Odwiedziłem fotograficzną imprezę w starej zajezdni tramwajowej, która zmienia perspektywę

Relacja/Foto 25.02.2019
Odwiedziłem fotograficzną imprezę w starej zajezdni tramwajowej, która zmienia perspektywę

Odwiedziłem fotograficzną imprezę w starej zajezdni tramwajowej, która zmienia perspektywę

Angażująca wystawa dla entuzjastów i zawodowych fotografów. Kreatywne instalacje stworzone przez artystów z całego świata. Darmowe warsztaty, wykłady, koncerty. A gdyby tego było mało to możliwość przetestowania aparatów Olympus i darmowa karta pamięci. Odwiedziłem festiwal kreatywnej fotografii Olympus Perspective Playground, który do 10 marca odbywa się we Wrocławiu.

Impreza Olympus Perspective Playground zawitała po raz pierwszy do Polski. Do tej pory jednak odwiedziła w różnych formach 16 europejskich miast i przyciągnęła niemal pół miliona odwiedzających. To jednocześnie jedna z największych imprez fotograficznych w historii nie tylko Wrocławia, ale i całej Polski.

Olympus Perspektive Playground

Olympus Perspective Playground odbywa się w starej zajezdni tramwajowej „Dąbie” – pięknym, nieco zrujnowanym, ale klimatycznym budynku z charakterystycznej czerwonej cegły. Wnętrze hangaru, w którym jeszcze 10 lat temu naprawiono tramwaje, zmieniło się nie do poznania. Już na wstępie gości wita wielki regał z masą przeróżnych aparatów i obiektywów marki Olympus, które można testować w trakcie wydarzenia.

Po wejściu dalej trafiłem na piękną wystawę ambasadorów i wizjonerów Olympusa. Jednak najciekawszym punktem są niezwykłe instalacje artystyczne, oryginalne konstrukcje przygotowane przez światowej sławy artystów – m.in. Morag Myerscough, Luke’a Morgana, Marcusa Doeringa czy Bena Laubera – które w twórczy i zabawny sposób prezentują możliwości technologii optycznych, wykorzystywanych w aparatach fotograficznych, medycynie oraz naukach przyrodniczych.

Olympus Perspektive Playground

Nie do opowiedzenia. Do zobaczenia.

Kiedyś Dolny Śląsk miał hasło promocyjne „Nie do opowiedzenia. Do zobaczenia.” Można by to hasło spokojnie zaadoptować na potrzeby wrocławskiego eventu. I w zasadzie dosyć trudno w szczegółach opisać, co tam zobaczymy. Zdecydowanie lepiej to po prostu zobaczyć.

Olympus Perspektive Playground

Olympus Perspective Playground to plac zabaw dla miłośników fotografii. Miłośników w bardzo szeroki rozumieniu, czyli osób, które po prostu lubią robić zdjęcia. Motywem przewodnim wydarzenia jest zmiana perspektywy. I rzeczywiście każda z instalacji w jakiś sposób tę perspektywę zmienia.

Olympus Perspektive Playground

Moją ulubioną ekspozycją jest „Resonant Space” stworzony przez Marcusa Doeringa i Bena Laubera, czyli niezwykły duet – doktora fizyki oraz muzyka, kompozytora i producenta muzycznego. Ich dzieło to audiowizualna, interaktywna instalacja działającą w czasie rzeczywistym. Światło i dzięki aktywnie reagują na osobę, która do niej wchodzi. Klimatu dodaje mnóstwo odbić i nastrojowa, powolnie snująca się muzyka. To wszystko sprawia, że można stracić perspektywę. I przy okazji zrobić inspirujące zdjęcia.

Olympus Perspektive Playground

Uwagę wielu osób przykuwa również instalacja „EyeCatcher” przygotowana przez Humatic, która pokazuje piękno i osobliwość ludzkiej tęczówki oraz rosnące znaczenie systemów, które autonomicznie przetwarzają dane biometryczne. Oblegany był też „Magic Kaleidoscope”, czyli wielkoskalowy model kalejdoskopu, z którym ludzie mogą wchodzić w interakcje.

Olympus Perspektive Playground

Instalacja to świetna zabawa, ale prawdziwą zmianę perspektywy mogą zapewnić warsztaty i wykłady.

Olympus Perspective Playground to jednak nie tylko kreatywna wystawa. To także cała masa ciekawych warsztatów oraz wykładów i wydarzeń towarzyszących, jak koncerty. Wśród wykładowców są uznani fotografowie, jak Łukasz Bożycki, Jakub Kaźmierczyk, Marcin Dobas, Arcadius Mauritz czy Krzysztof Śliwak. Pełny program zajęć można znaleźć na stronie perspectiveplayground.pl.

Niestety, dostępność warsztatów jest ograniczona. Miejsca rozeszły się podobno w kilka godzin po otwarciu rejestracji już dawno temu. Są jednak wykłady dla każdego, kto przyjdzie.

