Sprawdziłem już nową wersję mobilnego Gmaila. Jest o niebo lepsza od poprzednika

Sprawdziłem już nową wersję mobilnego Gmaila. Jest o niebo lepsza od poprzednika

Sprawdziłem już nową wersję mobilnego Gmaila. Jest o niebo lepsza od poprzednika

Zapowiadana aktualizacja mobilnego Gmaila zaczyna trafiać do użytkowników w Polsce. Na jednym z moich kont mam już zupełnie nową aplikacją Gmail, która jest o niebo lepsza od poprzedniej.

Pod koniec stycznia Google informował o dużych zmianach w aplikacji mobilnej Gmaila. Aktualizacja jest udostępniana falami, ale tym razem proces przebiega bardzo wolno. W naszej redakcji nowy Gmail pojawił się tylko u mnie i tylko na jednym koncie Google. Odświeżony wygląd pojawia się w Gmailu w wersji 9.1.

Nowy Gmail to przede wszystkim odświeżenie interfejsu.

Ten krok bardzo mi odpowiada. Stary wygląd z toporną czerwoną belką u góry zaczynał trącić myszką. Nowy interfejs czerpie garściami z wytycznych Material Design, a więc w aplikacji dominuje biel. I choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że aplikacja traci przez to na czytelności, to w praktyce wszystko jest jasne. Ani przez moment nie czuć dezorientacji.

Po lewej stronie znajduje się stary wygląd Gmaila, a po prawej nowy.

Pływający przycisk również stał się biały, a ikonę ołówka zastąpił plusik. Zasada działania tego elementu nie uległa zmianie. Odświeżono też inne elementy interfejsu, dodając więcej zaokrąglonych krawędzi.

Mamy też nowe, lżejsze ikonki bez wypełnienia.

Dużą zmianą są załączniki widoczne na ekranie głównym.

Ten element został przeniesiony z aplikacji Inbox, którą Google zamyka. Załączniki są widoczne w formie dymków pod wątkiem. To bardzo wygodne rozwiązanie, bowiem pozwala dostać się do pliku bez otwierania wątku i bez konieczności przewijania konwersacji, które potrafią ciągnąć się przez dziesiątki maili.

Do wyboru są też trzy opcje widoku.

Nowy Gmail przy pierwszym uruchomieniu pyta o wybór widoku, dając do wyboru opcję domyślną, wygodną lub kompaktową. W tej pierwszej widzimy dymki z załącznikami, druga przypomina dotychczasowy układ Gmaila, a trzecia to zwarty widok bez miniaturek rozmówców.

Wyszukiwarka na pierwszy planie.

Wielką siłą Gmaila jest doskonała wyszukiwarka. Teraz jest ona lepiej wyeksponowana, ponieważ na górnym pasku zawsze widzimy pole wyszukiwania. Zasada i skuteczność działania nie uległy jednak zmianie.

Menu z lewej, menu z prawej.

Na górnej belce jest też awatar użytkownika. Po dotknięciu tej ikonki możemy zmienić konto Google. Wcześniej zmiana kont była dostępna w menu wysuwanym zza lewej krawędzi.

Minimalizm.

Ostatnią dużą zmianę w Gmailu widać przy przewijaniu listy maili. Górny pasek z wyszukiwarką ukrywa się za krawędzią ekranu, dzięki czemu na liście mieści się więcej maili. W poprzedniej wersji aplikacji czerwony pasek był zawsze widoczny.

Jest o wiele lepiej, choć brakuje ciemnego motywu.

Nowy Gmail prezentuje się znacznie świeżej i nowocześniej od poprzednika. Do wszechobecnej bieli można się szybko przyzwyczaić, ale wielu osobom będzie brakować ciemnego motywu, który pojawia się w coraz większej liczbie aplikacji Google’a. Mam nadzieję, że trafi on też do Gmaila.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji