Szkoła Pionierów PFR ma ambitne zadanie. Chce kształcić wizjonerów i innowatorów

Artykuł/Biznes 13.02.2019
Szkoła Pionierów PFR ma ambitne zadanie. Chce kształcić wizjonerów i innowatorów

Szkoła Pionierów PFR ma ambitne zadanie. Chce kształcić wizjonerów i innowatorów

Pierwsza edycja Szkoły Pionierów PFR dobiegła końca. Powstało kilkanaście projektów, które mają szansę przerodzić się w prężne firmy. Galę finałową wygrało VibroView, czyli projekt mogący usprawnić życie niewidomych.

Zacznijmy jednak w innym miejscu. Curie One to startup, który bardzo wysoko zawiesza przed sobą poprzeczkę. Chce na nowo zdefiniować sposób, w jaki przemieszczamy się po mieście i w Polsce zbudować samochód elektryczny z prawdziwego zdarzenia.

To ostatni dzwonek, aby zacząć działać na rynku elektromobilności – mówi Paweł Narolski z Curie One.

Jest członkiem zespołu tworzonego przez specjalistów z dziedziny motoryzacji, projektowania przemysłowego i informatyki. Współpracuje z Gran Studio, włoskim studio odpowiedzialnym min. za projekty Alfy Romeo Giulietty, Fiata 500 czy modeli Ferrari.

To projekt Curie One zwyciężył w konkursie na nadwozie polskiego samochodu elektrycznego ElectroMobility Poland.

Curie One celuje w stworzenie prototypu pojazdu łączącego najnowsze trendy w motoryzacji: ride-sharing, SI i nowe źródła energii. Polacy chcą opracować własną technologię autonomicznej jazdy, przystosowaną do warunków panujących w europejskich miastach, nie zaś do specyfiki amerykańskich miast i przedmieść. Przyszłość pokaże czy uda osiągnąć zakładane cele. Na razie są na etapie poszukiwania inwestorów.

Takich innowatorów wyłowiła Szkoła Pionierów PFR.

Na czym polega to przedsięwzięcie Polskiego Funduszu Rozwoju? Szkoła Pionierów PFR to międzynarodowy program edukacyjny dla przyszłych polskich przedsiębiorców technologicznych i wizjonerów. Składała się z 3-tygodniowego cyklu warsztatów biznesowych i tygodniowego szkolenia w University of Cambridge. W zeszłym roku brało w nim udział 50 osób z całej Polski, którzy przekonali komisję naboru swoimi planami, znajomością biznesowych realiów i zdolnościami komunikacyjnymi.

Dzięki współpracy PFR, Allegro, TDJ, Fundacji PFR oraz Cambridge Enterprise mogli oni skorzystać z wiedzy blisko 30 specjalistów w sferach od marketingu, przez fundusze inwestycyjne po startupy. Doradzali m.in. Aleksandra Przegalińska z MIT czy  prof. Aleksander Nawrocki, były trener astronautów w amerykańskiej agencji kosmicznej NASA, a także Eliza Kruczkowska z Polskiego Funduszu Rozwoju i Bartosz Michałek z iniJOB.

Gala finałowa Szkoły Pionierów PFR.

Miało być intensywnie i inspirująco. Bo w takiej atmosferze rodzą się pomysły.

Organizatorzy programu zadbali, żeby ten czas był dla nas wartościowy Nie było dnia, podczas którego nie nauczyłbym się czegoś nowego bądź nie usystematyzowałbym zdobytej wcześniej wiedzy – mówi Paweł Narolski.

Paweł jest jednym z 50 wyselekcjonowanych przedsiębiorców. Kolejną jest dr Ewa Drygalska – na co dzień wykładowczyni PJWSTK w Warszawie.

Chcę modernizować skostniałe pod względem technologicznym instytucje kultury – mówi Ewa, która zaraziła się energią środowiska startupowego i dołączyła do zespołu AI Doublera.

AI Doubler ma przyśpieszyć rewolucję związaną z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i pomagać w budowie rozwiązań wykorzystujących AI. Działają na rynku, który rośnie w 40-procentowym tempie i do 2022 ma być wart 8,8 mld dol.

Zbudowanie rozwiązania biznesowego opartego o AI wymaga odpowiedniego przygotowania danych, trenowania modeli czy wreszcie weryfikacji ich skuteczności. Każdy z tych kroków jest pracochłonny i wymaga dużych nakładów finansowych, podczas gdy wykwalifikowany zespół data scientistów poświęca aż do 90 proc. swojego czasu na formatowanie danych – zauważa Ewa.

