Sprawdziłem torby fotograficzne za prawie 1000 zł i jestem rozczarowany*

Felieton/Foto 09.01.2019
Sprawdziłem torby fotograficzne za prawie 1000 zł i jestem rozczarowany*

Sprawdziłem torby fotograficzne za prawie 1000 zł i jestem rozczarowany*

*rozczarowany tym, że fenomenalne torby Peak Design Everyday Messenger okazały się być kompletnie nie dla mnie. Ale po kolei.

Pomysł kupna toreb od Peak Design chodził mi po głowie od lat. Począwszy od spektakularnego sukcesu na Kickstarterze, gdzie zazwyczaj rodzą się najważniejsze produkty firmy, poprzez opinie fotografów z całego świata, zachwalających torby, aż po widok z pierwszej ręki, jak wiele osób z mojej branży korzysta z Peak Design Everyday Messenger.

Dzięki uprzejmości sklepu Cyfrowe.pl pojawiła się opcja przetestowania nietanich w końcu toreb przed zakupem, więc skrzętnie z niej skorzystałem. I po kilku tygodniach intensywnego użytkowania muszę otwarcie powiedzieć, że są to prawdopodobnie najlepsze torby fotograficzne, jakie można kupić.

I jednocześnie torby totalnie nie dla mnie.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Zacznijmy od tego, co jest obiektywnie dobre w torbach Peak Design Everyday Messenger.

Miałem przyjemność testować torbę w dwóch rozmiarach i dwóch wersjach. Popielaty Everyday Messenger 15 był wersją V1, zaś szary Everyday Messenger 13 – wersją V2.

Różnic między iteracjami produktu nie ma zbyt wiele, więc nie będę się nad nimi przesadnie pochylał. To głównie kosmetyka, m.in. użycie innego materiału na rączce i zamkach oraz zastosowanie odchylanego paska z tyłu torby, dzięki któremu można ją doczepić do twardej walizki.

Oprócz tego obydwie torby różnił tylko rozmiar i kolor.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Pierwszym, co rzuca się w oczy biorąc Peak Design Everyday Messenger do ręki, jest jakość wykonania. Materiał 500D, którym pokryte są torby, sprawia fenomenalne wrażenie i doskonale spisuje się na co dzień. Jest odporny na wodę (wodoodporne są także zamki), a cała konstrukcja jest też odporna na uderzenia.

Każdy szew, każda przegródka, każdy dodatek został wykonany z najwyższą precyzją. Czuć, że obcujemy z produktem premium, wartym swojej ceny.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Druga rzecz, która od razu rzuciła mi się w oczy, to jakość paska. Większość toreb fotograficznych ma paski nylonowe, z dodatkową „poduszką” na ramię. Peak Design poszedł inną drogą i zastosował pasek bez poduszki, za to znacznie szerszy i grubszy, niż się zazwyczaj spotyka.

W efekcie dostajemy niebywale wygodną torbę, która nawet załadowana do pełna nie obciąża przesadnie ramienia. Bardzo podoba mi się też system mocowania tego paska – zamiast plastikowych zaczepów, które mogą się w każdej chwili poddać, mamy tu nylonowy pasek z metalową szlufką, którą zasuwamy na głównej części paska. Takie rozwiązanie nie tylko lepiej zabezpiecza pasek przed oberwaniem, ale też znacząco ułatwia zupełne odczepienie paska, gdy postawimy torbę na ziemi.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Brawa należą się też za obracany zawias, na którym trzyma się pasek. Rozwiązuje to notoryczny problem innych toreb z rolowaniem się paska. Każdy producent toreb foto powinien bezczelnie skopiować to rozwiązanie.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Peak Design Everyday Messenger to bez dwóch zdań najlepiej przemyślana torba dla fotografów.

Podobnie jak w przypadku innych produktów firmy, również torby na ramię są niesłychanie przemyślane. Każda przegródka ma tu swoje przeznaczenie i to nie wydumane przez producenta, a faktycznie użyteczne dla fotografa.

W przedniej komorze znajdziemy przegrody przeznaczone na karty pamięci, filtry i inne drobne akcesoria. W głównej komorze możemy dowolnie „łamać” inserty, dopasowując wnętrze do posiadanego przez nas sprzętu.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Rozbrajająca jest też liczba małych, ale przydatnych dodatków – np. wyciągane z bocznej krawędzi paski do przytroczenia statywu, czy krótki nylonowy pasek z kotwiczką Peak Design, do którego możemy przyłapać np. klucze.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Na obydwu krawędziach toreb znajdziemy też pasek przeznaczony do przymocowania uchwytu Capture od Peak Design. Każdy detal ma tu swoje przeznaczenie.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Ile zmieści Peak Design Everyday Messenger?

I tutaj niestety muszę przejść od pochwał do narzekań. W moim zastosowaniu zarówno Everyday Messenger 15 jak i 13 okazały się nie tylko niedostatecznie pojemne, ale też niedostosowane do sprzętu, jakiego używam na co dzień.

Zacznijmy od pojemności głównej komory. 15-calowa wersja torby sprawia wrażenie przepastnej, toteż liczyłem na to, że bez problemu zmieści się tam zestaw fotograficzny, którego na co dzień używa moja żona. Niestety przeliczyłem się. Do torby udało się (bezpiecznie, bez upychania) zmieścić jedno pełnoklatkowe body Nikona (bez gripu) i trzy średniej wielkości obiektywy (24-70 mm f/2.8, 90 mm f/2.8 macro i 45 mm f/1.8).

