Wybaczcie, ale dodatkowy wyświetlacz do telefonu LG to jedyny sensowny pomysł na dziś

Felieton/Sprzęt 26.02.2019
Wybaczcie, ale dodatkowy wyświetlacz do telefonu LG to jedyny sensowny pomysł na dziś

Wybaczcie, ale dodatkowy wyświetlacz do telefonu LG to jedyny sensowny pomysł na dziś

Ach ten LG V50 ThinQ. Widziałem wiele krytycznych uwag względem jego – trzeba przyznać – archaicznego pomysłu na podwójny wyświetlacz. Ale to właśnie V50 bym kupił, gdybym miał decydować między nim a Mate X czy Galaxy Fold.

Zupełnie nie dziwię się niewybrednym komentarzom skierowanym w stronę LG po premierze telefonu V50. Trzeba przyznać, że ten koreański producent miał niezwykłego pecha na targach w Barcelonie. Będące w centrum uwagi Samsung i Huawei pokazały produkty, które przypominają gadżety z seriali science-fiction. Tymczasem dodatkowy wyświetlacz dla telefonu V50 to sprzęt, który równie dobrze mógłby się pojawić dwa lata temu. I nawet wtedy nie budziłby przesadnego zachwytu.

Obawiam się jednak, że Samsung i Huawei głównie prężą muskuły. Sam jestem niezmiennie pod ogromnym wrażeniem Mate’a X, a Galaxy Fold to również coś z zupełnie nowej bajki. Ale czy kupiłbym któreś z tych urządzeń? Chyba tylko w sytuacji, gdybym był niesamowicie zamożny i wyczerpał już wszystkie pomysły na datki na cele charytatywne.

Samsung Galaxy Fold i Huawei Mate X – urządzenia mobilne za 10 tys. zł, które wyrzucisz za pół roku.

Na pewno starsi czytelnicy Spider’s Web pamiętają czasy, zanim szkło hartowane było standardem w telefonach komórkowych. Dominowały wyświetlacze pokryte plastikiem, o które trzeba było bardzo dbać. W przeciwnym razie już po kilku miesiącach były chropowate w dotyku i matowe. Od piasku, drobniaków w kieszeni czy innych czynników. Nie trzeba było być flejtuchem, by taki wyświetlacz łatwo uszkodzić. Nieznacznie, drobną ryską, ale gdy tych rysek jest już kilkaset…

Zdaje się, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że Mate X i Galaxy Fold są pokryte nie szkłem, a tworzywem. A to oznacza, że wracamy do starych czasów, w których wyświetlacze telefonów pokryte są kreskami i matowymi plamami. Pal licho, jeśli mówimy o sprzęcie kupionym za 99 zł w dwuletnim abonamencie u operatora. Tymczasem hybrydy Samsunga i Huawei to urządzenia w cenie Volkswagena Passata w niezłym stanie (panie! nie był bity! te ślady po spawach to tuning!).

Na tym nie kończą się problemy Galaxy Folda i Mate’a X.

Oba są nieprzyjemnie grube po złożeniu. LG V50 ThinQ niby też, ale jeśli nam to przeszkadza, telefon z etui możemy… wyjąć. W ręku i w kieszeni mamy wtedy nowoczesny, zgodny z siecią 5G sprzęt, który nie jest ani trochę grubszy od typowego iPhone’a czy innego Galaxy. To raz.

Olympus Perspektive Playground

Dwa: ciekaw jestem czasu pracy na akumulatorze Mate’a X i Galaxy Folda. Po prawdzie nie wiem też, ile bez ładowania wytrzyma V50 ThinQ, ale podejrzewam, że co najmniej tyle, co typowy telefon. Bo wiecie, ten drugi wyświetlacz możemy odłączyć. Lub nawet wyłączyć.

I wreszcie trzy: cena. Ja wiem, kto bogatemu zabroni. Na dodatek nie znamy ani ceny V50 ThinQ, ani tego dodatkowego wyświetlacza. Jestem jednak absolutnie przekonany, że będzie ona bardziej sensowna. Wiecie, co się stanie, gdy nie daj losie ułamię sobie zawias od drugiego wyświetlacza dla V50? Chwilkę pochlipię, po czym pooszczędzam i kupię sobie drugi. Strzelam, że zapłacę jakieś 1500 zł. A teraz wyobraźmy sobie, że podobny problem spotka mnie z Galaxy Foldem…

Jest jednak jeszcze coś, co nie daje mi spokoju.

LG od wielu lat chwali się swoimi kompetencjami w kwestii elastycznych wyświetlaczy. Od lat na targach pokazują swoje wyginane na różne sposoby OLED-y. Jednak gdy przychodzi MWC, firma ani myśli je stosować w swoim sztandarowym telefonie. Dlaczego? Jak się okazuje, plan na V50 był zupełnie inny.

Jesteśmy zdumieni porównaniem elastycznych smartfonów z etui, który proponujemy do LG V50 ThinQ. To są dwa zupełnie odmienne pomysły. Oba rozwiązania faktycznie dają użytkownikowi nowe możliwości względem typowego telefonu, ale trudno znaleźć więcej wspólnych mianowników. Projektując LG V50 ThinQ z 5G myśleliśmy o dodatkowych możliwościach, jakie ona zapewnia. W tym większe możliwości pracy z wieloma aplikacjami równocześnie dla klientów, którzy tego faktycznie potrzebują, czy transmisja multimediów w wysokiej jakości. Naszym celem było stworzenie hiper flagowca, natomiast innowacyjne etui do V50 jest jego opcjonalnym uzupełnieniem. Całość może złożyć się w 1 zgrabny telefon, ale nie musi kiedy Klient nie potrzebuje dodatkowego ekranu – tłumaczy przedstawiciel LG.

lg g8 v50

Bez wątpienia Mate X i Galaxy Fold są nieporównywalnie bardziej efektowne od sprzętu LG. Ale to V50 wydaje się jedynym rozsądnym zakupem na dziś. Co będzie za te trzy lata, kiedy w Polsce zacznie funkcjonować 5G? Trudno przewidzieć. Na razie jednak Samsung i Huawei pokazały imponujące prototypy. A LG świetnie zapowiadający się telefon, do którego – jeśli ktoś ma taki kaprys – można podłączyć dodatkowy wyświetlacz.

Dołącz do dyskusji