Na ten aparat czekało wielu fotografów. Fujifilm X-T30 ma większość cech X-T3, ale kosztuje znacznie mniej

News/Foto 14.02.2019
Na ten aparat czekało wielu fotografów. Fujifilm X-T30 ma większość cech X-T3, ale kosztuje znacznie mniej

Na ten aparat czekało wielu fotografów. Fujifilm X-T30 ma większość cech X-T3, ale kosztuje znacznie mniej

Fujifilm X-T30 to młodszy brat zaawansowanego X-T3, od którego odziedziczył między innymi świetną matrycę i wydajny procesor. Na ten aparat czekało wielu fotografów.

Plotki się potwierdziły i dzisiaj zobaczyliśmy nowego bezlusterkowca Fujifilm X-T30 oraz obiektyw szerokokątny Fujinon XF 16 mm f/2.8 R WR. Nie pierwszy już raz japoński producent oferuje dużo tańszy aparat z wieloma możliwościami zaczerpniętymi wprost z wyższego modelu. Tak jest i w tym wypadku.

Fujifilm X-T30

X-T30 ma serce X-T3

W porównaniu do X-T20 główne zmiany w X-T30 są wewnątrz. Za jakość zdjęć w nowym bezlusterkowcu odpowiada ten sam duet, co w profesjonalnym i niemal dwukrotnie droższym modelu X-T3. To matryca APS-C o rozdzielczości 26,1 megapiksela pozbawiona filtra dolnoprzepustowego i opracowana w technologii BSI (back-illuminated structure), która współpracuje z najnowszym, czterordzeniowym procesorem obrazu X Processor 4. Zestaw ten umożliwia pracę z czułością ISO w zakresie 160-12800 (rozszerzalna do ISO 80-51200).

Fujifilm X-T30

Znacząco wzrosła prędkość fotografowania. Poprzednik oferował 8 kl./s przy migawce mechanicznej i 14 kl./s z migawką elektroniczną. X-T30 daje również 8 kl./s w pierwszym wypadku, ale po przełączeniu na migawkę elektroniczną otrzymujemy aż 20 kl./s z pełnym wsparciem ciągłego AF lub 30 kl./s z cropem 1.25x.

Patrząc na te dane można się zatem spodziewać dużo lepszej jakości zdjęć i mniejszych szumów. Spodziewam się jakości zbliżonej, a nawet identycznej, co w X-T3. Jak na aparat tej klasy to naprawdę coś.

Filmy 4K 30 kl./s

Nowe wnętrze aparatu Fujifilm X-T30 sprawia, że oferuje on także dużo więcej w kwestii nagrywania filmów. Nowym bezlusterkowcem nagramy materiały w rozdzielczości 4K z szybkością 30 kl./s 200Mbps (8-bitowy materiał 4:2:0 na karty SD) lub filmy Full HD ale w 120 kl./s. Są też możliwości rejestrowania filmów w F-Log w 10-bitowym formacie 4:2:2 poprzez port HDMI. X-T30 obsługuje też format DCI (17:9). Nie zabrakło możliwości stosowania symulacji tradycyjnych klisz Fujifilm – zarówno w trybie foto, jak i wideo. Cieszy fakt, że X-T30 umożliwia korzystanie z funkcji detekcji twarzy i oka podczas filmowania.Fujifilm X-T30

Niestety, nie ma 4K 60 kl./s jak w X-T3, a limit nagrywania wynosi 10 minut. Mimo wszystko X-T30 ma i tak świetne parametry jak na amatorski aparat dla początkujących.

Ulepszony AF z nowymi algorytmami.

Duże zmiany także w temacie automatycznego ustawiania ostrości. Liczba pikseli detekcji fazowej w matrycy została zwiększona do 2,16 mln i obejmują one 100 proc. kadru. Ma to pomóc szybciej i sprawniej ustawiać ostrość także na obiekty znajdujące się na brzegach kadru.

Zwiększyła się także liczba punktów AF, których teraz mamy do wyboru 425. Dolna granica słabego oświetlenia dla AF opartego na detekcji fazowej została rozszerzona z +0.5EV do -3EV, dzięki czemu X-T30 ma dużo lepiej radzić sobie z ostrzeniem w kiepskich warunkach oświetleniowych.

Fujifilm X-T30

Sztuczna inteligencja powoli wkracza także do aparatów, zatem również w X-T30 nie mogło zabraknąć bardziej zaawansowanego algorytmu AF. System zwiększa precyzję detekcji twarzy i oczu oraz ma polepszać skuteczność śledzącego AF. Nareszcie mamy też do dyspozycji funkcję „Wybór twarzy“, która zapewnia priorytet autofocusa dla wybranej twarzy w przypadku, gdy aparat wykrywa w kadrze wiele twarzy. AF z detekcją oka działa również w trybie AF-C. Co ważne, te wszystkie ulepszenia pracy AF są dostępne nie tylko w trybie foto, ale również wideo.