Olympus Perspektive Playground

Mi udało się dostać na inspirujące warsztaty Jakuba Kaźmierczyka, który jak zawsze w przystępny i humorystyczny sposób opowiadał tym, jak wykonać piękne zdjęcia typu flay lay. Nazwa flat lay wielu mogło jeszcze nie słyszeć, ale wystarczy rzut okiem na klatki, które powstały w trakcie warsztatów, aby zrozumieć o co chodzi. To zdjęcia robione z góry, pokazujące wystylizowane zestawy. Tego typu fotografie królują na Instagramie, już nie tylko u blogerem modowych pokazujących nowe ciuchy, szminki i torebki, ale w zasadzie u niemal wszystkich. Sam z resztą od czasu do czasu wykonuję takie zdjęcia prezentując np. zestawy, który zabieram w podróże.

Olympus Perspektive Playground

Kuba pokazał, że do zrobienia pięknego flay laya wcale nie trzeba wiele. Oczywiście można świecić lampą za 10 tys. na drogim statywie i z ogromnym softboxem, a przedmioty pokazywać na designerskim, marmurowym stoliku o wartości używanego samochodu. Pewnie, czemu nie. Jednak efekty podobne, a kto wie czy nie lepsze, można uzyskać robiąc zdjęcia na zwykłym stoliku kawowym albo nawet samym blacie położonym na podłodze, tanimi blendami i świetle dziennym przy oknie. Jeśli światło jest zbyt twarde to warto zasłonić okno przepuszczalną zasłoną albo/i wstawić dużą blendę transparentną, która rozproszy światło. Cienie warto wypełnić drugą blendą z po przeciwnej stronie.

Olympus Perspektive Playground

Jak ustawić aparat? Dobrze sprawdzi się obiektyw o ogniskowej lub ekwiwalencie ogniskowej ok. 50 mm. Aby cała scenka była w zakresie ostrości warto skorzystać z przysłony ok. f/5.6. Czułość możliwie niska, ok. ISO 200-400. Kuba fotografuje flat laye ze statywu, a aparat ma podłączony kablem do komputera. Można go jednak także wyzwalać samowyzwalaczem czy z poziomu smartfona (jeśli ma Wi-Fi).

Olympus Perspektive Playground

Zdjęcie wykonane w trakcie warsztatów.

Oprócz dobrego światła i ustawień sprzętu, bardzo istotna jest kompozycja. Tu najlepiej zacząć od solidnego tła wykonanego z naturalnych materiałów, jak drewno, kamień, marmur, brystol czy różnego rodzaju narzuty i koce. W kwestii kompozycji mamy wiele możliwości – wystarczy przejrzeć Instagrama w poszukiwaniu inspiracji. Kuba w trakcie warsztatów zwrócił uwagę, że przy dobrze kolorów przedmiotów przydaje się koło barw, które pomoże w dobieraniu zestawów kolorystycznie.

Olympus Perspektive Playground

Zdjęcie wykonane w trakcie warsztatów.

Barwy znajdujące się po przeciwnych stronach środka takiego koła nazywane są barwami dopełniającymi. One ze sobą mocno kontrastują, ale to bardzo dobrze wygląda i przykuwa wzrok. Barwy leżące obok siebie to barwy pokrewne. Mogą wydawać się nudne, ale świetnie ze sobą współgrają. Są jeszcze kolory podstawowe – minimalny zestaw kolorów umożliwiający uzyskanie dowolnych barw. A do tego kolory złamane, czyli cała gama kolorystyczna powstała z pomieszania kolorów podstawowych z pochodnymi i dopełniającymi.

Olympus Perspective Playground trwa do 10 marca. Jeśli tylko macie możliwość to koniecznie odwiedźcie to miejsce.

Dawną zajezdnię „Dąbie” we Wrocławiu odwiedziły już tysiące ludzi. To klimatyczne miejsce jest tego warte. Jest wręcz pozycją obowiązkową dla mieszkańców Wrocławia. A dla tych, którzy nie mają przyjemności mieszkać w najpiękniejszym polskim mieście, proponuję weekendowy wypad do stolicy Dolnego Śląska. Zajezdnia jest zlokalizowana tuż obok zabytkowego osiedla Wuwa (z piękną kawiarnią, która kiedyś była ogrzewanym przystankiem tramwajowym), Hali Stulecia wpisanej na listę Unesco, Parku Szczytnickiego, a także ZOO z niezwykle popularnym Afrykarium. Czy to nie brzmi jak plan?

Olympus Perspektive Playground

Olympus Perspective Playground trwa do 10 marca w starej zajezdni tramwajowej “Dąbie”, przy ulicy Tramwajowej we Wrocławiu. Wystawę można oglądać przez cały tydzień, od niedzieli do środy w godzinach 11:00 do 21:00, a od czwartku do soboty od 11:00 do 23:00. Jedynym warunkiem jest bezpłatna rejestracja na stronie organizatora.

Dołącz do dyskusji