Województwo podkarpackie uwalnia polski potencjał. Byliśmy na Kongresie 590

Województwo podkarpackie uwalnia polski potencjał. Byliśmy na Kongresie 590

Województwo podkarpackie uwalnia polski potencjał. Byliśmy na Kongresie 590

Kilkanaście kilometrów od Rzeszowa położony jest Port Lotniczy Rzeszów – Jasionka, a kilkaset metrów dalej widać kopuły wielkiego Centrum Wystawienniczo-Kongresowego Województwa Podkarpackiego, które ochrzczone zostało jako G2A Arena. To właśnie tam odbywa się Kongres 590, jedna z najważniejszych imprez ekonomicznych w Polsce.

To wydarzenie kusi ważnymi nazwiskami. Patronem jest prezydent Andrzej Duda, obecny był również premier Mateusz Morawiecki, na kongresie pojawił się i debatował minister Jarosław Gowin, a także minister Jadwiga Emilewicz. Swoją obecność zaznaczyli politycy, prywatni przedsiębiorcy, osoby decyzyjne w spółkach Skarbu Państwa. Wśród gości specjalnych pojawili się m. in. Thomas J. Lee (współzałożyciel Fundstrat Global Advisors) i Imran Khan (członek zarządu ds. strategii w Snap Inc.). Nie brakowało wystawców, polskich i lokalnych firm, ale swoje wysepki miał również Huawei i Google.

Impreza zaczęła się w czwartek 15 listopada. Od rana przed wejściem do G2A Arena ustawiały się kolejki. Organizator podaje, że pierwszego dnia na kongresie pojawiło się ponad 5 tys. osób.

Częścią tożsamości Kongresu 590 jest województwo podkarpackie.

Otwierając Kongres, marszałek województwa podkarpackiego, Władysław Ortyl już w pierwszych słowach wspomniał Ignacego Łukasiewicza, nadając ton nie tylko swojej wypowiedzi, ale również całemu wydarzeniu. Wynalazca lampy naftowej urodził się bowiem w Zadusznikach, niewielkiej wsi właśnie w województwie podkarpackim. Marszałek sygnalizował w ten sposób podejście regionu do innowacji i rozwoju, również technologicznego.

Prezydent Andrzej Duda mówił o tym, jak ważne dla gospodarki kraju są małe i średnie firmy, jak istotna jest przedsiębiorczość obywateli. W otwierającym Kongres 590 przemówieniu pojawiła się również kwestia wysokości wynagrodzeń i dążenia do tego, aby dochody Polaków zbliżały się płac w Europie Zachodniej.

Wydarzenie podzielono na bloki tematyczne, wśród których pojawiały się zagadnienia społeczne, podatkowe, te związane z handlem, eksportem, inwestycjami, biznesem i przedsiębiorczością.

Na przykład dyskusja dotycząca “odbudowy globalnej równowagi 1918-2018” obejmowała między innymi wyzwania, które stoją przed światowymi gospodarkami, a przede wszystkim przed gospodarką polską. Pojawiła się kwestia napięć między dynamicznym rozwojem a bezpieczeństwem społecznym i socjalnym. Zastanawiano się nad tym, jaką drogę powinni obrać ekonomiści i politycy, aby móc konkurować z najszybciej rozwijającymi się państwami, nie ponosząc przy tym wielkich kosztów społecznych. Mówiono także o regulacjach w kontekście rozwoju nowych technologii.

Bardzo mocnym punktem programu Kongresu 590 były debaty.

Tematy dotyczyły spraw najbardziej nośnych medialnie, bo dyskutanci mówili o spółkach Skarbu Państwa i ich roli w promocji Polski. Debatowano o programie 500+, jego wpływie na dzietność i poprawie sytuacji kobiet w dłuższej perspektywie. Ciekawe, że jednym z wracających tematów było to, czy gospodarka może zwiększać konkurencyjność przy jednoczesnym wzroście solidarności społecznej. Jaki widać, wraz z programami socjalnymi rządu, wraca pytanie o kierunek, jaki powinni obrać politycy.

W sekcji społecznej można było uczestniczyć w dyskusjach, które dotyczyły nie tylko polityki wewnętrznej i gospodarki. W trakcie jednego z paneli rozmawiano o tym, jak Polska może budować tzw. soft power, a więc jak zdobywać wpływy dzięki atrakcyjności polityki, idei czy kultury. Pojawiła się między innymi propozycja, aby kultura spychała negatywne skojarzenia o Polsce, by inwestować w polskich artystów, w gry komputerowe, które mogą budować pozytywne skojarzenia. Jak mówił redaktor Tomasz Wróblewski, łatwo zauważyć, że soft power szybko zmienia się w hard power.

