Będzie hit prezentowy. PlayStation Classic koncertowo gra na sentymencie – pierwsze wrażenia

Recenzja/Gry 08.11.2018
Będzie hit prezentowy. PlayStation Classic koncertowo gra na sentymencie – pierwsze wrażenia

Będzie hit prezentowy. PlayStation Classic koncertowo gra na sentymencie – pierwsze wrażenia

Po 21 latach Tekken 3 dalej dostarcza tonę frajdy. Siedziałem dzisiaj przed telewizorem, grałem w bijatykę z 1997 r. i szczerzyłem się od ucha do ucha. PlayStation Classic to nowa konsola Sony, która gra na sentymentach osób pamiętających złącze RCA oraz konflikty PAL – NTSC. Sprzęt zdaje się być skazany na sukces, chociaż kilka elementów można jeszcze poprawić.

Jedna konsola, dwadzieścia tytułów z pierwszego PlayStation oraz dwa kontrolery – to zestaw, którym Sony chce podbić serca starszych graczy. Miałem przyjemność usiąść na kilka godzin przed PlayStation Classic i przedpremierowo sprawdzić, co potrafi urządzenie nawiązujące do kultowego szaraka. Czekał na mnie Tekken 3, Destruction Derby, Syphon Filter, Final Fantasy VII oraz inne hity minionego wieku.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to wygląd konsoli. PlayStation Classic wzbudza masę wspomnień

Bez cienia wątpliwości stwierdzam, że pośród wszystkich retro-konsol: NES, SNES oraz PSX, to właśnie PlayStation Classic został najlepiej wykonany. Każdy przycisk na obudowie jest klikalny i każdy ma swoje zastosowanie. Nie ma obszarów z tanim, kiepsko wyciętym plastikiem pozbawionym szczegółów. Wszystkie żeberka, wcięcia i kształty są takie, jakie powinny. Produkt nie straszy tandetą, czego nie można napisać o każdym retro sprzęcie.

Do ideału zabrakło tylko otwieranego wieka na płyty CD. Po co miałoby się otwierać, skoro konsola została zminiaturyzowana i nie obsługuje płyt? Nie mam bladego pojęcia. Ale jako posiadacz szaraka z 1994 r., jarałbym się wtedy jeszcze bardziej. Zawsze mogłaby być to skrytka na kabel ładujący i złącze HDMI. Pozwoliłoby to zaoszczędzić jeszcze więcej miejsca podczas transportu i zabierania PlayStation Classic do znajomych.

Sony zdecydowało się na klasyczny kontroler PlayStation, który pojawił się w 1994 r.

Wielu graczy może o tym nie wiedzieć bądź tego nie pamiętać, lecz w 1994 roku kultowy DualSchock wciąż jeszcze nie istniał. Historycznie pierwszy pad PlayStation nie miał wibracji ani nie posiadał analogów. Właśnie na ten skromniejszy model zdecydowało się Sony, pakując go do zestawu z konsolą Classic. Trochę szkoda, że w Rainbow Six z 2000 r. musimy grać bez gałek analogowych.

Dobra wiadomość jest za to taka, że w zestawie z PlayStation Classic znajdują się dwa pady. Dzięki temu od razu można przystąpić do kanapowej zabawy ze znajomym. Każdy z padów łączymy z jednostką za pomocą kabla USB. Jestem ciekaw, jak wykorzystają to gracze na PC. Być może klasyczne kontrolery PlayStation będzie można wykorzystać również z komputerowymi emulatorami? Czas pokaże, ale fani ROM-ów na pewno już zacierają ręce na pierwsze testy.

Zestaw gier to największa siła, jak i największa słabość PlayStation Classic.

Tworząc listę gier, Sony miało naprawdę trudne zadanie do wykonania. W przeciwieństwie do Nintendo, firma nie posiadała aż tak spektakularnego katalogu tytułów na wyłączność. Wszakże PSX był ich pierwszą konsolą, podczas gdy Wielkie N istniało na rynku już od kilku generacji platform do grania. Dlatego Sony musiało się porozumieć z zewnętrznymi wydawcami, takimi jak Bandai Namco czy Ubisoft, aby ich gry znalazły się wewnątrz konsoli. Domyślam się, że nie było łatwo.

Ostatecznie na PlayStation Classic można uruchomić dwadzieścia zróżnicowanych gier. Część z nich to absolutne klasyki, jak Resident Evil, Final Fantasy VII, Tekken 3, Destruction Derby, Rayman, Grand Theft Auto czy Syphon Filter. Druga część… cóż, budzi kontrowersje. Mr Driller czy Battle Arena Toshinden to nie są gry, dla których kupuje się retro-konsolę. Na pewno mają swoich zwolenników, ale bez zastanowienia przehandlowałbym je na Tony’ego Hawka, smoka Spyro, Larę Croft czy Crasha Bandicoota.

