Jedna niedziela na zakupy to za mało. Tak stygnie entuzjazm Polaków dla zakazu handlu

News/Biznes 20.02.2019
Jedna niedziela na zakupy to za mało. Tak stygnie entuzjazm Polaków dla zakazu handlu

Jedna niedziela na zakupy to za mało. Tak stygnie entuzjazm Polaków dla zakazu handlu

Stosunek przeciwników i zwolenników zakazu handlu w niedziele zaczyna się wyrównywać. Co trzeci Polak jest za tym, żebyśmy odpuścili sobie zamykanie sklepów i wrócili do rzeczywistości sprzed marca 2018. W tym samym czasie niespełna 50 proc. z nas chce utrzymania zakazu w różnej postaci.

Nie chciałbym być teraz w skórze osób, które zastanawiają się nad przyszłością zakazu handlu w niedziele. Rok po wejściu w życie nowych przepisów premier Mateusz Morawiecki ocenia jej wpływ na rynek, pracowników i konsumentów. I jeżeli chodzi o to ostatnie, będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bo Polacy generalnie… sami nie wiedzą czego chcą.

Taki przynajmniej obraz rysuje się z sondażu przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia w połowie lutego. Z badania cytowanego przez „Rzeczpospolitą” wynika, że 36 proc. klientów chce, by każda niedziela była handlowa. Kolejnych 20 proc. uważa, że można było zostać przy starym systemie z dwoma handlowymi niedzielami w miesiącu, a 19 proc. twierdzi, że handlu w niedzielę w ogóle nie powinno być.

Doliczając do tego zwolenników jednej niedzieli handlowej (9 proc.) otrzymujemy wynik 36 do 48 proc. Ta druga grupa jest mocno niejednolita, a dwie handlowe niedziele w miesiącu od całkowitego zakazu dzieli przepaść.

Ten wynik mocno różni się od sondażu przeprowadzonego rok temu. Z sondażu Kantar Millward Brown dla „Faktów” TVN i TVN24 wynikało, że aż 56 proc. Polaków popiera ograniczenia handlu w niedziele. Wtedy handlować można było jednak 2 niedziele w miesiącu, od stycznia handlowa jest natomiast tylko ostatnia. A to jak widać szybko zmieniło perspektywę naszych rodaków.

Przyszłość zakazu handlu

Według planu nakreślonego jeszcze w ubiegłym roku od 1. stycznia 2020 wolne od handlu powinny być wszystkie niedziele, poza ostatnią niedzielą stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także poza dwoma poprzedzającymi Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Fakt ogłoszenia przeglądu na półmetku wdrożenia nowych przepisów sugerował, że rząd może nie być do końca zadowolony z efektów. Niedawne wypowiedzi Stanisława Szweda i Elżbiety Rafalskiej każą jednak sądzić, że ewentualne zmiany będą tylko kosmetycznymi poprawkami.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji