Twórcy strategii z Paradox Interactive z rekordowym zyskiem. Jak to możliwe, skoro nie wydali żadnej nowej gry?

News/Gry 20.02.2019
Twórcy strategii z Paradox Interactive z rekordowym zyskiem. Jak to możliwe, skoro nie wydali żadnej nowej gry?

Twórcy strategii z Paradox Interactive z rekordowym zyskiem. Jak to możliwe, skoro nie wydali żadnej nowej gry?

Serce się raduje. Producent strategii oraz wydawca gier wideo Paradox Interactive odnotował w 2018 r. rekordowy zysk. Co ciekawe, firma nie wydała w tym okresie żadnej nowej produkcji. Gdzie zatem tkwi sekret rekordowych dochodów? Odpowiadając najogólniej: w tradycji komputerowych gier.

Ostatni kwartał fiskalny 2018 r. to dla Paradox Interactive czas rekordowych zysków. Firma nigdy wcześniej nie odnotowała tak wysokiego dochodu w ujęciu kwartalnym. Łączny przychód za trzy omawiane miesiące wyniósł około 138 mln zł (więcej o 51 proc. względem analogicznego okresu w ubiegłym roku), z kolei dochód wyniósł około 60 mln zł (więcej o 69 proc). Po rozliczeniu z urzędem podatkowym w kieszeni Paradoksu pozostało 49 mln zł za trzy miesiące działalności na rynku.

Jeszcze lepiej wygląda sytuacja firmy w ujęciu za cały 2018 rok. W perspektywie rocznej łączny przychód wynosi 463 mln zł. Z kolei łączny dochód to 182 mln zł. Po potrąceniu podatków Paradox odnotował 145 mln zł czystego zysku. Jednocześnie firma przekroczyła barierę 400 zatrudnionych pracowników. Część z nich pracuje bezpośrednio pod szyldem Paradoksu, część zajmuje się wydawnictwem, z kolei inna część to pracownicy studiów deweloperskich bezpośrednio podległych szwedzkiemu przedsiębiorstwu.

Jakim cudem Paradox Interactive odnotował rekordowy kwartał, nie wydając żadnej nowej gry?

W liście do pracowników świeżo upieczony prezes Ebba Ljungerud wskazuje na niesamowite wyniki generowane przez pełnoprawne rozszerzenia do już istniejących tytułów. W ciągu 2018 roku Paradox stworzył lub wydał aż 16 rozszerzeń do produkcji ze swojego porfolio. Najbardziej dochodowe z nich to:

  • Industries dla Cities: Skylines
  • MegaCorp dla Stellaris
  • Flashpoint dla BATTLETECH-a
  • Space Race dla Surviving Mars
  • Holy Fury dla Crusader Kings II
  • Golden Century dla Europa Universalis IV

Ebba Ljungerud chwali się, że dodatki do ich flagowych produktów spisują się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. CEO Paradoksu podaje przykład Holy Fury dla Crusader Kings II. Chociaż podstawowa wersja gry pojawiła się na rynku aż siedem lat temu (!), najnowsze rozszerzenie sprzedaje się szybciej niż jakiekolwiek ze wcześniej wydanych. W ten sposób Paradox zarabia w tak zwanym długim ogonie na uznanych oraz cenionych strategiach, które wyróżniają ofertę tego dewelopera.

Wśród najbardziej udanych nowych IP Szwed wymienia Cities: Skylines oraz Surviving Mars. Jednocześnie prezes zaznacza, że rekordowemu kwartałowi pomogła świąteczna wyprzedaż na Steam. Komputerowi gracze są głodni wielkich strategii, sięgając po starsze oraz nowsze produkcje należące do Paradoksu. W ciągu całego 2018 r. Szwedzi przeznaczyli 125 mln zł na bezpośrednią produkcję gier, a także 64 mln zł na zakupy zewnętrznych studiów deweloperskich, pakietów udziałowych oraz praw do marek.

Moje serce się raduje. Gracze pokazali, że dodatki i rozszerzenia wciąż mają sens.

Klienci zagłosowali własnymi portfelami za rozszerzeniami, które dawniej były standardową praktyką w branży. Niestety, dzisiaj wielkie, bogate w zawartość dodatki są gatunkiem na wymarciu. Wydawcy gier wideo preferują mniejsze DLC, a także darmowe aktualizacje z wszytymi mikro-transakcjami lub oparte na modelu przepustki sezonowej. Oczywiście wciąż istnieją chlubne wyjątki. Jak na przykład CDP RED ze swoimi dodatkami do Wiedźmina, Paradox Interactive i ich strategie czy twórcy Civilization VI ze świetnym Gathering Stormem.

W oczach wielu czytelników zabrzmię jak stary dziad, ale sam również preferuję tradycyjne rozszerzenia. The Taken King do Destiny, Reaper of Souls do Diablo 3, Krew i Wino do Wiedźmina 3 czy The Undead Nightmare do pierwszego Red Dead Redemption to wszystko wspaniałe doświadczenia warte każdych pieniędzy. Co dopiero pisać o klasykach sprzed lat, jak Spearhead rozszerzający Medal of Honor, Throne of Bhaal dla Baldur’s Gate II czy Hordes of the Underdark do paskudnego Neverwinter Nights.

Przed Paradox Interactive bardzo ciekawe, bardzo intensywne miesiące.

Raptem kilka dni temu szwedzka firma zapowiedziała coś, co wygląda jak kontynuacja kultowego cRPG Vampire The Masquerade: Bloodlines. Ponadto Paradox kupił w 2018 r. prawa do marki Prison Architect. Jednocześnie firma coraz śmielej wchodzi na konsolowy rynek. Jej produkty są obecne nawet na tak egzotycznych platformach jak Nintendo Switch, gdzie kilka miesięcy temu wylądowało Cities: Skylines. Ebba Ljungerud podkreśla, że konsole to na ten moment 12 proc. wszystkich przychodów Paradoksu, ale w przyszłości ta wartość na pewno będzie większa.

Paradox Interactive ma w rękawie przynajmniej kilka niezapowiedzianych projektów. Część realizuje sam. Część finansuje jako właściciel podległych studiów deweloperskich. Potwierdzone tytuły zaplanowane na 2019 r. to na ten moment Age of Wonders: Planetfall oraz Imperator: Rome. Do tego wcześniej wydane Stellaris doczeka się wersji konsolowej.

Dołącz do dyskusji