Pełna lista gier:

  • Battle Arena Toshinden
  • Cool Boarders 2
  • Destruction Derby
  • Final Fantasy VII
  • Grand Theft Auto
  • Intelligent Qube
  • Jumping Flash
  • Metal Gear Solid
  • Mr Driller
  • Oddworld: Abe’s Oddysee
  • Rayman
  • Resident Evil Director’s Cut
  • Revelations: Persona
  • Ridge Racer Type 4
  • Super Puzzle Fighter II Turbo
  • Syphon Filter
  • Tekken 3
  • Tom Clancy’s Rainbow 6
  • Twisted Metal
  • Wild Arms

Nie mam za to wątpliwości, że katalog jest bardzo zróżnicowany. Fani gier wyścigowych dostali R4 Ridge Racera Type 4, Twisted Metal oraz Destruction Derby. Miłośnicy przygód dla jednego gracza zanurzą się w reżyserskiej wersji Resident Evil, w Metal Gear Solid oraz Oddworld: Abe’s Odyssey. W pamięci konsoli są dwa solidne jRPG – Persona oraz Wild Arms – z kolei amatorzy kanapowego grania we dwoje na pewno uruchomią Tekkena 3. Nie ma mowy o tym, aby starszy gracz nie znalazł w ofercie Sony czegoś dla siebie. Wolałbym jednak, żeby kultowych marek było więcej.

Sony zdecydowało się na wyświetlanie programów w formacie 4:3. Dzięki temu gry są jak dawniej, ale…

Inni producenci retro-konsol pokazali, że można zaoferować graczom więcej możliwości. Przykładowo, SNES Mini oferuje nie tylko oryginalne proporcje 4:3, ale również rozciągnięte 16:9 oraz 16:9 ze sztucznym retro filtrem wyświetlacza CRT. Cieszy, że Sony postanowiło zachować oryginalny format, ale zawszę wolę, gdy klient ma możliwość wyboru. Tutaj tego zabrakło. Wątpię również, by coś w tej materii zmieniło się po premierze. Classic nie posiada dostępu do Internetu, toteż aktualizacje oprogramowania raczej nie wchodzą w grę.

Oczywiście nowoczesny system pozwala na więcej niż oryginalne PlayStation z 1994 r. Każda z 20 gier może zostać wstrzymana w DOWOLNYM momencie, a także wznowiona w dokładnie tym samym miejscu. Nawet po ponownym uruchomieniu urządzenia. Do tego dochodzi wirtualna karta pamięci dla każdej gry wideo. Do pełni szczęście zabrakło mi tylko klimatycznych opisów dla każdej z gier. Jakichś ciekawostkek od producentów, grafik koncepcyjnych albo dzienników deweloperskich. Muszę również dodać, że oprogramowanie nie posiada wsparcia dla języka polskiego.

Detale, smaczki i mrugnięcia okiem.

Jestem przekonany, że PlayStation Classic będzie hitem zakupowym. To projekt skazany na sukces. Po kilku godzinach z tym urządzeniem wiem jednak, że Sony mogło lepiej przemyśleć kilka elementów. Jak każda mini-konsola dostępna na rynku, również ta nie jest idealna. Architekci urządzenia ujęli mnie za to kilkoma smaczkami, które zostaną docenione przez posiadaczy pierwszego PlayStation z 1994 r.


W PlayStation Classic bardzo spodobały mi się smaczki dedykowane starszym fanom. Przykładowo, chociaż gry są preinstalowane w pamięci konsoli, to i tak trzeba naciskać przycisk wymiany płyty w napędzie podczas ogrywania Final Fantasy VII. Ot, taka namiastka żonglowania krążkami, którą pamiętają posiadacze szarego PSX-a. Do tego po uruchomieniu każdej gry włączone zostaje kultowe logo wraz z mandatoryjnym dźwiękiem rozruchowym.

Tyle wspomnień. Tyle emocji. Włączy się czy nie włączy? Wczyta płytę lub nie? Korzystając z PlayStation Classic nie mam już tych rozterek. Wszystko działa płynnie, nie zacina się, nie zawiesza ani nie laguje. Wręcz brakuje swoistego easter egga z koniecznością zresetowania malutkiego sprzętu od czasu do czasu. Na pewno miałbym taką opcję włączoną w ustawieniach.

  • Cena: 449 zł
  • Skład zestawu: konsola, dwa kontrolery, kabel HDMI, kabel micro-USB
  • Wymiary: długość 149 mm, wysokość 33 mm, szerokość 105 mm, masa 170 g

Dołącz do dyskusji

Advertisement