Sony patentuje zupełnie nowy rodzaj kartridża do gier wideo. Zaraz… że co robi?!

News/Gry 27.11.2018
Sony patentuje zupełnie nowy rodzaj kartridża do gier wideo. Zaraz… że co robi?!

Sony patentuje zupełnie nowy rodzaj kartridża do gier wideo. Zaraz… że co robi?!

Do sieci trafił projekt zupełnie nowego kartridża, jaki w południowokoreańskim urzędzie patentowym złożyło Sony. Co oznacza nieoczekiwany ruch producentów konsol PlayStation?

Kartridż to nośnik, który już od dłuższego czasu nie jest utożsamiany ze stacjonarnymi konsolami. Nawet Nintendo, które do dzisiaj stosuje tego typu nośniki w przenośnych urządzeniach, zrezygnowało z kartridżów w stacjonarnych modelach swoich platform do gier. Ostatnią stacjonarną konsolą Wielkiego N wykorzystującą plastikowe płytki było Nintendo 64. GameCube korzystał już z dedykowanych płyt miniDVD od Panasonica. Wii oraz Wii U obsługiwały z kolei klasyczne krążki DVD.

Można zakładać, że kartridż Sony raczej nie powstał z myślą o stacjonarnym urządzeniu.

Szczerze wątpię aby patent złożony do koreańskiego urzędu miał coś wspólnego z PlayStation 5. No chyba, że nowy Plejak ma być urządzeniem hybrydowym, tak jak Nintendo Switch. To byłoby coś naprawdę niesamowitego, chociaż obawiałbym się o moc takiej hybrydy. No i jej cenę. Dlatego nie wydaje mi się, żeby Sony odważyło się na tak szalony ruch.

Skoro nie PlayStation 5, to może zupełnie nowa konsola przenośna? W 2015 roku Sony obraziło się na przenośną rozgrywkę, przerywając wsparcie dla PS Vity i deklarując przywiązanie do stacjonarnych platform. Jednak od 2015 r. sporo się zmieniło. Komponenty są tańsze i bardziej wydajne. Nowe standardy łączności i ładowania pozwalają na więcej. No i nie można zapomnieć o Nintendo Switchu. Hybryda pokazała, że na rynku zdominowanym przez smartfony i tablety wciąż jest miejsce na dobrą konsolę przenośną.

Sony to zamerykanizowana i zglobalizowana, ale wciąż firma japońska. Azjaci uwielbiają gry mobilne.

Jestem przekonany, że w Sony Interactive Entertainment dominuje sentyment do platform PlayStation Portable oraz PlayStation Vita. Zamiłowanie do przenośnego grania zostało tylko spotęgowane udanym debiutem Switcha. Nintendo pokazało rynkowym rywalom jak stworzyć dobry, pomysłowy produkt mobilny. Pod wieloma względami Switch to zaprzeczenie Vity. Zamiast drogich kart pamięci postawiono na tanie microSD. Miast szerokiego katalogu na start postawiono na stabilny, miarowy napływ gier.

Większość chyba zgodzi się ze mną, że Vita była dobrą konsolą. Wbrew pozorom przenośnego PlayStation nie zabiły smartfony. Zrobiły to idiotyczne decyzje Sony, jak ta z horrendalnie drogimi kartami pamięci. Vita pojawiła się również w bardzo niedogodnym momencie. Nadchodząca premiera PS4 zepchnęła handheld w cień, a Sony nie miało dobrego pomysłu, jak z tego cienia swój produkt wyciągnąć i wypromować.

Patent kartridża na nowo rozbudza wyobraźnię miłośników poważnego przenośnego grania.

Uogólniony podgląd graficzny patentu pokazuje podłużny obiekt z ciekawą dziurką w środku. Od razu przyszło mi do głowy, że dziura jest po to, aby wsunąć tam palec wskazujący i w ten sposób wygodnie wysuwać kartridż z konsoli. Po przeciwległej stronie będziemy mieli z kolei piny, za pomocą których nośnik będzie się łączył z urządzeniem przenośnym. To jednak tylko moja wyobraźnia.

Jako miłośnik mobilnego grania nie chcę robić sobie wielkich nadziei. Od patentu na kartridż do przenośnej konsoli jest gigantyczna droga. Firmy zajmujące się produkcją urządzeń RTV oraz AGD złożyły setki i tysiące patentów, z których nigdy później nie skorzystały. Martwe dokumenty. Dlatego chociaż ruch Sony wzbudza we mnie wielką ekscytację, próbuję gasić ją w zarodku. Nie byłby to pierwszy raz gdy Sony tworzy projekt związany z przenośną konsolą, a następnie nigdy go nie wykorzystuje.

Dołącz do dyskusji