To ogromna strata czasu. AI Doubler ma rozwiązać ten problem i skrócić czas i koszt budowania modeli opartych o uczenie maszynowe.

Pomagamy firmom oraz start-upom outsource’ować najbardziej czasochłonne etapy budowania rozwiązań, redukować czas potrzebny na budowanie i testowanie modeli, wreszcie szybko weryfikować ich skuteczność – opisuje rozmówczyni.

AI Doubler już teraz należy do portfolio ekosystemu Microsoft Cognitive, a także współpracuje z Facebookiem.

Sky is not the limit!

Mówi Maciej Królikowski, zapytany o wrażenia ze Szkoły Pionierów. Jego zespół składa się obecnie z 3 absolwentów projektu, którzy w Mediprintic tworzą spersonalizowane ortezy drukowane 3D, dla pacjentów po odniesionym urazie ortopedycznym (np. złamanie, skręcenie, zwichnięcie).

Jako osoba z uczelni technicznej byłem świadomy, że moje kompetencje biznesowe, wyniesione z Politechniki były na niskim poziomie. Ten intensywny, miesięczny kurs mocno to zmienił – opisuje Maciej.

Szkoła minimalizowała ilość teoretycznych wykładów. Zamiast tego uczestnicy w praktyce zdobywali umiejętności biznesowe, pomocne w rozwoju własnej firmy. A czym Mediprintic konkretnie się zajmuje?

Mamy XXI wiek, a wciąż zatapiamy uszkodzone kończyny w gips. Utrudnia on higienę, oddychanie skóry i nie można go zdjąć w celach rehabilitacyjnych (tzn. można, ale tylko raz). Rozwiązanie Mediprintic ma w pierwszej kolejności składać się z nastawiacza, który pozycjonowałby uszkodzone kości przedramienia. Kończyna górna miałaby później być dokładnie skanowana, a jej model 3D posłużyć do przygotowania i wykonania ortezy w technologii druku 3D.

Chcemy stworzyć lekką ortezę, która docelowo zastąpi tradycyjny gips. Zapewni sztywność przez okres jej noszenia, wodoodporność i dopasowanie kształtu w zależności od woli zakładającego opatrunek – podkreśla Maciej.

A to tylko początek ciekawych produktów, które powstały w ramach Szkoły Pionierów. Projekty tworzone przez absolwentów znajdują się na jednym z trzech etapów rozwoju: prototypu, pomysłu lub produktu. W Warszawie prezentowali się jeszcze: Code:me, Goldies, Hilo Solutions, Metis, Motolove, SureCapture, Skillfortress, Use RODO, System do autonomicznego transportu pacjentów w szpitalach, a także VibroView i Broomee.

VibroView

Z jakiej pomocy korzystają niewidomi, gdy poruszają się po labiryncie miejskich chodników czy korytarzy? Z białej laski, która umożliwia sprawdzanie czy na ich drodze nie znajdują się przeszkody, o które mogliby się potknąć. VibroView chce dodać do takiej laski jeszcze jedną rzecz – radar, który z o wiele większym wyprzedzeniem mógłby informować niewidomego np. o samochodzie czy koszu na śmieci.

Jeżeli w zasięgu Vibroview znajduje się obiekt, to wtedy urządzenie wibruje – im obiekt jest bliżej, tym wibracja jest silniejsza. Produkt jest jednak jeszcze we wstępnej fazie rozwoju, więc metoda komunikacji z niewidomymi może się zmienić.

Broomee

Taksówkarze powinni odpuścić sobie lekturę tego akapitu, jeśli nie chcą podnosić sobie ciśnienia. Broomee to bowiem dynamiczny ridepooling na żądanie. Co kryje się pod tym tajemniczym opisem. Otóż usługa, która na mapę komunikacji wpisuje się pomiędzy Uberem, a autobusami miejskimi. System Broomee łączy ludzi jadących w tym samym kierunku, a następnie optymalizuje trasę, aby pasowała jak największej grupie. Punkt odbioru i końca przejazdu znajduje się w odległości do 300 metrów od lokalizacji aktualnej lub docelowej.

System ma działać zarówno dla 2-3 pasażerów, jak i dla 15 i więcej! W skrócie można więc go opisać BlaBlaCarem dla miast.

Partnerem materiału jest PFR.

Dołącz do dyskusji