„Roman już wie, co niedługo będzie miał w ustach” – reklama Devila z małym chłopcem w roli głównej walczy o tytuł żenady roku

Artykuł/Media 31.01.2019
„Roman już wie, co niedługo będzie miał w ustach” – reklama Devila z małym chłopcem w roli głównej walczy o tytuł żenady roku

„Roman już wie, co niedługo będzie miał w ustach” – reklama Devila z małym chłopcem w roli głównej walczy o tytuł żenady roku

Jeszcze nie ma lutego, a producent napoju energetycznego Devil już ma szansę wygrać konkurs na żenadę roku. Reklamuje się plakatem z nagim chłopcem i hasłem „Roman już wie, co niedługo będzie miał w ustach…”. 

Mistrzowie marketingu internetowego musieli chichotać nad stołami jak fretki, wymyślając tę reklamę. Nie wątpię, że są sobą zachwyceni. Ich genialny pomysł pewnie miał mieć pazur, być niepokorny i zabawny niczym firmy Patryka Vegi. I choć taka poprzeczka wisi na tyle nisko, że nawet żarty z Familiady latają nad nim niczym świnie na niebie, nie podołali. Dowcip, kontrowersja i humor zaserwowane przez Devila są jak żarty najgorszego z weselnych wujaszków tuż przed tym, gdy z gracją złoży głowę w resztce sałatki warzywnej.

O tym, jak Devil miał być zabawny, ale mu nie wyszło.

Na profilu producenta napojów energetycznych Devil pojawił się plakat z nagim chłopcem z otwartymi ustami i niebywale błyskotliwym podpisem „Roman już wie, co niedługo będzie miał w ustach…”. Nie trzeba być podwórkowym mistrzem gry w skojarzenia, żeby zobaczyć tu seksualny kontekst. To, że dodatkowo śmierdzi on na kilometr pedofilskimi skojarzeniami, sprawia, że nawet zatwardziałym zwolennikom linii obrony typu hehehe to tylko takie żarty, mina trochę blednie. Może jednak ustalmy, że z pewnych rzeczy się nie żartuje, jak na przykład z pedofilii. Jeśli setnie bawią cię aluzje i sugestie związane z małymi chłopcami i seksem oralnym, porechocz z nich z kumplami w piwniczce, ale nie wychodź z nimi do ludzi, a już na pewno nie umieszczaj ich na plakatach.

Plakat usunięto z Facebooka, ale jeśli ktoś bardzo chce, może go zobaczyć na Instagramie.

Ostatnia kara była za mała?

Ta pełna jakże błyskotliwego uroku kampania to zresztą część większej całości, za którą już raz twórcy energetyków beknęli. Podobne zdjęcie, ale z kobietą i napisem „Ona już wie, co za chwilę będzie miała w ustach…”. Sąd Okręgowy w Legnicy docenił już pół roku temu. Wtedy firmie wlepiono 60 tys. kary. Okazuje się, że to za mało.

Teoretycznie do reklam z podtekstami seksualnymi jesteśmy przyzwyczajeni. Kiedy widzę roznegliżowaną panią w wyzywającej pozie, najpierw zaczynam myśleć o stanie mojej blachodachówki, a jakakolwiek szansa na erotyczne podniecenie przepada wśród wyliczeń wielkości dachu mnożonego przez ceny materiałów z dodatkiem robocizny. Devil dostał karę za poprzednią kampanię, ale reakcja internautów nie była wtedy aż tak jednoznaczna. Teraz na szczęście jest. Seksualizowanie dzieci to granica, której nadal nie można przekraczać. Na szczęście.

Aktualizacja:

Niewiadomo, czy Devil próbuje wybrnąć z kryzysu, czy to zaplanowana wcześniej akcja, ale marka próbuje nas teraz przekonać, że bulwersujący plakat z dzieckiem był elementem kampanii społecznej informującej o tym, że napoje energetyczne powinny być zakazane dla osób niepełnoletnich.

Przesłanie kampanii jest słuszne, jednak niezmiennie naganny pozostaje fakt, że Devil wykorzystał w niej nagie dziecko z sugestywnie otwartymi ustami i podpisem, który ma wydźwięk seksualny.

Dołącz do dyskusji