Peak Design Everyday Messenger opinie

Nie ma jednak siły, żeby dopchnąć tam jeszcze drugi korpus, przy próbie włożenia do środka potężnej Sigmy 105 mm f/1.4 przestrzeń kurczy się jeszcze bardziej. Niezależnie od konfiguracji, Peak Design Everyday Messenger 15 był w stanie pomieścić najwyżej jeden korpus i trzy obiektywy. I to nawet gdy torba była rozszerzona do maksimum. Podejrzewam, że na upartego można by tam wcisnąć dwa pełnoklatkowe korpusy z zapiętymi obiektywami, ale nie ma wtedy mowy o komfortowym dostępie do sprzętu.

Everyday Messenger 13 miał z założenia posłużyć jako torba na mojego bezlusterkowca i torba wyjazdowa, więc w czasie testów zapakowałem ją tak, jak pakowałbym się na wyjazd służbowy.

Peak Design Everyday Messenger opinie

W najwęższej konfiguracji, gdy torba była zapięta na najniższy zamek MagLatch, do środka bez trudu wszedł Olympus OM-D EM1 mk II z podpiętym szkłem 12-40 f/2.8, a do tego 25 mm f/1.2 i 60 mm macro.

Problem zaczynał pojawiać się, gdy próbowałem do środka upchnąć Olympusa z zapiętym gripem. W zwężonej konfiguracji torby taki zestaw nie mieścił się na szerokość. Zaś po rozszerzeniu torby o kilka oczek aparat… klinował się między insertami, przez co trudno było go wyjąć.

Problem pojawiał się również wtedy, gdy próbowałem do tego zestawu dołożyć przenośną lampkę, mikrofon nakamerowy i rejestrator dźwięku. Wtedy torba Peak Design Everyday Messenger 13 okazywała się po prostu za ciasna.

Peak Design Everyday Messenger opinie

A skoro mowa o ciasnocie, to torby Peak Design mają w tym względzie jedną obiektywną wadę.

Jak same nazwy wskazują (i co potwierdza producent na stronie), konkretne torby powinny pomieścić 15- lub 13-calowego laptopa. Szkoda tylko, że producent nie dodaje, iż chodzi o laptopy konkretnej firmy. Zgadliście – tej z nadgryzionym jabłkiem w logo.

15-calowy MacBook Pro zapewne bez trudu mieści się w miękko wyściełanej przegródce torby Everyday Messenger, ale już 15,6-calowy laptop z Windowsem 10 wchodzi tam naprawdę na styk, rozciągając przegrodę.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Podobnie rzecz się ma w Everyday Messenger 13. MacBook Pro 13 na pewno wchodzi do niej bez przeszkód, ale już odrobinę większy Surface Book 2 praktycznie się nie mieści. Owszem, można go wcisnąć „na chama” do środka, ale nie dość, że rozciąga to przegrodę, to jeszcze nie jest bezpieczne dla maszyny.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Strasznie irytowały mnie jeszcze dwie inne cechy toreb Peak Design.

Pierwsza to otwarcie u szczytu torby, mające zapewnić szybki dostęp do aparatu. W mojej opinii otwarcie jest stanowczo za wąskie, by mogło być użyteczne na co dzień przy korzystaniu z czegoś większego niż bezlusterkowce. A nawet one mogą mieć problem z „wyjściem” z torby, jeśli podłączymy do nich grip.

Druga irytująca cecha to wyważenie. Nie ma to jak włożyć do torby sprzęt fotograficzny za grube tysiące złotych, postawić torbę na ziemi i patrzeć, jak torba się… wywraca. Jeśli nie mamy w torbie laptopa, który równoważyłby choć odrobinę ciężar sprzętu fotograficznego, torby Peak Design Everyday Messenger po prostu się przewracają, bo ich podstawa jest za wąska, by utrzymać nierówno rozłożoną masę.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Niby drobiazg, ale z gatunku tych najbardziej działających na nerwy.

Nie mogę też powiedzieć, żebym ufał zamkom MagLatch.

Magnetyczne zapięcia toreb Peak Design sprawiają wrażenie solidnych i stosunkowo łatwo się do nich przyzwyczaić. Tym niemniej zrobiłem krótki test, próbując rozpiąć torbę na ramieniu żony. Jak ktoś wie, jak działają zamki MagLatch, jest w stanie bez trudu rozpiąć torbę nie zwracając uwagi noszącej ją osoby. Obawiam się, że we wrażliwych miejscach to wręcz proszenie się o zrabowanie fotograficznego dobytku. Przydałoby się jakieś dodatkowe zabezpieczenie dla głównej komory torby, na wypadek fotografowania w niezbyt bezpiecznych miejscach.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Jestem rozczarowany

Podkreślam dla pełnej jasności – nie jakością toreb. Torby Peak Design Everyday Messenger 13 i 15 to znakomite narzędzia dla pracujących fotografów (o ile nie biegają z dwoma korpusami i batalionem dużych obiektywów) czy zamożnych entuzjastów. Są kapitalnie wykonane, doskonale przemyślane i definitywnie warte swojej ceny.

Peak Design Everyday Messenger opinie

Jestem rozczarowany tym, że… nie mogę ich kupić. Znakomite torby okazały się kompletnie nie odpowiadać moim indywidualnym potrzebom. Co tylko dowodzi temu, że rozważając zakup jakiegokolwiek sprzętu zawsze warto sprawdzić go osobiście przed wyłożeniem pieniędzy na stół.

Bo może się okazać, że obiektywnie fantastyczny produkt kompletnie nie sprawdzi się tam, gdzie chcemy go wykorzystać.

Dołącz do dyskusji