Pierwszy dzień zwieńczyła gala przyznania Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP.

Wyróżnienia przyznawano w 7 kategoriach. Wręczono także dwie nagrody specjalne, jedną z nich – z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – otrzymała Warszawska Fabryka Platerów HEFRA. W kategorii „Narodowy sukces” wyróżniono firmę Ceramika Paradyż. Wśród nagrodzonych nie zabrakło również firmy z województwa podkarpackiego. W kategorii „Lider Małych i Średnich Przedsiębiorstw” wyróżniony został Ultratech – przedsiębiorstwo, które należy do Klastra Dolina Lotnicza, zajmuje się produkcją części i podzespołów dla firm lotniczych i energetycznych.

Klaster Dolina Lotnicza zlokalizowany jest w południowo-wschodniej Polsce, a jego serce znajduje się w Rzeszowie. Zgromadzone tam przedsiębiorstwa – a jest ich ponad 160 – zapewniają 90 proc. produkcji w polskim przemyśle lotniczym. Celem klastra jest m. in. stworzenie odpowiednich warunków do rozwoju firm przemysłu lotniczego w regionie.

Województwo podkarpackie to jedyny region, który wskazał lotnictwo jako swoją inteligentną specjalizację.

Nie dziwi więc, że jedna z dyskusji dotyczyła pytania: „Czy Polska jest gotowa tworzyć samoloty własnej konstrukcji?”. W rozmowie brał udział m.in. marszałek województwa podkarpackiego – Władysław Ortyl, prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej – Witold Słowik, dr inż. Józef Grzybowski z Politechniki Rzeszowskiej, minister Jerzy Kwieciński, dyrektor Instytutu Lotnictwa – Paweł Stężycki, członek zarządu PZL Mielec – Adam Wojtas. Paneliści zastanawiali się, czy nasz kraj ma kompetencje, aby zaprojektować i wyprodukować własny samolot. Dyskutanci nie byli zgodni. Pojawiały się głosy entuzjastyczne, ale podnoszono również, jak wielkie i trudne jest to przedsięwzięcie. Minister Jerzy Kwieciński mówił, że branża lotnicza jest bardzo ważna i ma wielki wpływ na całą krajową gospodarkę. Podkreślał również, że Polska musi szukać własnych rozwiązań, a nie opierać się jedynie na kopiowaniu innowacyjnych zagranicznych wzorców.

Wśród argumentów przemawiających za podjęciem tego projektu warto wyróżnić choćby spostrzeżenie, że samolot polskiej konstrukcji mógłby powstać w porozumieniu z innymi państwami. Mogłoby to ułatwić znalezienie rynków zbytu dla tej maszyny. Z drugiej strony sporu pojawił się głos, że Polska utraciła w latach 90. zdolność opracowania własnego samolotu i wdrożenia go do produkcji.

Kongres otwierał prezydent Andrzej Duda, a drugiego dnia, tuż przy końcu, głos zabrał Prezes Rady Ministrów, Mateusz Morawiecki. Premier po raz kolejny nawiązał do Ignacego Łukasiewicza, jako symbolu przedsiębiorczości i innowacyjności, w pewien sposób pointując Kongres 590. Zapewniał również o swoim wsparciu dla biznesu, dla małych i dużych przedsiębiorstw. W trakcie Kongresu 590 został zaprezentowany również projekt Centrum Nauki „Łukasiewicz”, czyli placówki edukacyjnej na wzór warszawskiego Centrum Nauki Kopernik.

Imprezę urozmaicały stanowiska lokalnych firm, polskich spółek i globalnych gigantów. Nie zabrakło również regionalnych akcentów kulinarnych. Na niewielkich stoiskach można było zakosztować produktów utożsamianych z regionalną kuchnią, większość potraw bazowała na lokalnych składnikach. Pierwszy dzień zwieńczony został bankietem zatytułowanym Podkarpackie Smaki, a wcześniej wszyscy uczestnicy mogli posłuchać koncertu Filharmonii Podkarpackiej z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

Tagi:

Dołącz do dyskusji

Advertisement