Nawet kupując w Apple Store można się naciąć na bubel. Twelve South PlugBug Duo to srogie rozczarowanie

Recenzja/Sprzęt 06.02.2019
Nawet kupując w Apple Store można się naciąć na bubel. Twelve South PlugBug Duo to srogie rozczarowanie

Nawet kupując w Apple Store można się naciąć na bubel. Twelve South PlugBug Duo to srogie rozczarowanie

Nie wszystkie gadżety, które Apple sprzedaje, są warte uwagi. Adapter do macbookowej ładowarki PlugBug Duo od Twelve South okazał się rozczarowaniem.

Za każdym razem, gdy wyjeżdżam służbowo na Zachód, staram się przynajmniej na chwilę zajrzeć do Apple Store’u. W końcu w Polsce salonów firmowych tej firmy nie uświadczymy. Zawsze coś sobie wtedy zgarnę z ekspozycji.

Do tej pory byłem z zakupów zawsze zadowolony. Niestety adapter do ładowarki od MacBooka, który dodaje do niej dwa dodatkowe porty USB, to nie mniejsze rozczarowanie niż Smart Keyboard Folio do 11-calowego iPada Pro (2018).

twelve south plugbug duo ładowarka macbook adapter usb

Twelve South PlugBug Duo na obrazku wygląda świetnie.

Produkt znałem z opisów i ze zdjęć, które oglądałem wcześniej w sieci. Pomysł na adapter do ładowarki od MacBooka niezmiernie mi się spodobał. Dzięki temu staje się ona wyraźnie większa, ale pojawiają się w niej dwa dodatkowe porty USB.

To świetne rozwiązanie na wyjazdy. Wielokrotnie kląłem, gdy brakowało mi gniazdek w hotelu. Dzięki temu akcesorium z jednej dziury w ścianie mogę naładować kilka różnych sprzętów. Będąc na wyjeździe, uznałem, że najwyższy czas ten gadżet kupić.

twelve south plugbug duo ładowarka macbook adapter usb

Twelve South to renomowana firma, a Apple nie przywykł do oferowania chłamu w swoim sklepie. Niewiele myśląc, zapłaciłem ok. 50 dol. Stałem się – wydawałoby się, że szczęśliwym – posiadaczem Twelve South PlugBug Duo.

Niestety wykazałem się zbyt daleko idącym zaufaniem.

Czułem się zadowolony, ale tylko do momentu otwarcia pudełka. Tuż po powrocie do hotelu spotkało mnie rozczarowanie, bo akcesorium co prawda spełnia swoje zadanie, ale wygląda przy tym… no, tak sobie.

twelve south plugbug duo ładowarka macbook adapter usb

Takiej jakości wykonania nie spodziewałbym się po partnerze Apple’a. Niestety produkt marki Twelve South, który wisiał w sklepie niedaleko iPhone’ów, przypomina bardziej chińską tandetę za dolara z Aliexpress.

Adapter po połączeniu z ładowarką nie jest idealnie spasowany i wygląda na produkt bardzo niskiej jakości. Do licha, Twelve South PlugBug Duo ma nawet kolor inny niż na opakowaniu.

twelve south plugbug duo ładowarka macbook adapter usb

Tyle dobrego, że przynajmniej działa tak jak trzeba i faktycznie zasila oba porty USB.

W urządzeniu znalazły się porty USB 2.1 A i 1 A. Dzięki temu mogę ładować jednocześnie np. iPhone’a lub iPada oraz zegarek Apple Watch, słuchawki AirPods lub jeszcze coś innego. W pudełku znalazło się też pięć końcówek, które pozwalają wpiąć PlugBug Duo do gniazdek na całym świecie.

Drobnym minusem jest natomiast fakt, że końcówek Twelve South nie da się wpiąć bezpośrednio w ładowarkę Apple’a. Nie jest to problemem dziś, ale jeśli kiedyś zgubię końcówkę od adaptera Twelve South, to o zamiennik łatwo nie będzie.

twelve south plugbug duo ładowarka macbook adapter usb

Wiem też, że PlugBug Duo na wyjazdy będę ze sobą zabierał, bo faktycznie ułatwi mi nieco życie, jeśli znów będę cierpiał na deficyt gniazdek. Urządzenie będzie mi jednak już zawsze przypominać, by kota w worku więcej nie kupować. Nawet w Apple Storze.

Dołącz do dyskusji