Klony największej sekwoi na świecie pomogą nam pozbyć się nadmiaru CO2 z atmosfery

Artykuł/Nauka 19.12.2018
Klony największej sekwoi na świecie pomogą nam pozbyć się nadmiaru CO2 z atmosfery

Klony największej sekwoi na świecie pomogą nam pozbyć się nadmiaru CO2 z atmosfery

Archangel Ancient Tree Archive (AATA), organizacja non-profit, która zajmuje się archiwizowaniem DNA najstarszych gatunków drzew zrealizowała właśnie jeden ze swoich najbardziej szalonych pomysłów. 14 grudnia posadzono 75 klonów sekwoi wywodzących się bezpośrednio od największych przedstawicieli tego gatunku.

Tak, na tym świecie żyją ludzie, którzy pasjonują się archiwizowaniem kodu genetycznego starych gatunków drzew. Szanuję ten styl życia. Co więcej, AATA oprócz zbierania materiałów do klasera, ma całkiem niezłe pomysły na wykorzystanie swojej bazy danych. Ale od początku.

Kojarzycie to zdjęcie?

sklonowane sekwoje
Źródło: Archangel Ancient Tree Archive

Ten ogromny pień doczekał się nawet nazwy: Fieldbrook Redwood Stump. Jest to zresztą pozostałość po jednej z najbardziej okazałych sekwoi wieczniezielonych. Tuż przed ścięciem mierzyła ona ok. 120 metrów, a średnica jej pnia (tuż przy ziemi) wynosiła 11 metrów. Pokaźne rozmiary drzewa stały się zresztą przyczyną jego ścięcia. W 1890 r. nikt nie przywiązywał zbytniej wagi do zabytkowej wartości tego okazu.

Drzewo ścięto podobno w wyniku zakładu dokonanego po kilku głębszych. Ktoś twierdził bowiem, że nie da się zrobić stołu, który pomieściłby 40 osób z pojedynczego kawałka pnia. Tyle zachęty wystarczyło, żeby ściąć drzewo, które rosło sobie spokojnie przez ostatnie 4000 lat.

sklonowane sekwoje
Sklonowana sadzonka. Wygląda dość niepozornie. Źródło: Archangel Ancient Tree Archive

Sekwoje to jednak osobliwy gatunek drzew, który nie poddaje się tak łatwo. Przedstawicielom AATA udało się uzyskać materiał DNA z pozostałości po pięciu największych drzewach z tego gatunku i dzięki technologii klonowania uzyskać aż 75 nowych sadzonek. Zanim członkowie AATA posadzili je na terenie parku narodowego Presidio w San Francisco, każdy klon dorastał ok. 2,5 roku w zamkniętych, wręcz laboratoryjnych, warunkach. Tym sposobem udało nam się wskrzesić drzewa, które wykiełkowały na naszej planecie w czasach, kiedy ludzkość korzystała z zupełnie innych kalendarzy.

To nie jest zwykły happening. Klony tych prastarych drzew mogą pomóc nam w… walce z ociepleniem klimatu

Walka ta będzie przebiegać dość powolnie, ale sama koncepcja jest całkiem interesująca. Sekwoje wieczniezielone to największe drzewa na świecie. Dorosłe osobniki są w stanie zaabsorbować od 200 do 250 ton dwutlenku węgla. Pofantazjujmy teraz trochę i załóżmy, że w niedalekiej przyszłości, ktoś stwierdziłby, że pomysł masowego sadzenia sekwoi jest dobry, ale trzeba by jakoś usprawnić ich tempo wzrostu, żeby nie czekać kolejnych kilku tysięcy lat.

Co powiecie na sekwoje gmo wzbogacone o gen szybkiego wzrostu? Naukowcy z Forest Scientists w Oregon State University pracują nad takim rozwiązaniem. Ich praca skupia się co prawda na programowaniu ograniczonego wzrostu drzew (rozwiązanie to powstało z myślą o miejskim zadrzewieniu), ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nieco zmodyfikować to rozwiązanie. Chińskim naukowcom udało się już zresztą wyhodować szybko rosnące topole, które są w stanie rosnąć o 1 metr w górę w zaledwie 1 miesiąc.

Nie są to zresztą jedyne badania dotyczące genetycznych modyfikacji drzew. Polscy naukowcy pracują nad wyhodowaniem transgenicznej śliwy, odpornej na wirusową chorobę o wdzięcznej nazwie szarawka. Wiele badań dotyczy też gatunków modyfikowanych na potrzeby przemysłu papierniczego.

Dlaczego więc nie hodować bardzo szybko rosnących sekwoi, które mogłyby pomóc nam w walce z ociepleniem klimatu? Brzmi trochę niedorzecznie, ale pomysł ten ma całkiem sporo sensu. Podejrzewam też, że nie byłby przesadnie drogi w realizacji. Szczególnie jeśli porównamy go z kosztami, jakie nieść będzie za sobą dalszy wzrost średniej temperatury na naszej planecie.

Dołącz do dyskusji