God of War zasługuje na nagrodę gry roku? Zapytałem o to osoby w redakcji i ciekawi mnie, jakie jest wasze zdanie

Artykuł/Gry 07.12.2018
God of War zasługuje na nagrodę gry roku? Zapytałem o to osoby w redakcji i ciekawi mnie, jakie jest wasze zdanie

God of War zasługuje na nagrodę gry roku? Zapytałem o to osoby w redakcji i ciekawi mnie, jakie jest wasze zdanie

Statuetka gry roku The Game Awards 2018 została przyznana producentom God of War. Hit z konsoli PlayStation 4 został wybrany na najlepszą interaktywną produkcję ostatnich 12 miesięcy. Zasłużenie? Uruchomiłem redakcyjną sondę i wypuściłem ją na polowanie odpowiedzi pośród redakcji Spider’s Web. Jestem również ciekaw co wy sądzicie o wygranym i jaka produkcja według was zasługuje na tytuł gry roku.

Szymon Radzewicz – byle nie Red Dead Redemption

Spodziewałem się, że Red Dead Redemption 2 zgarnie wszystkie statuetki jakie były możliwe do zgarnięcia. Nie chciałem tego. Rockstar zrobił świetną grę, ale mam wrażenie, że krytycy do spółki z recenzentami przesadnie się za nią ujęli. Część publicystów, również w Polsce, zachwycało się przygodą na Dzikim Zachodzie bo tak wypadało. Bo tak robili wszyscy. To jak z Papieżem Polakiem i trzecim Wiedźminem – albo piszesz dobrze, albo nie piszesz wcale. Mnie takie strachliwe podejście w ogóle nie ujmuje.

Jasne, Red Dead Redemption 2 jest tytułem wyjątkowym. Tyle tylko, że to bardziej gra Rockstara dla Rockstara. Pomnik ambicji producentów, którzy tworząc go nie za bardzo myśleli o samych graczach. Chcieli stworzyć dzieło przez wielkie D, nawet kosztem dynamizmu, sterowania czy intuicyjności. M. in. dlatego RDR2 uważam za pozycję wybitną i obowiązkową, ale jednak nie jest to materiał na grę roku. Przełom roku? Pewnie. Artystyczna wizja roku? Jasne. Muzyka roku? Jakoś to zniosę. Ale gra roku… tutaj cieszę się, że organizatorzy Game Awards mieli kohones aby wręczyć statuetkę komuś innemu.

God of War jest świetny. To tytuł, dla którego kupuje się konsolę. Relacja ojca z synem jest mistrzowsko prowadzona, walki są dobrze zrealizowane, z kolei grafika wgniata w fotel. Gra jest bardziej głęboka od Spider-Mana, zarówno na narracyjnej, jak również mechanicznej i zręcznościowej płaszczyźnie. Jedyne co mnie w GoW naprawdę boli to liczba unikalnych bossów. Z tymi powtarzającymi się trollami w różnych wariacjach kolorystycznych naprawdę przegięli.

Hubert Taler – God of War jest wybitny, ale ile w tym jest magii tytułu?

W grach wideo mamy klęskę urodzaju – sytuację, kiedy rynek pogłębił się na tyle, że nie sposób ograć i sprawdzić każdej gry, jaka wychodzi, a przecież nawet pośród gier indie znajdą się perełki. Branża zazwyczaj poprzestaje na dużych tytułach i znanych seriach – wiadomo, że to one ciągną ją do przodu, ale niekoniecznie nadają ton. Zdarza się, że to duże tytuły czerpią z tych mniej znanych i bardziej innowacyjnych.

God of War jest wyśmienity, ale zawsze w tyle głowy mam pytanie: czy zostałby grą roku, gdyby wszystko było w nim takie samo, ale tytuł brzmiałby np. Son of Tundra, i stworzyłoby go mniej znane studio?

A czy God of War zasłużył na ten tytuł? No pewnie, to wybitna gra, dobrze pokazująca, że doświadczenie fabularne dla jednego gracza wciąż jest najważniejsze w growej narracji.

Piotr Grabiec – come on, boy, co to za pytanie.

