Samsung ściemnia w narożniku – oficjalne zdjęcia i pierwsza tapeta Samsunga Galaxy S10

Artykuł/Sprzęt 11.02.2019
Samsung ściemnia w narożniku – oficjalne zdjęcia i pierwsza tapeta Samsunga Galaxy S10

Samsung ściemnia w narożniku – oficjalne zdjęcia i pierwsza tapeta Samsunga Galaxy S10

Nie ma ostatnio dnia bez nowych informacji o Samsungu Galaxy S10. Albo pojawiają się nowe fotki jednego z trzech wariantów Galaxy S10, albo wycieka informacja o cenach, albo oficjalna tapeta. Dzisiaj tapeta. I fotki.

Nowy Samsung z rodziny Galaxy S trafi na rynek w trzech wersjach:

Niemal cała specyfikacja techniczna wszystkich trzech wariantów nie stanowi już tajemnicy. Informacje te wyciekły już wielokrotnie i można zakładać, że w zdecydowanej większości się potwierdzą podczas oficjalnej premiery.

Ich wygląd też był nam dobrze znany. Ale teraz dodatkowo potwierdził go Evan Blass – sprawdzony twitterowy informator, który regularnie jest źródłem wycieków przedpremierowych informacji w branży mobilnej.

Tak według Evana będzie wyglądał Samsung Galaxy S10:

Tak będzie wyglądał Samsung Galaxy S10

Tak Galaxy S10e:

Tak będzie wyglądał Samsung Galaxy S10e

A tak Galaxy S10 Plus:

Tak będzie wyglądał Samsung Galaxy S10 Plus

Tapetę, którą widzicie na dwóch pierwszych grafikach udostępnił na Twitterze użytkownik UniverseIce:

Więc już teraz możecie ją pobrać i zobaczyć, jak będzie wyglądała na waszych smartfonach. A będzie wyglądała raczej niezbyt wyjątkowo, bo Samsung stworzył nowe tapety głównie z jedną myślą – żeby ukrywały główny wyróżnik nowych modeli, czyli dziurkę w ekranie.

Tapety specjalnie ściemniają się w narożniku, w którym producent zdecydował się wyciąć otwór na aparat fotograficzny.

Samsungu, wstydzisz się?

Wygląda na to, że Samsung się trochę wstydzi tego, co zrobił. A ja uważam, że zupełnie nie ma czego.

Gdy w listopadzie Samsung zorganizował konferencję, podczas której zaprezentował światu prototyp składanego smartfona, firma pochwaliła się czymś jeszcze – czterema typami ekranów, które zamierza stosować w przyszłości. Były to:

  • Infinity-U – wcięcie w kształcie litery U,
  • Infinity-V – wcięcie w kształcie zbliżonym do litery V,
  • Infinity-O – wcięcie w kształcie litery O,
  • New Infinity – ekran pozbawiony jakichkolwiek wcięć.

Oglądałem tę konferencję uważnie. Prezentacja była przepełniona dumą i pewnością siebie. Mimo że nie było jakichś wartych zapamiętania przytyków w kierunku największego konkurenta (Apple/iPhone), to dało się wyczuć, że Samsung ewidentnie pokazuje nam coś, o czym chce powiedzieć: „Widzicie? Zrobiliśmy to lepiej”. Tak to zapamiętałem.

A dzisiaj? A dzisiaj Samsung pokazuje modele z dziurami w ekranach i robi wszystko, żeby je ukryć. Stosuje wymyślne tapety, które ściemniają się w jednym lub w drugim narożniku.

Przykład? Samsung Galaxy A8S ma dziurę w lewym górnym rogu, więc w tym też narożniku tapeta jest ciemniejsza:

Samsung Galaxy A8S tapeta

Natomiast Galaxy S10 (tutaj w wersji Plus) ma wcięcie z prawej strony, więc prawy górny narożnik jest tym, w którym tapeta robi się nagle ciemna:

Samsung Galaxy S10 Plus (topowa wersja z podwójnym aparatem z przodu).

Trochę to dziwne, że właściwie jedyny element, którym dzisiaj smartfony mogą się na przodzie wyróżnić na tle konkurencji, jest tym, co producenci próbują ukryć.

Tak, producenci – bo Samsung nie jest sam.

Przykład idzie z góry – Apple też tak robi

Gdy Apple pokazał iPhone’a X – pierwszego swojego smartfona z wcięciem w ekranie, to firma się tego nie wstydziła. Wręcz przeciwnie – domyślnie ustawiona jasna i kolorowa tapeta eksponowała notcha, a na pudełku producent nie stosował sztuczek, które miałyby go ukryć. Mało tego! Apple zalecał twórcom aplikacji, aby tak tworzyli swoje programy, aby czarnym paskiem w górnej części ekranu nie usiłowali maskować obecności wcięcia.

Apple trwał twardo przy tych zasadach aż do… premiery następnego iPhone’a.

iphone xs xs max opinie czy warto

Tapeta w modelach XS i XS Max skutecznie ukrywa obecność notcha. Również na fotce, którą zamieszczono na pudełku nie widać wcięcia. Taką dobrą tapetę Apple dobrał.

Patrząc na to, co robi teraz Apple, grzeszki Samsunga są bardzo lekkie i zapewne szybko zostaną wybaczone. Na pewno szybciej, niż ja zrozumiem, dlaczego producenci postanowili ukrywać charakterystyczne elementy designu swoich produktów.

Dołącz do dyskusji