Liczba dnia: 9,4 mld dol. – tyle Google zapłacił Apple’owi za obecność na iPhonie

News/Oprogramowanie 13.02.2019
Liczba dnia: 9,4 mld dol. – tyle Google zapłacił Apple’owi za obecność na iPhonie

Liczba dnia: 9,4 mld dol. – tyle Google zapłacił Apple’owi za obecność na iPhonie

Domyślna wyszukiwarka od Google’a w sprzętach marki Apple to nie ukłon producenta w stronę użytkowników. Twórcy iPhone’ów zarabiają na tej decyzji grube pieniądze.

Tylko dwie firmy przetrwały na rynku oprogramowania dla urządzeń mobilnych, a konkretnie do smartfonów. Apple i Google walczą teraz ze sobą zażarcie na wielu frontach, z różnym skutkiem. Na jednym z nich doszło jednak do całkowitej kapitulacji producenta iPhone’ów, który uznał wyższość swojego rywala.

Apple nie ma żadnej odpowiedzi na wyszukiwarkę Google’a.

Firma z Mountain View w tym zakresie jest monopolistą. Microsoft od lat próbuje rozwijać swojego Binga, ale to tylko ciekawostka przyrodnicza – podobnie jak takie projekty jak np. Duck Duck GO. Apple nawet nie próbuje na tym polu rywalizować i w tym zakresie dopuszcza Google’a do swojego systemu iOS.

Nie jest jednak tajemnicą, że ustawianie Google’a jako domyślnej wyszukiwarki w urządzeniach z logo nadgryzionego jabłka to nie jest jedynie chęć zaoferowania swoim klientom najlepszej usługi, jaka jest dostępna na rynku. Apple nie miał problemu z eksmisją Google Maps z iOS-a, gdy opracował swoją własną usługę kartograficzną. Tutaj chodzi tylko o pieniądze.

Nie ma żadnego znaczenia fakt, że Apple nie oferuje swojej własnej wyszukiwarki. Ba, firma nie ma większego interesu w tym, by takową opracować. Google za ekspozycję na sprzętach konkurencji płaci naprawdę dużo. A właśnie się dowiedzieliśmy, na jaką kwotę wedle szacunków ta umowa opiewała w zeszłym roku.

Google zapłacił Apple’owi aż 9,4 mld dol. za ustawienie swojej wyszukiwarki jako domyślnej w iOS.

To naprawdę ogromna kwota, która stanowi 23 proc. przychodów Apple’a z tytułu usług – czyli oczka w głowie firmy i segmentu, który jako jedyny tak dynamicznie rośnie, by mógł w przyszłości stać się dla firmy drugą nogą obok iPhone’ów.

Sam podział przychodów również jest ciekawy. Zyski z tytułu przekierowywania użytkowników do wyszukiwarki Google’a oraz prowizji za sprzedaż w App Storze to na ten moment 51 proc. wszystkich pieniędzy, jakie Apple zarabia na usługach.

Wyszukiwarka w iPhone’ach i iPadach przynosi firmie w dodatku więcej pieniędzy niż Apple Music.

Udział tych przychodów w segmencie usług Apple’a zawsze był wysoki, ale w 2017 r. pojawiły się informacje, że umowa pomiędzy obiema firmami opiewała na 3 mld dol. czyli tylko 1/3 tego, co dziś. Niewykluczone zresztą, że w przyszłym roku Google będzie płacił Apple’owi za ustawienie swojej wyszukiwarki jako domyślną jeszcze więcej.

Wedle przewidywań Goldman Sachs ta kwota może wzrosnąć nawet do 12,2 mld dol w 2019 r. Zaledwie rok później wartość umowy może wynieść nawet 15,6 mld dol. Wzrosty nie są może tak imponujące, jak do tej pory, ale zrobiła się z tego dla Apple’a całkiem przyjemna sumka, którą firma inkasuje rok w rok.

Dołącz do dyskusji