Policzyłem, ile kilometrów wirtualnych torów położyli pod Moskwą twórcy Metro Exodus

Artykuł/Gry 13.02.2019
Policzyłem, ile kilometrów wirtualnych torów położyli pod Moskwą twórcy Metro Exodus

Policzyłem, ile kilometrów wirtualnych torów położyli pod Moskwą twórcy Metro Exodus

Jestem zachwycony grą Metro Exodus. Produkcja z otwartym światem okazała się znacznie lepsza, niż przypuszczałem. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie zafiksował się na dziwnym elemencie gry, poświęcając mu cały temat na Spider’s Web. Tym razem postanowiłem sprawdzić, ile kilometrów torów położyli Ukraińcy ze studia 4A Games.

W Metro Exodus główną bazą wypadową, domem oraz noclegownią bohatera jest Aurora. To masywny pociąg parowy nazwany tak przez załogę na część statku, którego salwa symbolicznie rozpoczęła rewolucję bolszewicką 1917 r. Aurorę zamieszkuje gracz wraz ze swoimi towarzyszami, rozbudowując pociąg o kolejne wagony oraz elementy.

Wraz z postępami fabularnymi załoga poszerza się o nowe postaci, i to właśnie na pokładzie pociągu zachodzi najwięcej interakcji między bohaterami. Aurora jest niczym kosmiczna Normandia z serii Mass Effect. To zmechanizowane serce całej operacji, a jednocześnie miejsce spotkań, kłótni, narad, schadzek, odpoczynku i relaksu. Zdarza się również, że o Aurorę trzeba walczyć, broniąc taboru jak niepodległości.

Byłem ciekaw, co dzieje się za oknem, gdy Aurora znajduje się w ruchu.

Ekipa BioWare miała w tym obszarze ułatwione zadanie. Wcześniej wspomniana Normandia z Mass Effect znajduje się w przestrzeni kosmicznej. Wystarczyło umieścić statek w czarnej pustce, dodać kilkadziesiąt gwiazd i gotowe (w dużym uproszczeniu). Z pociągiem to jednak zupełnie inna para kaloszy. To co na lewo, na prawo i na prost powinno być zmienne i unikalne. Pasażer wagonu widzi bowiem dokładnie, jak zmienia się krajobraz oraz z czego jest złożony.

Dlatego statyczne tło nie wchodziło w grę. Twórcy gry Metro Exodus musieli położyć prawdziwe tory i stworzyć zróżnicowane otoczenie zaraz przy trasie kolejowej. Bardzo mnie ciekawiło, jak długo sceneria za oknem pozostanie zmienna i niepowtarzalna, podczas gdy pociąg wciąż będzie się poruszał w jednym kierunku. Kilkanaście sekund zapętlonego tła? Kilka godzin unikalnej zawartości? Musiałem to zbadać.

Przemieściłem się na dziób Aurory i rozpocząłem nagrywanie:

via Gfycat

Minęła dokładnie 1 minuta i 50 sekund, a Aurora ponownie minęła charakterystyczne przecięcie drogi. Dokonałem jeszcze jednego pomiaru, aby wykluczyć losowy system generowania elementów otoczenia. Gdy po raz trzeci minąłem drogę, pomiar był ten sam. Czyli klasyczna pętla. Producenci Metro Exodus stworzyli zawartości na 01:50 czasu jazdy lokomotywą. Ile to będzie kilometrów?

Prędkość maksymalna lokomotywy nie ma znaczenia. Liczą się tory

Aurora to lokomotywa parowa z wielkim piecem, do którego trzeba stale dorzucać węgla. Chociaż masowa produkcja takich maszyn została zakończona w latach 50-tych i 60-tych, parowe bestie potrafiły pędzić równie szybko co nowoczesne maszyny. Już w 1938 r. brytyjska lokomotywa parowa LNER A4 przekroczyła granicę prędkości wynoszącą 200 km/h, ustanawiając rekord (aktualny do dzisiaj) na poziomie 203 km/h. Prędkość maksymalna nie stanowi więc dla Aurory problemu ani nie jest wąskim gardłem maszyny. Co innego postapokaliptyczna infrastruktura kolejowa.

W uniwersum Metro bomby spadły na Moskwę w 2013 r. Tragiczna data pozwala ocenić ogólne możliwości podmoskiewskich linii kolejowych oraz osadzić je w czasie. Średnia prędkość rozwijana wokół Moskwy wynosi 37 km/h (dane za 2016 r.) i to ona będzie nam służyła za wartość wypadową. Przyjmując, że Aurora jechała przez 1 minutę i 50 sekund z prędkością 37 km/h, łącznie przejechała 1,13 kilometra. Następnie rozpoczęła się kolejna pętla. Oczywiście maszyna mogła sunąć po torach szybciej. Oglądając jednak nagrany przeze mnie klip wideo, raczej tak nie było. Dodajmy też, że tory po wojnie atomowej, połączonej z dziesiątkami lat bez napraw i konserwacji, również w znaczący sposób wpłynęły na bezpieczne prędkości rozwijane na torach.

Mam więc swoją zupełnie niepotrzebną odpowiedź na zupełnie niepotrzebne pytanie. A4 Games położyło około 1,13 km wirtualnych torów pod Moskwą, próbując zamaskować zmienne tło klasyczną pętlą. Dobra robota Radzewicz, znowu wykonałeś kawał nikomu niepotrzebnej pracy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement