Z okazji Dnia Ochrony Danych Osobowych Panoptykon złożył skargę na Google. Wszystkiego najlepszego

News/Bezpieczeństwo 28.01.2019
Z okazji Dnia Ochrony Danych Osobowych Panoptykon złożył skargę na Google. Wszystkiego najlepszego

Z okazji Dnia Ochrony Danych Osobowych Panoptykon złożył skargę na Google. Wszystkiego najlepszego

Panoptykon złożył do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych skargę na Google i Interactive Advertising Bureau (IAB). Fundacja zarzuca firmom stworzenie systemów licytacji reklam, które mają działać niezgodnie z RODO. 

Fundacja protestuje przeciwko sposobowi przetwarzania danych na rynku reklamy behawioralnej. Panoptykon zarzuca obu firmom, że tworzą standardy i specyfikacje techniczne, które są niezgodne z przepisami RODO.

Dane, więcej danych!

Reklama behawioralna opiera się na prostym pomyśle, że najlepiej kusić kupnem nowego samochodu tych, którzy szukają nowego samochodu. Żeby jednak wiedzieć, która z osób odwiedzających naszą stronę, będzie chciała czarny ciągnik, a która czerwony sportowy wóz, trzeba zidentyfikować osobę z kryzysem wieku średniego. W tym pomaga real-time biding. Dzięki niej strony sprzedające powierzchnię reklamową mogą dać znać reklamodawcom znać, że mają kogoś takiego. Tak w dużym uproszczeniu działają systemy real-time biding stworzone przez IAB i Google

Panoptykon twierdzi, że dane zbierane o użytkowniku wykraczają nie tylko poza to, czym użytkownik dzieli się świadomie, ale także poza to, co jest potrzebne firmom kupującym impresję (pojedyncze wyświetlenie reklamy). Co więcej, gdy dane zostaną już wysłane na aukcje, nikt ich nie kontroluje. Teoretycznie firmy mają obowiązek w ciągu 18 miesięcy je usunąć, ale ponieważ nikt tego nie sprawdza, nie wiadomo, czy rzeczywiście to robią

Drugim zarzutem stawianym przez Panoptykon wspomnianym systemom jest brak jakiejkolwiek kontroli użytkownika nad danymi. Mimo że RODO daje nam możliwość nadzoru nad informacjami, możliwość ich korygowania i usuwania, w tym wypadku w nie może być o tym mowy, bo użytkownik nie ma do nich dostępu. Panoptykon chce, żeby każdy mógł sprawdzić swój profil reklamowy, sprawdzić jakie cechy zostały mu przypisane i usunąć część z nich.

Google nie zgadza się z zarzutami.

Raczej nikogo nie zaskoczy to, że gigant internetowy nie zgadza się z zarzutami stawianymi przez fundację.

Ochrona prywatności i bezpieczeństwa danych to elementy, które wbudowujemy we wszystkie produkty Google już na bardzo wczesnym etapie i zobowiązaliśmy się do zgodności z przepisami europejskiego ogólnego rozporządzenia o ochronie danych. Udostępniamy użytkownikom narzędzia umożliwiające wgląd i kontrolę swoich danych we wszystkich naszych usługach działających na terenie UE, w tym usługach spersonalizowanych reklam – mówi Adam Malczak z Google Polska.

Fundacja Panoptykon liczy na to, że jej skarga zostanie połączona ze skargą zgłoszoną we wrześniu zeszłego roku przez Brave Sotfware i Open Right Group. Grupa ta złożyła swoje skargi przeciwko IAB i Google do odpowiedników UODO w Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Dołącz do dyskusji