Plush na abonament, czyli co da się wycisnąć z 25 zł miesięcznie

Plush na abonament, czyli co da się wycisnąć z 25 zł miesięcznie

Plush na abonament, czyli co da się wycisnąć z 25 zł miesięcznie

Sam siebie nazywam smart-shopperem. Porównuję oferty operatorów, sprawdzam która pasuje do mojego stylu korzystania z telefonu i wybieram najkorzystniejszą. Sprawdźmy, jak w moim teście wypadnie Plush na abonament.

Nie lubię przepłacać za usługi, ale liczy się dla mnie też wygoda korzystania z internetu gdziekolwiek jestem. Duże pakiety danych i brak limitów na połączenia, to konieczność, aby pozostawać w kontakcie non-stop. Odejście z rynku jednego z operatorów zmusiło mnie do poszukiwań nowej, najkorzystniejszej oferty.

I tu pojawił się Plush Abo.

Sympatyczny, pluszowy miś przekonał mnie kilkoma argumentami:

  • łatwym zamrażaniem abonamentu na życzenie,
  • możliwością przeskakiwania pomiędzy kilkoma ofertami różniącymi się ceną,
  • pakietem społecznościowym na Facebooka, Instagrama, Messengera i WhatsAppa, który nie zużywa głównego pakietu internetowego,
  • bonusami za staż (coraz więcej GB),
  • brakiem limitu na połączenia i SMS-y,
  • 10 GB danych na start i 10 GB danych na YouTube,
  • pakietem roamingowym 2,5 GB.
Sieć premiuje wiernych klientów większymi pakietami danych.

To Plush ABO w pigułce. W wybranej przeze mnie taryfie kosztuje 25 zł/mc. Dostaję za to m.in. 10 GB danych do wykorzystania. To na początek. Po trzech miesiącach do puli dołączają kolejne 2 GB i tak – krok po kroku – dochodzimy do 20 GB po dwóch latach. Tyle internetu powinno mi wystarczyć nawet kiedy strumieniować będziemy już 4K przez 5G (a przynajmniej mam taką nadzieję). Gdyby jednak internetu nie starczyło można dokupić jego 5-gigabajtową paczkę za 5 zł.

Wybrałem ofertę bez telefonu, wpisałem dane na stronie internetowej i niedługo później podpisywałem dokumenty przywiezione przez kuriera. Przeniesienie numeru to bułka z masłem – nie trzeba nawet wychodzić z domu. A jak samo korzystanie z Plusha?

Pakiet YouTube, czyli 10 GB na filmy.

Dziennikarska profesja wiąże się z częstym uczestnictwem w konferencjach, gdzie firmy zapowiadają nowe produkty albo po prostu chcą coś ogłosić. Poranne podróże komunikacją miejską umila mi wówczas oglądanie najlepszych akcji z meczów CS-a z zeszłej nocy. Jestem fanem e-sportu i lubię trzymać rękę na pulsie, jeśli chodzi o turniejowe drabinki.

Plusha wybrałem więc m.in. ze względu na bezpłatny pakiet YouTube’a. Miesięcznie dostaję 10 GB, które nie uszczuplają domyślnego konta na dane. To świetne rozwiązanie – zwłaszcza biorąc pod uwagę, że treści w sieci coraz częściej prezentowane są w postaci ruchomych obrazków.

A te konsumujemy przecież w aplikacjach społecznościowych…

Pakiet social – czy Facebook za free.

Na Spider’s Web możecie przeczytać wiele wywiadów mojego autorstwa. Ze startupowcami, którzy chcą podbić świat, z naukowcami z rewolucyjnymi produktami czy obserwatorami rynku, którzy służą swoim doświadczeniem. Nie każdy z nich przeprowadzam podczas spotkania w jednym, fizycznym miejscu. Najczęściej w cztery oczy i twarzą w twarz spotykamy się w sieci, np. na Messengerze ze względu na powszechność.

Dlatego tym bardziej przydaje mi się socialowy pakiet. Siadam w kawiarni i łączę się kimś z drugiego końca Polski na wideokonferencji bez konieczności polegania na niepewnym Wi-Fi danego miejsca. W Plushu bezpłatny transfer dotyczy nie tylko Facebooka i Messengera, ale również Instagrama i WhatsAppa.

Aplikacje Facebooka – bez limitów.

Żonglerka pakietami

Choć pakiet internetu jest dziś dla mnie totalnym numerem 1, od którego zaczynam porównywanie wszelkich ofert, to czasami potrzebuję go nieco mniej, np. kiedy jadę na święta do domu rodzinnego i wiem, że wszędzie będę miał Wi-Fi albo kiedy jadę na zagraniczną konferencję i polski pakiet zupełnie mi się wówczas nie przyda.

Co wtedy robię? Obniżam abonament na 10 zł/mc. Mam 1 GB internetu, „darmowego Facebooka” i rozmowy po 29 gr/min., ale płacę o wiele mniej. Lubię elastyczność, która w połączeniu z możliwością zamrażania usług idealnie pasuje do dzisiejszego, mobilnego stylu życia.

Plush ABO wpasował się w moje potrzeby. Nie przepłacam i za cenę dwóch kaw na mieście dostaję wszystko, czego potrzebuję od operatora. A pozostając w temacie dwójek – planuję dokupić też drugą kartę dla siostry. Wtedy „w duecie” będę oszczędzał 5 zł każdego miesiąca.

Partnerem materiału jest marka Plush.

Dołącz do dyskusji