Chińczycy idą drogą Samsunga, a nie Apple’a. Honor View 20 z wycięciem w ekranie zamiast notcha – pierwsze wrażenia

Relacja/Sprzęt 11.01.2019
Chińczycy idą drogą Samsunga, a nie Apple’a. Honor View 20 z wycięciem w ekranie zamiast notcha – pierwsze wrażenia

Chińczycy idą drogą Samsunga, a nie Apple’a. Honor View 20 z wycięciem w ekranie zamiast notcha – pierwsze wrażenia

Bezramkowe smartfony bez notcha zapowiadają się na tegoroczny hit. Dziurka zamiast wycięcia, w jaką wyposażony jest Honor View 20, wygląda na dobry kierunek.

Apple w 2017 roku po raz kolejny doprowadził do małego trzęsienia ziemi na rynku mobilnym. Co prawda pierwszy wycięcie w ekranie wprowadził Essential Phone, ale dopiero po premierze iPhone’a X moda na ekrany zdobiące niemal cały front z wycięciem na kamerę i czujniki dotarła do świata Androida.

Notch notchowi notchem. Skoro musimy z nimi żyć, wybierzmy najlepsze. I, przy okazji, najgorsze. Google Pixel 3

Producenci zaczęli się, jak to często bywa, prześcigać w kopiowaniu designu iPhone’a. Dopiero później kilka brandów uznało, że mają teraz szansę się wyróżnić – wystarczy znaleźć sposób na pozbycie się ramek i notcha jednocześnie, by przynajmniej pod tym jednym względem pokonać Apple’a.

Pomysłów na pozbycie się notcha było już wiele.

Problemem jest przede wszystkim kamera do wykonywania autoportretów. Niektórzy producenci uznali więc, że najwyższa pora, by slidery wróciły do łask. Tym razem jednak, zamiast fizycznej klawiatury, po wysunięciu fragmentu obudowy pojawia się oczko aparatu. Te rozwiązania to jednak tylko ciekawostka.

Pojawiły się też takie odważne pomysły jak ten z Nubii X, w której jest tylko jeden moduł foto. Na pleckach umieszczono za to… drugi wyświetlacz, by z jego użyciem robić selfie główmym aparatem. Inni producenci uznali zaś, że zamiast notcha a la iPhone wolą łezkę, którą zaproponował drzewiej Essential Phone.

Najnowszy trend to zaś dziurka w ekranie na malutki aparat.

To rozwiązanie chyba najmniej inwazyjne ze wszystkich i najbardziej eleganckie bez uciekania się do sliderów i dwóch ekranów. Nadal jest półśrodkiem, ale wygląda to bardzo elegancko. Nowy telefon marki Honor, czyli View 20, się w ten trend idealnie wpisuje.

Z urządzeniem miałem okazję spędzić parę minut podczas targów CES 2019, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że to słuszny kierunek. Nie dziwię się, że w podobnym podążą również Samsunga, który – w przeciwieństwie do Huawei i Honora – oparł się modzie na notche podobne do tego od Apple’a.

Honor View 20 to przy tym świetny telefon tak po prostu.

Okrągły notch w 6,4-calowym wyświetlaczu Full HD+ o proporcjach 19,25:9 to nie jedyne, co wyróżnia telefon. Główny obiektyw robi zdjęcia w rozdzielczości aż 48 Mpix. Nie zabrakło modułu 3D TOF. Przedni aparat chwyta zaś kadry o wielkości 25 Mpix.

Honor View20 napędza procesor Huawei Kirin 980, a wspiera go 6 GB lub 8 GB RAM przy 128 GB lub 256 GB pamięci wewnętrznej. Do tego dochodzą akumulator o pojemności 4000 mAh wspierający szybkie ładowanie, a całością zarządza system Android 9 Pie.

Oczywiście firma-córka Huawei nie jest jedyną, która planuje wiercić dziury w ekranach, żeby zrobić w nich miejsce na przedni aparat. Na podobne rozwiązanie zdecydował się Samsung w linii urządzeń Galaxy A i najpewniej podobny ekran typu Infinity-O trafi również do topowego modelu Galaxy S10.

Honor View 20 cierpi za to na tę samą przypadłość, co większość niemal bezramkowych smartfonów z Androidem.

Notch w iPhonie nie jest rozwiązaniem idealnym i to przykład kompromisu, ale przynajmniej w pozostałych aspektach front telefonów Apple’a z serii X jest dopracowany perfekcyjnie. Ramki są symetryczne i mają taką samą grubość niezależnie od strony, a zaokrąglenie ekranu i obudowy współgra ze sobą.

W przypadku modelu Honor View 20 dolna ramka jest wyraźnie grubsza od pozostałych. Podlanie tapety czarnym tłem na dole daje podobny efekt, co ukrywanie na czarnym tle notcha w iPhonie XS, ale wystarczy odpalić aplikację z białym tłem, by sobie o tym przypomnieć.

Zdaję sobie sprawę, że ekran musi być w jakiś sposób połączony z płytą główną i na jednej krawędzi musi być pogrubienie, ale wolałbym, gdyby każda z krawędzi była nieco grubsza, by zachować tę symetrię. Szkoda, że w przypadku modelu Honor View 20 producent się na to nie zdecydował.

Dołącz do dyskusji