Nareszcie grabber, który zachowuje HDR nagrywając obraz gry w 4K. AverMedia Live Gamer Ultra – recenzja

Recenzja/Gry 08.03.2019
Nareszcie grabber, który zachowuje HDR nagrywając obraz gry w 4K. AverMedia Live Gamer Ultra – recenzja

Nareszcie grabber, który zachowuje HDR nagrywając obraz gry w 4K. AverMedia Live Gamer Ultra – recenzja

Urządzenia USB do przechwytywania obrazu z gier zawsze wymuszały pewne ograniczenia. Dawniej grabbery nie radziły sobie z 60 klatkami na sekundę. Później z formatem 4K. Dzisiaj ością w gardle staje im HDR. Większość zewnętrznych grabberów blokuje przesył informacji o szerokim zakresie, przez co nie wykorzystujemy w pełni możliwości nowych telewizorów. To nareszcie się zmienia. AverMedia Live Gamer Ultra wyznacza nowy standard.

Elgato ewidentnie zaspało. Podczas gdy firma koncentrowała się na lampach i oświetleniu dla YouTuberów, konkurencyjna AverMedia wyznaczyła nowy standard w obszarze grabberów USB. Live Gamer Ultra to top of the top możliwości, jakie oferują zewnętrzne urządzenia do przechwytywania obrazu z gier. Dzięki HDMI 2.0 oraz USB 3.1 mały gadżet nie tylko nagrywa obraz 4K przy 60 klatkach, ale jednocześnie przepuszcza informacje HDR między jednostką i wyświetlaczem.

Po raz pierwszy osoby nagrywające na konsoli nie muszą rezygnować z dynamicznego kontrastu.

PlayStation 4 Pro, Xbox One S oraz Xbox One X to platformy kapitalnie wykorzystujące HDR. Kto chociaż raz zagrał w Horizon Zero Dawn albo Rise of the Tomb Raider, ten doskonale wie o czym piszę. Niestety, podczas rozgrywki w salonie szeroki zakres jasności był poza moim zasięgiem. Wszystko przez grabber podpięty do nowiutkiego Samsunga, który skutecznie blokował przepływ sygnału HDR. To nareszcie się zmieniło.

AverMedia Live Gamer Ultra wyświetla obraz 4K HDR w 60 klatkach, nagrywając wideo 4K w 30 klatkach. Alternatywnie grabber wyświetla obraz FHD do 240 klatek, nagrywając wideo FHD w 120 klatkach. Ultras bije tym samym sprzętowe rekordy dla całej kategorii urządzeń USB. Nie tylko jako pierwszy przepuszcza sygnał HDR, ale również pozwala nagrywać w 120 klatkach. Gdyby tego było mało, grabber potrafi również rejestrować obraz HDR, o ile zadowolimy się formatem FHD w 60 klatkach.

Parametry osiągane przez zewnętrzne urządzenie muszą robić wrażenie na każdym, kto kiedykolwiek przechwytywał obraz z gry wideo. AverMedia Live Gamer Ultra to na ten moment najpotężniejszy, najbardziej wszechstronny oraz najbardziej uniwersalny grabber USB, jaki można dostać na rynku. Sprzętu o lepszych parametrach wyświetlania oraz nagrywania nie ma i zdaje się, że jeszcze długo nie będzie.

Wuj Ben mawiał, że z wielką mocą wiążą się wielkie wymagania sprzętowe.

Nachylając się nad malutkim gadżetem słychać, jak wszystko w środku pracuje na pełnych obrotach. Delikatny szum wentylatorów idzie w parze z ciepłym powietrzem wyrzucanym przez żeberkowy top obudowy. Dla porównania, samodzielny grabber FHD na kartę microSD tego samego producenta jest kompletnie bezgłośny.

Na szczęście nawet 4-godzinne rejestrowanie materiału 2160p nie sprawia, że Ultras dostaje zadyszki. Urządzenie przechwytuje obraz bez żadnych błędów i rozciągnięć. Oczywiście o ile spełnimy z nawiązką horrendalne wymagania sprzętowe. Przez kilka tygodni nowa AverMedia działała wzorowo, ale o prawdziwym teście wytrzymałościowym będzie można mówić dopiero za kilka miesięcy. Jeśli zauważę w przyszłości spadek formy, zaktualizuję recenzję.