Oczywiście, że God of War na tę nagrodę zasłużył. To wspaniała i pięknie opowiedziana historia, która jest szalenie grywalna i dopracowana w każdym calu. Wybór mimo wszystko mnie zaskoczył. Po tym jak Red Dead Redemption 2 zebrał kilka statuetek z rzędu, byłem przekonany, że jury i publika przygody Arthura Morgana uwiodły całkowicie. Szkoda, że Sony nie wykorzystało dzisiejszego dnia, by zapowiedzieć fabularne DLC…

Prywatnie żałuję też, że głównej nagrody nie dostał Spidey, który jest GOTY w moim prywatnym rankingu. Arcade’owa gra o przygodach Człowieka-pająka dostała fenomenalne filmowe story, a sam prędzej wrócę do niej niż do God of Wara, by grać tryb New Game Plus. Marvel’s Spider-Man na PS4 jest jedną z naprawdę niewielu gier, w których nie używałem systemu szybkiej podróży – bujanie się na pajęczynach po Nowym Jorku samo w sobie było… odprężające.

Patryk Fijałkowski – Kratos i Arthur zmietli konkurencję

W moim prywatnym rankingu God of War i Red Dead Redemption 2 są na równi. To niezwykłe, dopracowane pod każdym względem gry, które mogą służyć za najdumniejszą reprezentację tej generacji. A ponieważ Red Dead Redemption 2 dostał statuetkę za najlepszą opowieść i muzykę, a mój ukochany Roger Clark (grający w genialny sposób Arthura Morgana) zwyciężył w kategorii najlepszej roli… Jestem w pełni usatysfakcjonowany i uważam, że God of War zasłużył na tytuł Gry Roku.

Można też sobie pogdybać, że ciekawiej byłoby, gdyby jury zdecydowało się na wybory mniej oczywiste. A gdyby główną nagrodę zgarnęło The Return of the Obra Dinn albo jakaś inna gra niezależna? Nie dziwią mnie jednak takie a nie inne decyzje – AAA czy nie AAA, God of War i Red Dead Redemption 2 to najzwyczajniej w świecie wspaniałe dzieła kultury, które zasługują na te wszystkie wyróżnienia. A “mniejsze”, niezwykłe gry w rodzaju wspomnianego The Return of the Obra Dinn, Florence czy Celeste i tak otrzymały nagrody w ważnych kategoriach. To było dobre The Game Awards.

Maciej Gajewski – Nie znam nowego God of War, więc się wypowiem.

Nie potrafię ocenić słuszności tego wyboru – God of Wara ostatni raz na żywo widziałem w formie prototypu, na targach E3. Trójka to najlepszy slasher, w jaki grałem w życiu, więc wierzę na słowo. Z gier z którymi miałem styczność mam jednak trzech kandydatów do tego zaszczytnego tytułu. Są to Red Dead Redemption 2, Assassin’s Creed Odyssey i Forza Horizon 4. Przyznałbym przy tym to wyróżnienie grze Rockstar Games, ale spodziewam się, że zrobią to moi koledzy i koleżanki ze Spider’s Web. Więc przekornie z tego zrezygnuję.

Pozostają Asasyn i Horizon. Obie gry wciągnęły mnie w swój świat i uzależniły od siebie jak narkotyki. Obie wyglądają i brzmią absolutnie przepięknie. Obie są wielce grywalne i zapewniają wiele różnorodnej zabawy na dziesiątki, a może i setki godzin. Którą wybrać? Serce ciągnie do obu, więc czas włączyć rozum. A ten podpowiada, że z tych dwóch tytułów to Forza powinna zdobyć wyróżnienie.

Odyssey jest grą przepiękną i wielce miodną, ale nie jest pozbawiona wad. Tymczasem Forza Horizon 4 to tytuł w zasadzie absolutnie perfekcyjny. Nawet analizując najmniejsze jego detale ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Gra ma również świetnie zbudowany tryb wieloosobowy czego brak w Odyssey a także wprowadza kilka innowacji do skostniałego gatunku gier wyścigowych, podczas gdy gra Ubisoftu niewiele wnosi względem poprzedzającej jej Origins. Forza Horizon 4 lśni jako gra dla pojedynczego gracza, jako tytuł multiplayer i jako techniczny majstersztyk. Zdecydowanie zasługuje na wszystkie branżowe nagrody… a przynajmniej przy założeniu, że Red Dead Redemption 2 nie istnieje.

Dołącz do dyskusji

Advertisement