięki temu możemy w prostszy sposób zaparkować samochód przodem, a BMW X5 samo wyjedzie tyłem, co kierowcy mogłoby sprawić trudność.

BMW X5

Kapitalnym elementem testowania aut była też mini-szkółka jazdy, w czasie której uczyliśmy się techniki awaryjnego hamowania oraz nagłego wymijania przeszkód. To świetnie, że BMW umieszcza takie szkolenia w swoich testach.

Miejskim SUV-em w off-road?!

BMW X5

Jednym z kluczowych punktów programu testowania BMW X5 była trasa off-roadowa. Widząc ten punkt w agendzie miałem przed oczami nieutwardzoną drogę szutrową udającą prawdziwy teren. Bo przecież kto zapuszcza się w off-road miejskim SUV-em?

BMW stanęło jednak na wysokości zadania, a przygotowana trasa była pełna naprawdę stromych podjazdów, a do tego w znacznej części była pokryta sypkim piachem. Nigdy nie wjechałbym własnym autem w taki teren, ale z przyjemnością zrobiłem to za kierownicą nowego X5. Szczególnie, że było ono wyposażone w budzące respekt, terenowe opony.

BMW X5

Samochód zrobił na mnie ogromne wrażenie. Zaczęliśmy od podniesienia prześwitu i wybrania pozycji xSand spośród czterech trybów pracy pakietu off-road. Następnie przy każdym trudniejszym manewrze auto jechało właściwie same. W sypkim piachu moc była przekazywana między cztery koła, dzięki czemu ani razu się nie zakopaliśmy. Kamery w trybie xOFFROAD pokazywały jak dużo mamy przestrzeni do kolejnej przeszkody.

Największe wrażenie zrobił na mnie jednak asystent zjazdu, który sam sprowadzał auto po stromych pagórkach (nachylenie 40 stopni) przy stałej, zdefiniowanej wcześniej prędkości. Udział kierowcy ograniczał się do korygowania pozycji kół, a samochód zjeżdżał bez konieczności dotykania pedałów.

Technologia jest tu silna.

BMW 8

Nowe auta BMW są dosłownie naszpikowane technologiami. Dzięki temu jako osoba, która miała po raz pierwszy styczność z off-roadem, poradziłem sobie bez najmniejszych przeszkód z prowadzeniem 2,3-tonowego auta po stromym, grząskim terenie. Mogłem też bez żadnych obaw prowadzić luksusowe, sportowe coupe, które przy cięższej nodze zapewniłoby kierowcy utratę prawa jazdy w czasie 3,7 s.

Na wydarzenie BMW Tech Club dojechałem autem BMW X3, w którym ponownie przekonałem się, jak technologie mogą się przydać na co dzień. Aktywny tempomat w połączeniu z asystentem pasa ruchu pozwalają pokonać trasę praktycznie bez używania pedałów. Co jakiś czas musimy jednak ścisnąć kierownicę, aby samochód wiedział, że czuwamy nad trasą. Po długiej trasie z takim wspomaganiem zupełnie nie czułem zmęczenia.

Z kolei numerem jeden na mojej liście najlepszych technologii w nowych autach pozostaje wyświetlacz head-up. To rozwiązanie, które w bezpośredni sposób przekłada się na bezpieczeństwo jazdy. Możliwość podglądu aktualnej i dopuszczalnej prędkości na danym odcinku, jak i nawigacji bez odrywania wzroku od jezdni, to ogromna wygoda.

Dołącz do dyskusji