Huawei pod lupą polskich służb. Firmie grozi wykluczenie z naszego rynku. AKTUALIZACJA: Huawei zwolnił aresztowanego pracownika

News/Technologie 12.01.2019
Huawei pod lupą polskich służb. Firmie grozi wykluczenie z naszego rynku. AKTUALIZACJA: Huawei zwolnił aresztowanego pracownika

Huawei pod lupą polskich służb. Firmie grozi wykluczenie z naszego rynku. AKTUALIZACJA: Huawei zwolnił aresztowanego pracownika

Pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa powiedział, że działania Huaweia są od dawna analizowane przez polskie służby. Z ust urzędnika padło też bardzo poważne ostrzeżenie.

AKTUALIZACJA: Huawei przesłał nam oświadczenie (pełna treść na końcu publikacji), w którym poinformował o zwolnieniu pracownika, który został aresztowany przez ABW. Początkowo Huawei nie chciał nawet komentować tej sprawy, jednak finalnie zwolnił Weijinga W., ponieważ „incydent nadwyrężył wizerunek firmy”. Huawei zapewnił jednak, że „zarzucane mu czyny nie mają związku z naszą firmą”.

Zatrzymanie przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego jednego z dyrektorów Huawei Polska i byłego oficera ABW odbiło się szerokim echem w światowych mediach technologicznych. Znacznie ważniejsze są jednak wypowiedzi przedstawicieli polskich władz. Karol Okoński, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa powiedział RMF FM, że polskie służby „od dawna analizują działania chińskiej firmy”.

To nie koniec. Huaweiowi ma grozić – tu cytat – „wykluczenie z udziału w rynku IT w Polsce”. Interesujący jest fakt, że Okoński twierdzi, iż działania rządu nie miałyby bezpośredniego związku z zarzutami stawianymi zatrzymanym, ale mają być m.in. wynikiem analizy zastrzeżeń wobec Huaweia pochodzących również z innych krajów.

Przedstawiciel rządu używa języka, który nie może być przyjemny dla chińskiego potentata. Mówi o zbieraniu dowodów i potrzebie wypracowania wspólnego stanowiska przez Unię Europejską i NATO. Wreszcie pada bardzo poważne ostrzeżenie:

Okoliczności coraz bardziej wskazują na to, że niektórych dostawców finalnie może będziemy musieli faktycznie wykluczyć z udziału na rynku IT w Polsce. Niemniej sprawa jest wciąż w toku analizy, chcielibyśmy, żeby to była nasza samodzielna decyzja – mówi Okoński RMF FM.

Jak donosi serwis Telko zatrzymania dokonane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego mogą mieć związek z „bezpieczeństwem oraz integralnością rządowej sieci specjalnej CATEL”. Dostęp do tej ostatniej miał mieć Piotr D. – były oficer ABW i wicedyrektor Departamentu ds. Bezpieczeństwo Teleinformatycznego agencji.

Dzisiejsze zatrzymania to dopiero początek.

Stanisław Żaryn, rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych udzielił nam dziś komentarza w sprawie zatrzymań:

Z materiałów zgromadzonych przez ABW wynika, że obaj zatrzymani prowadzili działalność szpiegowską przeciwko Polsce. Postępowanie w całości oparte jest na materiałach niejawnych, a jego etap i charakter nie pozwalają w chwili obecnej na przekazywanie dodatkowych informacji.

Oświadczenie w sprawie wydał też polski oddział Huaweia. Przypomnijmy je:

Spółka Huawei jest świadoma zaistniałej sytuacji i na bieżąco ją obserwuje. Na razie nie udzielamy komentarza w tej sprawie. Spółka Huawei przestrzega wszystkich obowiązujących praw i przepisów w krajach, w których prowadzi działalność. Ponadto od każdego swojego pracownika Spółka Huawei wymaga stosowania się do przepisów prawnych oraz zasad obowiązujących w krajach, w których firma ma swoje oddziały.

Huawei kojarzy się dziś przede wszystkim z elektroniką użytkową.

Jest bowiem drugim największym po Samsungu producentem smartfonów z udziałem w rynku po III kwartale 2018 r. na poziomie 14,6 proc. według IDC. W opisywanej sprawie o wiele ważniejsze są inne przejawy działalności firmy, czyli jej udział w budowaniu infrastruktury telekomunikacyjnej, m.in. sieci 5G.

AKTUALIZACJA: Publikujemy treść oświadczenia, które do redakcji Spider’s Web przesłał Huawei:

Spółka Huawei podjęła decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę z panem Wang Weijing, który został aresztowany pod zarzutem łamania polskiego prawa. Zarzucane mu czyny nie mają związku z naszą firmą. Podjęliśmy tę decyzję zgodnie z zapisami umowy o pracę, ponieważ incydent nadwyrężył wizerunek firmy. Spółka Huawei przestrzega wszystkich obowiązujących praw i przepisów w krajach, w których prowadzi działalność oraz wymaga od każdego pracownika stosowania się do przepisów prawnych oraz zasad obowiązujących w kraju, w którym pracuje.

Dołącz do dyskusji