Robiąc selfie trzeba będzie uważać, żeby nie wydłubać sobie oka – Samsung chce umieścić kamerę w rysiku

Artykuł/Sprzęt 07.02.2019
Robiąc selfie trzeba będzie uważać, żeby nie wydłubać sobie oka – Samsung chce umieścić kamerę w rysiku

Robiąc selfie trzeba będzie uważać, żeby nie wydłubać sobie oka – Samsung chce umieścić kamerę w rysiku

Samsung może być pierwszym producentem, który wymyśli nowy sposób na przednią kamerę smartfona. Bez notcha, kropli, dziurek, wysuwanych kominów i sliderów.

Od kilku lat wszyscy producenci smartfonów dążą do tego samego celu, który wydaje się być ostatecznym projektem smartfona. Mowa o urządzeniu, pozbawionym ramek. Cała przednia powierzchnia po prostu jest ekranem.

Producenci chcą osiągnąć taki wygląd, ale nie mamy jeszcze odpowiedniej techniki, by to osiągnąć. Problemem pozostaje przednia kamera, która w jakiś sposób musi znaleźć się w konstrukcji. Żaden producent nie zdecyduje się na pokazanie smartfona bez niej. Nie w dobie Instagram Stories, wszechobecnych zdjęć selfie i powszechnych wideorozmów.

Samsung może rozwiązać problem z przednią kamerą dzięki wykorzystaniu rysika.

Smartfony Samsung Galaxy, które dostaną aktualizację do Androida 9.0 Pie - pełna lista, aktualizowana na bieżąco

Samsung w serii Galaxy Note z reguły stara się przemycić niecodzienne rozwiązania technologiczne. Kiedyś sama obecność dużego ekranu wystarczyła, by szokować. Obecnie to rysik jest najbardziej niecodziennym rozwiązaniem.

W najnowszej odsłonie serii, Note 9, rysik pełni rolę pilota do prezentacji lub do wyzwalania zdjęć. Jest to możliwe dzięki łączności Bluetooth i niewielkiemu akumulatorowi, który jest ładowany indukcyjnie kiedy tylko schowamy rysik w obudowie smartfona.

Skoro rysik ma już własny akumulator, łączność bezprzewodową i indukcyjne ładowanie, to dlaczego nie umieścić w nim również kamery?

Taki pomysł widać na wniosku patentowym Samsunga. Co ciekawe, Samsung złożył wiosek już w 2017 roku, ale dopiero teraz uzyskał patent na takie rozwiązanie.

Kamera byłaby umieszczona po przeciwległej stronie do końcówki rysika. Co więcej, kształt S Pena pozwoliłby na zastosowanie obiektywu z zoomem, ponieważ byłoby sporo miejsca na ruch soczewek.

Tym samym bryła smartfona mogłaby osiągnąć ideał, do którego dąży cały rynek. Wielki ekran z lekko zarysowanymi ramkami po bokach nareszcie mógłby stać się rzeczywistością.

Kamera w rysiku musiałaby być nieco kompromisowa.

samsung galaxy note 9 - recenzja, test, opinia

Jej rozmiar byłby mniejszy niż obecnie, więc jakość obrazu prawdopodobnie byłaby gorsza. Poza tym pojawiłby się problem z wideorozmowami, bo rysik trzeba byłoby położyć na wysokości wzroku, by komfortowo prowadzić taką konwersację. Nie są to problemy, których nie dałoby się rozwiązać. Żaden nie wygląda na dyskwalifikującą przeszkodę.

Zalety są za to duże. Możliwość rozdzielenia kamery i ekranu smartfona dałaby niespotykane możliwości kreatywne. A co z prywatnością? Kiedy rysik byłby schowany w smartfonie, kamera byłaby skierowana na naszą dłoń. Wydaje się to znacznie bezpieczniejszą opcją niż oczko wpatrujące się w twarz. Oczywiście u paranoików taka konstrukcja wzbudziłaby obawy o miniaturyzację i nowe możliwości szpiegowania innych osób.

Nie wiadomo, czy Samsung zdecyduje się na taki rysik, ale liczę na to, że zobaczymy taki gadżet. Jeśli nie przy premierze Note 10, to może przy Note 11.

Pomysł brzmi bardzo futurystycznie, a wdrażając go w życie Samsung zagrałby na nosie konkurentom. Rysik jest dziś dużą rzadkością na rynku smartfonów i właściwie tylko Samsung cały czas rozwija ten pomysł. Wykorzystanie go jako bazę dla kamery byłoby naturalnym krokiem rozwoju S Pena i bardzo ciekawym gadżetem dla fanów elektroniki.

Dołącz do dyskusji

Advertisement