Aby nagrywać obraz 4K bez wyraźnego spadku wydajności, trzeba solidnego sprzętu. AverMedia już na dzień dobry sugeruje kartę GeForce GTX 1060 oraz procesor Intela szóstej generacji. Naprawdę nie ma sensu używać grabbera w połączeniu z gorszym sprzętem. Live Gamer Ultra chłonie zasoby jak szalony. Rejestrowanie rozgrywki pochłaniało od 30 do 50 proc. CPU mojego Alienware’a. Wzorowe dekodowanie wymaga naprawdę potężnego sprzętu. To zdecydowanie nie jest gadżet, który podłącza się do kilkuletniego PC-ta.

Z ciekawości podpiąłem Ultrasa rownież do MacBooka Pro z 2018 r. Wtedy zużycie procesora wynosiło już od 60 do 95 proc. Trzeba mieć na uwadze, że korzystanie z tego gadżetu bez solidnego komputera wcale nie będzie ultra.

AverMedia musi zrobić porządek z oprogramowaniem RECentral.

Z jednej strony firma aktywnie rozwija własne narzędzia do nagrywania oraz strumieniowania. AverMedia dodała wsparcie dla rejestrowania wideo HDR, a także przygotowała długo oczekiwaną edycję programu na MacOS. Z drugiej strony sam ReCentral wygląda okropnie. Aplikacja jest odpustowa, kanciasta i kompletnie bez gustu. Odechciewa się pracy w takim środowisku. Streamerzy potrzebują nowej generacji oprogramowania.

Szkoda również, że w zestawie zabrakło kabla USB-C / USB-C. Przed zakupem warto sprawdzić, jakie gniazda posiada wasz laptop bądź komputer stacjonarny. Jeśli myślicie o tworzeniu zawartości 4K, bez USB 3.1 się nie obejdzie. Wideo jest bowiem zapisywane do pamięci jednostki PC, a gniazdo laptopa przyjmującego obraz z Xboksa/PS4 może być wąskim gardłem całego systemu. Na szczęście RECentral 4 dla Windows pozwala przetestować sprzęt pod kątem optymalnego działania. Benchmarku niestety zabrakło w uproszczonej wersji dla MacOS.

AverMedia Live Gamer Ultra to nowy punkt odniesienia dla całej konkurencji.

Grabber kosztuje zawrotny tysiąc złotych, co dla wielu amatorskich streamerów oraz youtuberów będzie barierą nie do pokonania. Musimy jednak pamiętać, że kupując Ultrasa nabywa się sprzęt na lata. Taki, dzięki któremu można pokazać popularną grę w FHD, 4K oraz z włączoną obsługą HDR. Dla twórców profesjonalnych konsolowych materiałów to prawdziwy skarb, który będzie wart każdych pieniędzy. Szkoda tylko, że za produktem klasy premium nie idzie autorskie oprogramowanie z najwyższej półki.

Osobna kwestią jest to, że współczesne platformy wideo masakrują jakość, jaką udaje się zarejestrować Ultrasowi. Wideo HDR wrzucone na YouTube zostaje poddane takiej obróbce, iż oryginalny efekt uzyskany dzięki dynamicznemu kontrastowi w zasadzie przestaje istnieć. Obraz 4K również nie jest tak ostry i żywy jak surówka znajdująca się na dysku. Na ten moment czołowe serwisy nie są gotowe na możliwości oferowane przez AverMedię. Teoretycznie wspierają każdy nowy standard, ale robią to z gwałtem na obrazie.

Największe zalety:

  • W końcu grabber USB, który przepuszcza sygnał HDR
  • Nagrywa 4K w 30 klatkach, FHD w 120 klatkach i FHD HDR w 60 klatkach
  • Mały, lekki, uniwersalny
  • Na ten moment nie ma potężniejszego urządzenia tego typu
  • MacOS nareszcie dostał program RECentral

Największe wady:

  • Zawrotna cena (999 zł)
  • Gigantyczne wymagania sprzętowe
  • Brak alternatywnego, samodzielnego trybu FHD/60 fps na kartę SD
  • Brzydkie, archaiczne oprogramowanie

Ultra jest nowym punktem odniesienia. To do niego będziemy porównywać wszystkie inne zewnętrzne urządzenia przechwytujące, jakie tylko pojawią się na rynku.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji