Spóźnione pytanie na otwarcie tygodnia: jaki smartfon planujesz kupić w 2019 roku?

Felieton/Sprzęt 02.01.2019
Spóźnione pytanie na otwarcie tygodnia: jaki smartfon planujesz kupić w 2019 roku?

Spóźnione pytanie na otwarcie tygodnia: jaki smartfon planujesz kupić w 2019 roku?

2018 rok już za nami. Za nami też premiery nowych iPhone’ów, Samsungów Galaxy S i Note, Huaweiów i innych ważnych dla rynku mobilnego smartfonów. A co przed nami? Wygląda na to, że nie tylko następcy znanych już serii, ale również sporo prawdziwych nowości. Na które z nich czekasz i który smartfon planujesz kupić w 2019 roku?

Rok 2018 zaczynałem z Google Pixelem w kieszeni. Potem sprawy potoczyły się jednak bardzo szybko – kupiłem iPada, kupiłem iPhone’a i… wsiąknąłem na dobre w ekosystem Apple’a. Z komputera Mac korzystam już ponad rok. Rok z iPadem stuknie mi w lutym. A rok z iPhone’em w marcu. Nie wyobrażam sobie aktualnie powrotu do Androida, więc jedno jest pewne – nowy smartfon będzie z systemem iOS.

Aktualnie korzystam z iPhone’a 7. Kupiłem go nieco na próbę – nie wiedziałem, czy przekonam się do iOS-a w smartfonie, więc wybrałem taniego iPhone’a – mniejszą wersję siódemki, dodatkowo z małą pamięcią (32 GB). Nie ogranicza mnie ten wybór przesadnie, bo i tak opłacam iClouda, więc większość danych trzymam w chmurze. W tym backup wszystkich zdjęć i filmów.

Na samego iPhone’a 7 też nie mogę za bardzo narzekać. Jest mały i wygodny – polubiłem to. Mam jeszcze przecież iPada, więc to na nim robię rzeczy, które lepiej robi się na większym ekranie.

Aparat foto iPhone’a 7 jest wystarczający do robienia świetnych rodzinnych zdjęć i filmów. Dokupiłem do niego gimbala – DJI Osmo Mobile 2 i wyniosłem moje materiały wideo na nowy poziom.

Aktualizacje systemu dostaję na bieżąco, w tym samym momencie, gdy aktualizacje dostępne są dla najnowszych smartfonów Apple. To bardzo przyjemne uczucie wiedzieć, że producent urządzenia nie zapomina o kliencie tuż po tym, jak ten odchodzi od kasy.

Wydajność? Nadal jest wzorowa. Telefon nie łapie żadnych zadyszek i błyskawicznie reaguje na wszystkie polecenia. Jak długo będzie działał tak szybko, tego nie wiem. Ale patrząc na to, jak Apple poprzez stosowną aktualizację usprawnił działanie iPhone’ów 6s i starszych, to mogę spać spokojnie. iPhone 7 nie powinien zamulać jeszcze przez kilka lat.

Kupię iPhone’a

Jest w zasadzie jedna wada iPhone’a 7, przez którą rozważam zakup nowego telefonu. To akumulator. Jeśli normalnie korzystam z telefonu, to spokojnie wystarcza mi na cały dzień – od 8 do 23. A nawet dłużej.

Jeśli jednak robię dużo zdjęć i kręcę sporo filmów – o co na spacerze z synem nie trudno – to akumulator pada po paru godzinach takiego korzystania. Sytuacja jest wręcz fatalna.

Dlatego przymierzam się do iPhone’a X lub iPhone’a XR. Skłaniam się raczej ku temu drugiemu. Czy go kupię w 2019 roku? Jeszcze nie wiem, ale szanse są spore. Poczekam jednak zapewne do września i zobaczę, co pokaże Apple. Jeśli w ciekawy sposób odświeży XR-a, to może wezmę nowy model. Jeśli nie, to zdecyduję się prawdopodobnie na XR-a z 2018 roku.

Ale będę przyglądał się Androidom

Przesiadki z iOS na Androida nie biorę pod uwagę, jednak cały czas korzystam z dwóch kart SIM i lubię jedną z nich mieć w jakimś Androidzie. Być może w tym roku pojawi się na rynku coś, co przekona mnie do zakupu.

Czekam oczywiście na wyginanego Samsunga i inne tego typu telefony. Traktuję je jednak jako ciekawostkę – czekam na nie jako geek, a nie jako potencjalny klient. Obecnie nie umiem uzasadnić zakupu takiej konstrukcji i obawiam się, że pierwsze generacje tych telefono-tabletów będą pełne błędów i wad wieku dziecięcego. Dlatego na pewno ich nie kupię. Przyglądąć się jednak będę.

Z niecierpliwością czekam też na nowe Pixele. Może w tym roku doczekamy się tzw. budżetowego Pixela. Jeśli tak się stanie, a tańsze urządzenie będzie wiązało się z akceptowalnymi dla mnie kompromisami, to niewykluczone, że będę jedną z pierwszych osób, które ustawią się po nie w kolejce.

Chciałbym też zobaczyć jakieś nieoczywiste konstrukcje. Mam sentyment do telefonów z klawiaturami QWERTY. Nie uznaję ich jako głównych smartfonów, ale… jako dodatkowe urządzenie mogą być miłym uzupełnieniem. Będę miał oko na BlackBerry.

To tyle ode mnie.

Spóźnione pytanie na otwarcie tygodnia brzmi: jaki smartfon planujesz kupić w 2019 roku?

Komentarze są do waszej dyspozycji.

Dołącz do dyskusji