Korpus podobny, ale z jedną znaczącą zmianą.

Fujifilm X-T30 z zewnątrz jest prawie identyczny, co jego poprzednik X-T20. Ma też niemal takie same wymiary (114 x 83 x 47mm) oraz wagę 383 g. Nie jest również uszczelniany i korzysta z tego samego akumulatora NP-W126S, który jednak ma oferować do 380 zdjęć (o 30 klatek więcej od X-T20). Obok niego znajdziemy pojedyncze gniazdo na kartę pamięci SDHC UHS-I.

Fujifilm X-T30

Fujifilm X-T20, fot. M. Połowianiuk

Główna różnica w ergonomii jest widoczna z tyłu aparatu. Okrągły przycisk Menu OK jest dużo mniejszy, ale zniknęły cztery przyciski dookoła niego. Zamiast tego mamy jednak joystick do wyboru punktów AF. W moich oczach aparaty bez joysticka są przekreślone, to absolutnie niezbędny element poprawiający komfort oraz szybkość pracy.

Nie miałem X-T30 jeszcze w dłoniach, ale obawiam się, że joystick jest ulokowany zbyt nisko. Na tyle nisko, że podczas fotografowania będzie możliwości sterowania nim bez odrywania dłoni. Wygląda to trochę dziwnie, jakby element ten miał znajdować się dokładnie pod samym początkiem kciuka, co jest ryzykowane, ponieważ można go przypadkowo wcisnąć. Tym chętnie sprawdzę to w praktyce, jak tylko aparat trafi w moje ręce.

Solidny wizjer i cieńszy, odchylany ekran.

W nowym bezlusterkowcu znajdziemy dosyć standardowy, jak na te czasy wizjer elektroniczny OLED o rozdzielczości 2,36 Mpix. Celownik ma odświeżanie na poziomie 60 kl./s, ale podobnie, jak w X-T3, można włączyć ‘boost mode’ i uzyskać 100 kl./s. Podobno przy szybkich seriach nie doświadczymy efekt zaciemnienia pomiędzy poszczególnymi klatkami. X-T30 odziedziczył również tryb “Sport finder”, w którym aparat rejestruje obrazy z cropem 1.25x i rozdzielczości 16 Mpix.

Fujifilm X-T30

Odchylany, dotykowy, 3-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1,04 Mp jest cieńszy o 1.3mm i ma zapewniać lepsze reakcje przy dotykowej obsłudze. Razem z joystickiem ma on zapewniać szybszą i bardziej intuicyjną obsługę aparatu. Mnie to przekonuje.

Fujinon XF 16 mm f/2.8 R WR – nowy szeroki kąt dla podróżników.

Wraz z premierą X-T30 japończycy pokazali nowy obiektyw stałoogniskowy: Fujinon XF 16 mm f/2.8 R WR. To nieduża, uszczelniona konstrukcja ma wymiary 60 x 45.4 mm, wagę 155 g i składa się z 10 elementów ułożonych w 8 grupach.

Fujinon XF 16 mm f/2.8 R WR

Nowe szerokokątne szkło ma wyróżniać się piękną plastyką oraz szybkim ostrzeniem, za które odpowiada system wewnętrznego ogniskowania napędzany przez silnik krokowy. Obiektyw ma 9-listkową przysłonę (do f/22) i minimalną odległość ostrzenia wynoszącą 17 cm. Po podłączeniu do X-T30 szkła da ekwiwalent ogniskowej 24 mm i powinna się dobrze sprawdzić do fotografii ulicznej, reporterskiej czy krajobrazowej – szczególnie w podróży, kiedy liczy się niska waga i małe rozmiary.

Fujifilm X-T30 – cena i dostępność w Polsce.

Fujifilm X-T30 będzie dostępny od marca tego roku. Sam korpus ma kosztować w Polsce 4099 zł. Zestaw z obiektywem XC 15-45 mm f3.5-5.6 OIS Power Zoom to koszt 4349 zł, a ze szkłem 18-55 mm f/2.8-4 – 5649 zł. Uniwersalny zestaw z obiektywami XC 15-45 mm i teleobiektywem XC 50-230 mm to koszt 5199 zł. Z kolei za nowy obiektyw Fujinon XF 16 mm f/2.8 R WR przyjdzie nam zapłacić 1749 zł.

Dołącz do dyskusji